fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Lifestyle

  • 03.06.2020

Odzieżowy konsumpcjonizm w duchu eko

Adobe Stock
Istnieją ekologiczne i tanie alternatywy dla kompletujących swoją garderobę, które czasem nie wymagają nawet opuszczania własnego domu. W dobie panującej pandemii koronawirusa to przydatne rozwiązanie.

Ekologiczny styl życia kojarzy się często z luksusem. Przykładem mogą być ubrania marek prośrodowiskowych, które są relatywnie droższe niż ubrania ze zwykłych sieciówek. Trzeba mieć świadomość, że przemysł tekstylny produkuje mnóstwo odpadów. Rocznie statystyczny Polak na ubrania wydaje około 1300 zł. Im dłużej odzież znajduje się w obiegu, tym lepiej dla środowiska i budżetu domowego.

Dzięki serwisom ogłoszeniowym, ciucholandom i SWAP-om przeciętny Kowalski jest w stanie zaoszczędzić znaczną część swoich wydatków. Przykładowo wiosenna kurtka męska marki w jednej z popularnych sieci odzieżowych kosztuje 130 zł, a w second handzie podobną można znaleźć za około 30 zł.

Kup, sprzedaj, zarób, oszczędzaj

Vinted jest portalem, na którym można zamieszczać ogłoszenia sprzedaży odzieży używanej. Wystarczy wykonać kilka czynności. Najpierw należy pobrać darmową aplikację, następnie zrobić zdjęcie przedmiotu, dodać opis, ustalić cenę i opublikować na Vinted. Gdy zainteresowana osoba kupi wystawione ubranie, pozostaje je spakować i wysłać na podany adres. Sprzedający użytkownik otrzymuje całość kwoty z transakcji, gdy tylko kupujący potwierdzi, że zamówienie jest zgodne z opisem. Zarobione pieniądze wolno wymieniać na punkty, którymi można nabyć ubrania wystawiane przez innych użytkowników Vinted. Dzięki takiej praktyce znacznie przyczyniamy się do ochrony środowiska.

Handel używanymi ubraniami jest również możliwy na innych serwisach ogłoszeniowych. Są to między innymi olx, gumtree czy nawet allegro. Warto pamiętać, że atrakcyjna cena ubrania jest zawsze powiększona o koszty przesyłki, jednakże zazwyczaj suma, którą zainteresowany wyda będzie znacznie mniejsza niż w przypadku nowego ubrania z sieciówki.
Internetowe „ciucholandy”

Wielu ludzi wybiera dzisiaj opcję zakupu odzieży w Internecie, aby zaoszczędzić czas na dojazd, przymiarkę i inne nieprzewidziane sytuacje. Dlatego właśnie butiki internetowe od kilku lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Podobnie przedstawia się sytuacja w przypadku second-handów. Obecnie funkcjonuje kilka wirtualnych ciucholandów: kumpela.com.pl, kamaciuch.pl, saxa.pl i odstawieni.pl, na których administratorzy zamieszczają zdjęcia tylko odzieży używanej. Właściciele stron internetowych prowadzą sprzedaż ubrań z „drugiej ręki” w większości sprowadzanych z Wielkiej Brytanii, starannie wyselekcjonowanych pod względem marki oraz jakości.

SWAP Party

Na zalegające ubrania w szafie też znaleziono rozwiązanie. Zamiast kupować nowe ciuchy w miejsce starych, wystarczy wspólnie ze znajomymi zorganizować SWAP. Polega to na tym, że kilka osób spotyka się na mieszkaniu u organizatorki takiego wydarzenia, przynosząc ze sobą odzież do wymiany. Następnie każdy wysypuje zalegające w szafie „skarby”, po czym uczestnicy SWAP-u odszukują w stercie ciuchów coś dla siebie.

Przed spotkaniem warto omówić zasady wymiany, aby uniknąć nieporozumień. Dodatkowo można umilić sobie ten czas plotkując przy winie i przekąskach, a wszystko to z myślą o środowisku. Ciuchy, które nie trafią do żadnej z uczestniczek SWAP-u warto oddać do domu samotnej matki lub do pobliskiego domu dziecka.

Facebook

Ciekawym pomysłem na pozbycie się ubrań są grupy na Facebooku, gdzie użytkownicy publikują zdjęcia swojej odzieży chcąc ją zamienić na artykuły spożywcze lub chemiczne. Ta praktyka barterowa sprawdza się głównie w większych miastach, a administratorzy grup kontrolują treść wstawianych postów.

Istnieją również facebookowe społeczności o nazwie „Uwaga, śmieciarka jedzie!”, gdzie użytkownicy oddają swoje rzeczy za darmo, w tym także ubrania.

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA