fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Oszczędności

Sami odpowiadamy za bezpieczeństwo swojego konta bankowego

Jeśli przestępca przejmie od klienta identyfikator i hasło dostępu do usługi oraz kody autoryzujące transakcje, krytyczny staje się czas reakcji
Adobe Stock
Czy okradziony przez hakerów klient sam musi spłacać zaciągniętą przez nich pożyczkę? Często banki tego wymagają od ofiar przestępców.

– Co do zasady, ostateczne rozstrzygniecie w sprawie może następować dopiero po decyzji policji i wyroku sądu – przyznaje Piotr Wardziak, z biura prasowego PKO BP.

– Klient powinien działać rozważnie, chronić swoje dane autoryzacyjne i nie udostępniać ich nikomu. Powinien również dbać o bezpieczeństwo swoich urządzeń i w żadnym wypadku nie instalować na nich oprogramowania niewiadomego pochodzenia – mówi Mirella Gmur-Dzieduszycka, z biura prasowego ING Banku Śląskiego.

Podkreśla, że jeśli przestępca przejmie od klienta identyfikator i hasło dostępu do usługi oraz kody autoryzujące transakcje, krytyczny staje się czas reakcji.

– Klient powinien natychmiast skontaktować się z infolinią banku i zgłosić tam fakt nieautoryzowanych transakcji. Jeśli taka informacja dotrze do banku szybko, bank ze swoje strony zablokuje natychmiast możliwość realizacji kolejnych nieautoryzowanych transakcji, co może uchronić pozostałe na rachunkach klienta środki oraz zwróci się do banków, gdzie przelano środki o ich blokadę. W takiej sytuacji istnieje szansa odzyskania  środków – twierdzi Mirella Gmur-Dzieduszycka.

Podkreśla, że klient powinien również zawiadomić o przestępstwie organy ścigania, a bank współpracuje z organami ścigania i ze swej strony przekazuje posiadane informacje, które mogą pomóc w ujęciu sprawców.

– W przypadku, gdy nie uda się odzyskać środków, bank analizuje indywidualnie każdy przypadek takiego zdarzenia i podejmuje decyzję o rekompensacie lub braku rekompensaty utraconych środków w zależności od tego, czy klient działał zgodnie z regulaminem usługi – zapewnia Mirella Gmur-Dzieduszycka.

Zapewnia też, że „bank dostrzega również ogromną rolę procesu podnoszenia świadomości klientów – jak bezpiecznie korzystać z kanałów elektronicznych i bardzo aktywnie działa w tym obszarze, używając wielu różnych sposobów dotarcia z komunikacją do swoich klientów”.

To są indywidualne decyzje

Jak poinformowało nas biuro prasowe BNP Paribas „każdy tego typu przypadek rozpatrywany jest indywidualnie”. – Zawsze współpracujemy z organami ścigania – zapewnia bank.

Także Mariola Dworakowska, specjalista ds. bezpieczeństwa w Santander Bank Polska przyznaje, że bank podchodzi indywidualnie do reklamacji zgłaszanych przez naszych klientów.

– W każdej oceniania jest konkretna sytuacja, zachowanie zasad bezpieczeństwa i autoryzacji transakcji, mając także na uwadze obowiązki klientów określone w regulaminie usług online dla klientów indywidualnych, jak choćby obowiązek nieudostępniania haseł, narzędzi autoryzacyjnych – mówi Mariola Dworakowska.

Z praktyki banku wynika, że pozornie podobne sprawy różnią się w szczegółach, dlatego bank nie może przedstawić stanowiska, które w sposób uniwersalny i wyczerpujący adresowałoby mnogość występujących w tych sprawach stanów faktycznych i prawnych.

Zmień dane w bankowości

Również Piotr Wardziak z PKO BP przyznaje, że każda sytuacja polegająca na korzystaniu z rachunku lub podejrzeniu innych działań przez osoby nieuprawnione, jest rozpatrywana w banku indywidualnie.

-W sytuacji, gdy klient w nieumyślny sposób przekazał innej osobie dane do rachunku, albo wchodząc w link doprowadził do zainstalowania na swoim komputerze lub telefonie szpiegowskiego oprogramowania, radzimy natychmiastową zmianę danych  do logowania i przeskanowanie urządzenia profesjonalnym oprogramowaniem antywirusowym, a najlepiej zlecenie tego serwisowi – mówi Piotr Wardziak.

Podkreśla, że w przypadku nietypowych dyspozycji na rachunku, przed ich realizacją, bank może dzwonić do klienta, aby potwierdzić dyspozycje. Klient może też sam kontrolować operacje na rachunku – np. otrzymując z banku powiadomienia o transakcjach na swoim rachunku: na adres mailowy, w aplikacji IKO lub za pośrednictwem SMS-ów.

– Jeśli otrzymał informację o dyspozycji, której nie zlecał, powinien natychmiast powiadomić bank i zablokować konto. Następnie powinien poinformować o oszustwie organy ścigania. Co do zasady, ostateczne rozstrzygniecie w sprawie może następować dopiero po decyzji policji i wyroku sądu – podkreśla Piotr Wardziak

Ustal limit

Romuald Ożga, dyrektor Biura Zapobiegania Fraudom Kredytowym w Credit Agricole mówi, że jeśli klient padł ofiarą oszustwa, to zawsze niezwłocznie bardzo wnikliwie bank sprawdza i wyjaśnia taką sytuację.

– Sami zgłaszamy sprawę do prokuratury lub czasami równolegle robi to klient. Do sprawy każdego klienta podchodzimy indywidualnie i tak też podejmujemy decyzję, np. o zawieszeniu spłaty kredytu do momentu wydania prawomocnego wyroku przez sąd lub zwrócić je po wyroku sądu – podaje dyr. Ożga.

I przypomina, by pamiętać, aby na stronę logowania do bankowości internetowej wchodzić zawsze ze swoich ulubionych lub wcześniej zapamiętanych adresów, a nigdy z przesłanych linków, zawsze bardzo dokładnie sprawdzać adres strony, na której jesteśmy, zanim podamy jakiekolwiek dane, czy upewniać się, że połączenie jest szyfrowane (https), a certyfikat jest prawidłowy (m.in. wystawiony dla tej organizacji, do której powinna należeć dana strona).

Bank wszystkie istotne dane certyfikatu dla serwisu CA24 eBank podaje także na swoich stronach informacyjnych.

– Zanim zatwierdzimy operację w bankowości internetowej lub mobilnej, musimy  dokładnie sprawdź wszystkie jej dane operacji, a najważniejszym momentem jest autoryzacja transakcji za pomocą hasła jednorazowego – jeżeli na ekranie potwierdzenia lub w treści SMS-a z hasłem cokolwiek nie zgadza się – nie możemy zatwierdzać operacji ani wprowadzać hasła – podkreśla dyr. Ożga.

Radzi też, by nie udostępniać nikomu danych do logowania w bankowości elektronicznej i mobilnej, ani nie instalować dodatkowego oprogramowania, na urządzeniach z których następuje logowanie do bankowości internetowej.

Ekspert Credit Agricole zwraca uwagę, że jeśli chodzi o transakcje dokonywane na koncie klienta – to bank rekomenduje z korzystania z limitów transakcyjnych, które nie pozwolą przestępcy na przelanie np. jednorazowo wszystkich pieniędzy klienta.

– Zachęcamy także klientów do korzystania powiadomień SMS o transakcjach na koncie. Jeśli jakaś transakcja wzbudzi niepokój klienta, to może się z nami kontaktować z bankiem przez całą dobę. My wtedy niezwłocznie zajmujemy się taką sprawą, aby pomóc. Warto też wspomnieć o alertach BIK – zachęcam do kontaktu z biurem prasowym Biura Informacji Kredytowej – dodaje dyr. Ożga.

Uruchom alert

Także Mariola Dworakowska, Specjalista ds. bezpieczeństwa w Santander Bank Polska przypomina, że klient w każdej chwili może uruchomić w swojej bankowości Alerty24.

– To automatyczne powiadomienia w czasie rzeczywistym, które klient otrzyma SMS-em, e-mailem lub jako push w aplikacji Santander mobile na swoim urządzeniu mobilnym. Bank poinformuje wtedy o najważniejszych zdarzeniach na koncie klienta, między innymi o zmianach salda na koncie, płatnościach kartą, nieudanym logowaniu do usług i wielu innych – wylicza Mariola Dworakowska.

Podkreśla, że w przypadku wykrycia podejrzanych dyspozycji lub jakichkolwiek innych podejrzanych działań bank zawsze prosi o kontakt przez czat z doradcą, infolinię lub wizytę w oddziale.

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA