fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Karty płatnicze

Konta i karty idealne na podróże po świecie

Karta wielowalutowa. Aby nie podróżować z wypchanym portfelem, warto pomyśleć o założeniu konta walutowego
Shutterstock
O wakacjach za granicą warto pomyśleć wcześniej. Dotyczy to zwłaszcza osób, które wybierają się do strefy dolarowej.

Zdaniem analityków kurs dolara amerykańskiego z końcem czerwca zbliży się do 4 zł, a już w lipcu przekroczy tę granicę. Kurs euro też będzie się wahał, dobrze więc zaopatrzyć się w waluty wcześniej, aby kupić je po najatrakcyjniejszym kursie. Warto też pomyśleć o założeniu konta walutowego, aby nie podróżować z wypchanym portfelem, choć część gotówki na pewno warto mieć przy sobie.

Z kartą wielowalutową można zaoszczędzić…

Kont walutowych jest dużo, ale najlepiej wybrać rachunek w banku, który wydaje również karty wielowalutowe – zwłaszcza jak się dużo podróżuje i w różnych kierunkach. Może się też przydać oferta lokat lub kont oszczędnościowych, na których pieniądze będą choć trochę procentować w oczekiwaniu na kolejny wyjazd. Na koncie na odsetki liczyć nie można.

Karta wielowalutowa ma wiele zalet, ale najważniejszą z nich jest możliwość uniknięcia opłaty za przewalutowanie, które może być kosztowne – najczęściej wynosi 3 proc., a może być jeszcze droższe. W mBanku np. dla kart Visa wynosi 5,9 proc. wartości transakcji. Dotyczy to nie tylko płatności, ale również wypłat gotówki z bankomatów.

Karta wielowalutowa jest zwykłą kartą debetową do konta w złotych, w której uruchamia się usługę wielowalutową lub podpina się konto walutowe. Można też płacić nią zbliżeniowo.

Zasady jej używania za granicą są podobne jak w Polsce, inne są tylko limity i mogą się różnić. We Francji nie trzeba potwierdzać transakcji PIN-em do 20 euro, w Niemczech, Austrii jest to 25 euro, a Wielkiej Brytanii 30 funtów. Najbardziej liberalne są Stany Zjednoczone, w których można płacić bez kodu do 50 dolarów. Są też limity ilościowe. Bez PIN na ogół można zapłacić trzy razy. Osoby, które nie lubią płacić zbliżeniowo lub obawiają się kradzieży, zwłaszcza podczas wakacji, usługę tę mogą wyłączyć.

Przed podpięciem karty do rachunku walutowego warto brać pod uwagę również nieprzewidziane wydatki, ponieważ jeżeli się wyda więcej, niż jest na przypiętym koncie, bank pobierze pieniądze z konta złotowego. Oznacza to koszt przewalutowania i spreadu. Wydatki będą więc większe, niż się spodziewaliśmy.

…ale nie wszędzie

Karty wielowalutowe oferuje dziesięć banków, ale o ile można znaleźć konto zakładane i prowadzone bezpłatnie, o tyle za karty opłaty są przewidziane. Tylko w Credit Agricole dla Konta dla Ciebie GO!, MOVE! i VIP karta wielowalutowa jest bezpłatna. Najmniej płaci się za kartę w Pekao SA – 3 zł. W Santander Banku i w Alior Banku – 5 zł. We wszystkich bankach opłat można jednak uniknąć, choć warunki są różne. Najmniejsze wymagania mają ING Bank Śląski i PKO BP – wystarczą transakcje za 300 zł. Santander wymaga natomiast pięciu transakcji bezgotówkowych, Alior Bank wpływu 1,5 tys. zł miesięcznie a 500 zł.

W Santanderze można też w dowolnym momencie wykupić za 9 zł miesięczny pakiet, który umożliwi płatności w różnych walutach. Podobną możliwość daje ING Bank Śląski, ale opłata wynosi 15 zł.

Nie oznacza to jednak, że karty wielowalutowe mają same zalety. Kosztem może być nie tylko obsługa karty, ale również konta złotowego, do którego jest ona wydawana i do którego będą później podpinane rachunki walutowe. Wadą ich jest też możliwość podpięcia tylko do rachunków prowadzonych w podstawowych walutach. Najczęściej jest to euro, dolar i funt. W Alior Banku, Santanderze i BNP Paribas do oferty dochodzi frank szwajcarski. Na większą liczbę walut można liczyć tylko w mBanku, który ma ich 11 i w PKO BP, który umożliwia płatności w siedmiu walutach zagranicznych. To ogranicza ofertę banków tym, którzy podróżują np. po krajach skandynawskich.

Konta lepsze od lokat

Dla tych, którzy myślą o dokupowaniu walut na wakacje, dobrym wyjściem jest też założenie bezpłatnego rachunku w jednej lub w kilku z wybranych walut w Kantorze Walutowym Alior Banku. Dostanie się za 0 zł walutową kartę debetową do rachunków w euro, funtach brytyjskich lub dolarach, a zwolennicy posiadania gotówki mogą jej część albo całość wypłacić z konta tuż przed wyjazdem. Systematycznie można też przelewać pieniądze na walutowe konta oszczędnościowe, na których można trzymać pieniądze między kolejnymi podróżami. Niestety, z banków oferujących karty wielowalutowe tylko trzy je mają. W dolarach najbardziej opłaca się przechowywać pieniądze na koncie walutowym w PKO, którego oprocentowanie dla wpłat do 1 tys. dolarów wynosi 0,7 proc., a dla wyższych 0,75 proc. w skali roku. To więcej niż na jakiejkolwiek krótkoterminowej lokacie dolarowej. Niewiele mniej oprocentowany jest Rachunek Oszczędzam w Credit Agricole, którego oprocentowanie wynosi 0,52 proc. w skali roku. To jednak mniej niż na trzymiesięcznej lokacie w mBanku. Wysoko w porównaniu z konkurencją oprocentowany jest natomiast rachunek w funtach – 0,63 proc.

PKO BP jako jedyny ma również rachunki w koronach duńskich, norweskich i szwedzkich, ale zysk z nich jest symboliczny – 0,01 proc.

Problem oszczędzających w walutach polega właśnie na tym, że jeżeli bank ma atrakcyjne warunki dla jednej waluty, to mało atrakcyjne, albo w ogóle nieatrakcyjne warunki dla innych.

W Credit Agricole, opłaca się trzymać oszczędności dolarowe, ale nie opłaca się trzymać w funtach, ponieważ rachunek w tej walucie w ogóle nie jest oprocentowany.

Małe procenty na depozytach

Coraz mniej jest nie tylko walutowych kont oszczędnościowych, ale również lokat, zwłaszcza z dobrym oprocentowaniem. Na lokacie w euro zyska się maksymalnie 0,10 proc. bez względu na to, czy jest to lokata miesięczna, dwumiesięczna czy trzymiesięczna. Tyle na wszystkich oferuje Cerdit Agricole. W funtach najlepszą ofertę ma na trzymiesięcznej lokacie Santander Bank – 0,4 proc. O połowę mniej będzie się zyskiwało na lokatach miesięcznych i dwumiesięcznych w Credit Agricole. W dolarach najbardziej opłaca się wpłacić oszczędności na trzymiesięczną lokatę w mBanku, na której odsetki będą rosły 0,6 proc. w skali roku. Na dłuższych, sześciomiesięcznych i rocznych, będzie jeszcze więcej – odpowiednio 0,7 i 0,8 proc. Pozostałe lokaty mają oprocentowanie śladowe, zwłaszcza w euro i we frankach szwajcarskich. Pod tym względem lepszą ofertę mają banki, które jeszcze nie zdecydowały się na wydanie kart wielowalutowych, co znacznie obniża funkcjonalność również kont.

!function(e,t,s,i){var n="InfogramEmbeds",o=e.getElementsByTagName("script"),d=o[0],r=/^http:/.test(e.location)?"http:":"https:";if(/^\/{2}/.test(i)&&(i=r+i),window[n]&&window[n].initialized)window[n].process&&window[n].process();else if(!e.getElementById(s)){var a=e.createElement("script");a.async=1,a.id=s,a.src=i,d.parentNode.insertBefore(a,d)}}(document,0,"infogram-async","//e.infogram.com/js/dist/embed-loader-min.js");

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA