fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Inwestycje

Hossa na rynku sztuki przyciągnęła kanciarzy i cwaniaków

Niskie stopy procentowe sprawiły, że Polacy masowo próbują inwestować w dzieła sztuki. Pojawili się nowi, nieznani sprzedawcy.

Najwyższe obroty w roku notujemy na aukcjach zawsze w grudniu. Ostatnio wzrosła liczba nowych, nieznanych wcześniej, organizatorów aukcji. W grudniu chcą zarobić fortunę. Aukcje online sprzyjają anonimowości sprzedawców. To poważne zagrożenie dla klientów.

Sprawdź sprzedawcę

Niedawno masowo pojawili się nowi nabywcy na rynku sztuki i antyków i to oni są szczególnie zagrożeni. Polacy gorączkowo starają się ulokować swoje nadwyżki finansowe, szukając bezpiecznych lokat.

Podaż jest jak zawsze niska. Przybyło sprzedawców – radykalnie spadła jakość artystyczna proponowanego towaru. Budzi wątpliwości autentyczność niektórych obiektów.

Warto przed zakupem ocenić, jakie mamy praktyczne możliwości zareklamowania towaru. W przypadku sprzedawców znanych na rynku od lat jest zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że nasze reklamacje zostaną uwzględnione.

Wystawy impulsem do wzrostu

Co ciekawego dzieje się na krajowym rynku?

Internet obiegła sensacyjna wiadomość o rekordowej sprzedaży obrazu Stanisława Baja. Na aukcji Artinfo.pl obraz artysty sprzedany został za 33 tys. zł, przy cenie wywoławczej 6 tys. zł i estymacji 18–25 tys. zł.

Zupełnie inne kwoty uznajemy na naszym rynku za rekordy, ale ta cena sprzedaży warta jest uwagi. Zaledwie kilka lat temu obrazy artysty po raz pierwszy pojawiły się na targach sztuki i zaczęły wchodzić na aukcje. Ceny konsekwentnie rosną, są stabilne. Oscylują w okolicach 20 tys. i będą rosły.

W ubiegłym roku nastąpił wzrost zainteresowania obrazami artysty po wystawie w komercyjnej galerii aTAK. Teraz impulsem do wzrostu zainteresowania będzie wielka wystawa malarstwa Stanisława Baja, otwarta 18 listopada na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

To wystawa z okazji nagrodzenia malarza prestiżową Nagrodą im. Kazimierza Ostrowskiego za 2019 r. Dotychczasowymi jej laureatami byli m.in. Janina Kraupe-Świderska, Teresa Pągowska, Tadeusz Dominik, Stefan Gierowski. Każdy może odbyć wirtualny spacer po wystawie (www.asp.gda.pl). Jej organizatorem jest Związek Polskich Artystów Plastyków Okręg Gdański.

Stanisław Baj (ur. 1953) uznawany jest za klasyka. Miał wystawy w prestiżowych, niekomercyjnych galeriach. Przez wiele lat nie uczestniczył w rynku. Najchętniej maluje pejzaże przedstawiające rzekę Bug.

Natomiast w Muzeum Podlaskim w Białymstoku otwarto w ostatnich dniach kolekcjonerską wystawę (www.muzeum.bialystok.pl). Wystawiono fajanse angielskie z XVIII i XIX stulecia z kolekcji profesora prawa Wojciecha W. Kowalskiego, wybitnego specjalisty m.in. od restytucji dóbr kultury. Wystawa potrwa do 15 stycznia 2021 r. Jej kuratorką jest Anna Dąbrowska.

wystawa fajansuW Białymstoku otwarto wystawę fajansu angielskiego z kolekcji prof. Wojciecha W. Kowalskiego. Fot. Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Oglądamy zaledwie część kolekcji. Sukcesem zakończyły się wcześniejsze wystawy: w 2013 r. w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i w 2018 r. w Muzeum Okręgowym w Toruniu. Na każdej z nich pokazano inne (!) ceramiczne zabytki z XVI–XVIII w.

Kolekcjoner szacuje, że ok. 98 proc. wszystkich zabytków w zbiorze pochodzi z importu. Kupował je w różnych krajach świata. To kolejny przykład, jak prywatni kolekcjonerzy wzbogacają majątek narodowy.

Prof. Kowalski jest przewodniczącym jury nagrody kolekcjonerskiej im. Feliksa Jasieńskiego. Ustanowiły ją Muzeum Narodowe w Krakowie, Archiwum Polskiej Akademii Nauk i warszawski Dom Spotkań z Historią.

Wystawy zabytkowej ceramiki pokazują historię gospodarki i handlu.

Różne kraje, różne firmy stały się liderami rynku dzięki doskonaleniu technologii produkcji ceramiki. Dzięki doskonaleniu technologii delikatny fajans skutecznie wyparł z użytku drogą porcelanę.

Prawie wszystki zabytki w kolekcji pochodzą z importu. Fot. Muzeum Podlaskie w Białymstoku

Obszerny katalog obecnej wystawy i katalogi poprzednich to podstawowe źródło informacji dla kolekcjonerów, antykwariuszy, muzealników. W 2017 r. w Muzeum Podlaskim w Białymstoku budziła zachwyt prywatna kolekcja malarstwa Młodej Polski.

Wiedza dla kolekcjonera

Ostatnio ukazała się lektura obowiązkowa dla kolekcjonerów, antykwariuszy oraz prawników zajmujących się problematyką handlu sztuką i antykami.

Prawnicze wydawnictwo C.H. Beck wydało „Ustawę o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Komentarz”. Autorką książki jest dr hab. Katarzyna Zalasińska. Komentowana ustawa z 23 lipca 2003 r. odnosi się do handlu sztuką i antykami oraz kolekcjonerstwa.

Laik doskonale zrozumie fachową treść. Książka napisana jest jasnym językiem, ma przejrzystą strukturę, zawiera indeks rzeczowy, a także aktualne komentarze odwołujące się do literatury i orzecznictwa.

Znajdziemy w niej np. niezbędne informacje na temat wywozu zabytków za granicę. Scharakteryzowano różne rodzaje zezwoleń. Po przeczytaniu odpowiedniego rozdziału zainteresowani dowiedzą się, jakie prawa im przysługują, czego mogą żądać od urzędników.

Poznajemy definicję falsyfikatu. Dowiadujemy się, czym różni się kopia od podróbki i jaka kara grozi za zbywanie podrobionych zabytków. Wybrałem podstawowe informacje, ponieważ świadomość społeczna w tym zakresie nadal jest bardzo niska.

Książka zaintersuje kolekcjonerów i antykwariuszy. Fot. materiały prasowe

Wyjątkowo aktualne są treści odnoszące się do wykopalisk, do poszukiwania zabytków ukrytych w ziemi. Kolekcjonerzy nie tylko masowo szukają dawnych monet, ale także bez zezwolenia wykopują np. czołgi z czasów drugiej wojny.

Z lektury dowiadujemy się, jak sądy radzą sobie w praktyce z patologiami na rynku sztuki. Scharakteryzowano spektakularne sprawy. Oczywiście treść ustawy obejmuje także zabytki nieruchome. Tak więc książka zainteresuje również np. architektów czy deweloperów.

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA