fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Podróże

Wakacje 2019 będą drogie. Nie ma co liczyć na last minute

Wakacje 2019. Polskie morze bądź góry, a jeśli za granicą, to przede wszystkim Turcja i Grecja – tak wyglądają nasze wybory kierunków wakacyjnych.
Adobe Stock
Statystyczny Polak, który wyjedzie w tym roku na urlop, wyda na niego 3,4 tys. złotych, o 670 złotych więcej niż rok wcześniej – wynika z analizy instytucji finansowej Provident.

Najwięcej zapłacą ci, którzy na wyjazd zdecydowali się dopiero teraz. Tym bardziej, że ceny już wzrosły. – Średnia wartość rezerwacji jest o około 500 złotych większa niż w roku ubiegłym. A najpopularniejsze kierunki to: Riwiera Turecka, Turcja Egejska, a w Grecji Kreta i Zakintos. I popyt na takie wakacje rośnie. Do tej pory sprzedaliśmy około 10 procent oferty letniej więcej w porównaniu z zeszłym rokiem w tym samym okresie – mówi Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka.

Jego zdaniem Polacy rezerwują wakacje coraz wcześniej, doceniając promocje w przedsprzedaży, nawet na rok przed terminem wyjazdu. – Część hoteli, zwłaszcza rodzinnych, wyprzedaje się praktycznie w ciągu pierwszego miesiąca sprzedaży – dodaje Piotr Henicz.

Nadal więcej Polaków decyduje się na spędzenie urlopu w kraju niż za granicą. Ale i tu jest drożej. Według informacji wyszukiwarek miejsc noclegowych liczba rezerwacji na lipiec i sierpień wzrosła w ciągu ostatniego miesiąca o 33 procent. – Od kiedy nastała fala upałów, widzimy wyraźne zwiększenie zainteresowania dłuższym wypoczynkiem nad morzem i jeziorami. I taniej już nie będzie – przekonuje Agnieszka Wirkowska, ekspertka Noclegi.pl.

Według jej wyliczeń w najpopularniejszych miejscowościach w górach, takich jak Wisła, można się spodziewać w ciągu najbliższych tygodni wzrostu cen nawet o 60 proc. Przed sezonem płaciliśmy tam średnio 54 złotych za noc, podczas gdy zeszłoroczna średnia to 88 złotych. Nad Bałtykiem najdroższy jest Sopot. Tu hotelarze zapowiadają skok cen co najmniej o 30 procent.

wakacje 2019

Wakacje 2019 – to nie będzie lato pełne ofert last minute

Urlopowicze nie mają co liczyć, że czekanie do ostatniej chwili zmniejszy cenę wypoczynku. Będzie coraz drożej, a wybór miejsc wakacyjnych z dnia na dzień jest coraz mniejszy.

Touroperatorzy wyciągnęli wnioski z błędów z ubiegłego lata i w tym roku ograniczyli swoją ofertę, dlatego z decyzją o zakupie wycieczki nie warto czekać do ostatniej chwili – przekonuje Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbowa. – Radzimy więc kupować tu i teraz, bo z każdym dniem atrakcyjnych propozycji będzie coraz mniej. W naszej firmie stawiamy na oferty tzw. first minute, klienci kupujący z wyprzedzeniem mogą liczyć na liczne rabaty, dodatkowe usługi wliczone w cenę i większy wybór hoteli czy połączeń.

Gdzie odpoczywają Polacy

W tym roku wśród klientów biur podróży najpopularniejsza jest Turcja, która wyprzedziła Grecję, dokąd Polacy przez kilka lat najchętniej jeździli na wakacje. Ceny wyjazdów do tych dwóch krajów w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrosły średnio o ok. 100 złotych za tydzień dla jednej osoby. Skąd popularność akurat tych dwóch krajów?

– Turysta z Polski jest przez nas postrzegany jako klient wymagający, który wybierając wycieczki nie kieruje się wyłącznie ceną. Polacy wybierają oferty all inclusive, a także hotele o wyższym standardzie. I chętnie uczestniczą w wycieczkach, spędzają czas poza hotelem. Turcja chce teraz zainteresować polskich turystów nowymi kierunkami. Mamy pomysł „na każdego turystę – mówi Volkan Akgül, radca ds. kultury i informacji Ambasady Turcji w Warszawie.

– A w Grecji Polakom odpowiada kuchnia i doskonała atmosfera – uważa Adam Górczewski, rzecznik prasowy biura Grecos.

Tyle że już w poprzednim sezonie biura zauważyły przesyt tym krajem. – Z pewnością jednym z podstawowych czynników wyboru jest koszt wakacji, a Turcja w niemal każdym standardzie jest znacznie tańsza niż oferty greckie. Sytuacja w Turcji się uspokoiła i nie słyszymy już tak często jak w ostatnich latach o demonstracjach, zamieszkach i zamachach terrorystycznych. To jest dla turystów gwarancją bezpieczeństwa. Co najważniejsze, wśród klientów polskich biur podróży ten kraj stał się pierwszym wyborem, gdy chcą spędzić wakacje all inclusive w najwyższym standardzie za najniższą cenę – mówi Radosław Damasiewicz, dyr. marketingu i e-commerce w Travelplanet.pl.

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Travelplanet.pl dla „Rzeczpospolitej”, do połowy czerwca, a więc na tydzień przed rozpoczęciem przerwy szkolnej, wyjazdy z biurami podróży w okresie 20 czerwca – 31 sierpnia zarezerwowało ok. 10 procent turystów więcej niż w 2018 r. I nie ma specjalnych różnic między szczytem sezonu (lipiec–sierpień) a całym szeroko rozumianym okresem wakacyjnym (czerwiec – wrzesień). W obydwu wypadkach wzrost średniego kosztu wypoczynku od osoby jest niewielki (to odpowiednio 50 i 30 zł) co oznacza, że jest on znacząco mniejszy niż wzrost płac. Średni koszt wakacji (odpowiednio 2554 zł i 2485 zł na osobę) wzrósł o 1–2 procent.

Dla porównania – według GUS średnia płaca w pierwszym kwartale 2019 wynosiła 4951 zł i była o ponad 7 procent większa od średniej płacy w I kwartale 2018 roku.

wakacje 2019Fot. Adobe Stock

Wakacje 2019 – wielki powrót Tunezji do formy

A jeśli ktoś nie chce spędzić urlopu w Turcji bądź Grecji? Uwagę zwraca duży wzrost rezerwacji wypoczynku w Tunezji, która po latach posuchy, spowodowanej zamachami i niestabilną sytuacją, wraca do łask turystów, oraz Cypru, który wskoczył do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych kierunków. Albania osunęła się o jedno oczko, ale wciąż wakacje w tym kraju należą do jednych z tańszych.

Konsekwencją przesunięcia się Turcji na pierwsze miejsce w rankingu popularności jest również istotna zmiana komfortu wypoczynku turystów. Przy niezmienionym poziomie rezerwacji hoteli czterogwiazdkowych (nieco ponad 49 proc.), wyraźnie wzrosły rezerwacje wakacji w najwyższym, pięciogwiazdkowym komforcie (z 23 do 27 proc.), spadła zaś popularność obiektów trzygwiazdkowych (z 25 do 20 proc.). Turcja wśród klientów biur podróży uważana jest za kraj, który oferuje hotele pięciogwiazdkowe w najlepszych cenach – wynika z analizy Travelplanet.pl.

Trójmiasto goni cenowo zagranicę

Polacy coraz chętniej spędzają także wakacje w kraju. Co ciekawe, w rankingu popularności urlopowych kierunków i wypoczynku organizowanego za pośrednictwem biur podróży, nasz kraj jest coraz bliżej pierwszej dziesiątki. To warte podkreślenia, bo przecież przeważająca część osób odpoczywających w kraju organizuje swoje pobyty na własną rękę.

Wakacje w Polsce nadal są uważane za mniej kosztowne. A za niższym kosztem urlopu organizowanego za pośrednictwem biur podróży, kryje się kilka czynników. Po pierwsze, oferty nie obejmują dojazdu/dolotu, turyści zaś znacznie chętniej rezerwują hotele niższej kategorii niż w wypadku wyjazdów zagranicznych. Tyle że tygodniowe wakacje w okolicach Trójmiasta kosztują już średnio 2324 złotych! A to już jest cena wypoczynku za granicą.

Ceny o jedną trzecią mniejsze proponują miejscowości mniej popularne, jak nadmorskie Sianożęty i Pogorzelica czy mazurskie Wilkasy lub Miłomłyn, które być może nie kuszą hałaśliwą atmosferą kurortu i tłumami na deptakach, dają za to szansę na spokojniejszy wypoczynek i kontakt z przyrodą.

W tej chwili średni koszt tygodniowych wakacji czteroosobowej rodziny w mniej znanej miejscowości w górach lub nad morzem (np. Gliczarów Górny, Poronin, Ustronie Morskie) to 924 złote (nocleg plus śniadanie) – wynika z informacji Noclegi.pl. Zatem jest w zasięgu wielu gospodarstw domowych dzięki programowi 500+.

Grzegorz Kołodziej noclegi.pl

Od kilku tygodni wraz z malejącą dostępnością miejsc noclegowych ich ceny rosną – w minionym miesiącu aż o jedną trzecią. A nie jest to jeszcze maksimum, którego spodziewamy się w szczycie sezonu. Szacujemy, że wówczas ceny wzrosną o kolejne 30 proc. Zatem to ostatni moment na rezerwację noclegu w przystępnej cenie. Ale ostatecznie i tak o tym, ile zapłacimy za wakacje, zdecyduje pogoda.

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA