fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Inne polisy

Po wypadku możliwa renta z polisy OC

Zdarza się, że osoby poszkodowane w wypadkach drogowych nie odzyskują sprawności pozwalającej na wykonywanie dotychczasowego zatrudnienia
Shutterstock
Osoba, która po wypadku samochodowym utraciła zdolność do pracy, może żądać od ubezpieczyciela sprawcy wyrównania powstałej straty w postaci odpowiedniej renty.

Piotr pracował jako stolarz. Prowadził samochód i doszło do wypadku, gdy inny kierowca wymusił na nim pierwszeństwo. Przeżył, ale utracił cztery palce prawej ręki i nie może pracować w swoim zawodzie. Teoretycznie mógłby się przekwalifikować, ale nie jest to takie proste, tym bardziej że mieszka w małej miejscowości.

Zdarza się, że osoby poszkodowane w wypadkach drogowych nie odzyskują sprawności pozwalającej na wykonywanie dotychczasowego zatrudnienia, w konsekwencji tracą możliwość uzyskiwania dochodu. Jeśli poszkodowany w wyniku wypadku całkowicie lub częściowo utracił zdolność do pracy zarobkowej, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody, czyli w praktyce ubezpieczyciela pojazdu sprawcy, wyrównania powstałej straty w postaci odpowiedniej renty z polisy OC.

Co trzeba zrobić, żeby dostać rentę

Wysokość tego świadczenia zwykle ustalana jest przez ubezpieczyciela jako różnica pomiędzy zarobkami, jakie poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby nie uległ wypadkowi, a sumą świadczeń otrzymywanych z ZUS oraz wynagrodzenia, jakie poszkodowany jest w stanie uzyskać przy wykorzystaniu zachowanych zdolności do pracy.

W pierwszej kolejności jednak lekarz orzecznik ZUS musi ustalić, na ile poszkodowany jest niezdolny do pracy. Na podstawie dokumentacji medycznej i badania określa on, czy dana osoba jest niezdolna do pracy oraz czy niezdolność ta jest całkowita lub częściowa.

Komisje lekarskie ZUS orzekają jedynie dla potrzeb świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Według obowiązujących w tym zakresie przepisów częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji.

Opinia ZUS nie jest wiążąca

Zdarza się jednak, że mimo orzeczonej częściowej niezdolności do pracy osoby poszkodowane nie są w stanie podjąć żadnej pracy, nawet w zakładzie pracy chronionej, a ubezpieczyciele uwzględniają w swoich wyliczeniach hipotetyczny, możliwy do uzyskania zarobek. W przypadku orzeczenia o częściowej niezdolności do pracy wysokość renty należnej od ubezpieczyciela pojazdu sprawcy zostaje wyliczona z uwzględnieniem tzw. zachowanych możliwości zarobkowych. Towarzystwo zakłada bowiem, że jeżeli poszkodowany nie jest całkowicie niezdolny do pracy, to ma obowiązek wykorzystania zachowanej zdolności do pracy. Dla poszkodowanego oznacza to znaczny spadek poziomu życia po wypadku.

Jak zauważa Paweł Naskręt, specjalista działu obsługi roszczeń rentowych Votum Odszkodowania osoby z potencjałem zarobkowym na poziomie najniższego wynagrodzenia są w takich przypadkach dodatkowo pokrzywdzone, ponieważ otrzymywana przez nich renta z ZUS stanowi ponad 50 proc. płacy minimalnej ustalonej w roku 2019 na poziomie 1633,78 zł netto, a ubezpieczyciel, uwzględniając tzw. zachowane możliwości zarobkowe, odmawia przyznania renty uzupełniającej.

– W takim wypadku kluczowe jest wykazanie przez poszkodowanego prób znalezienia zatrudnienia, choćby nieskutecznych ze względu na małą podaż pracy w najbliższej okolicy lub brak odpowiednich ofert dostosowanych do stanu zdrowia – mówi Paweł Naskręt.

Tak było w sprawie 24-letniego mężczyzny, któremu amputowano lewą rękę na poziomie ramienia. Ponieważ lekarz orzecznik ZUS orzekł, że poszkodowany utracił jedynie częściowo zdolność do pracy, odmówiono mu prawa do renty socjalnej. Uzyskanie z urzędu pracy informacji o potencjalnych ofertach pracy pomogło mu w dochodzeniu renty wyrównawczej, gdyż udowodnił, że nie jest w stanie podjąć pracy.

– Osoba po amputacji ręki czy nogi oczywiście teoretycznie mogłaby pracować. Jedna ręka w zupełności wystarczyłaby np. do posługiwania się klawiaturą i myszką komputerową. Jednak wiek, poziom wykształcenia i potencjał intelektualny niektórych osób wskazuje na niemożność podjęcia innej pracy niż fizyczna. Zatem możliwość ewentualnego przekwalifikowania zawodowego należy uznać za nieskuteczną, a zachowane możliwości zarobkowania za wyłącznie hipotetyczne. W takim przypadku poszkodowany traci zatem realnie zdolność do pracy i ma prawo żądać od ubezpieczyciela odpowiednio skalkulowanej renty – tłumaczy Paweł Naskręt.

Kluczową kwestią przy zgłaszaniu roszczeń rentowych jest jak najdokładniejsze udokumentowanie historii zatrudnienia, posiadanych kwalifikacji oraz osiąganych przed wypadkiem zarobków. Dokumentację wesprzeć należy rzeczową i merytoryczną argumentacją dotyczącą aktualnej sytuacji życiowej i faktycznych możliwości zarobkowych poszkodowanego.

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA