fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MP Finanse domowe

PPK będą pozywać za niespłacone wypłaty na wkład własny?

PPK a wypłaty na wkład własny
Shutterstock
Ustawa o PPK zakłada możliwość wypłaty środków przez uczestnika w celu pokrycia wkładu własnego. Uczestnik jest zobowiązany zwrócić środki a jeżeli tego nie uczyni zapłaci podatek.

Czy instytucja finansowa powinna jednak dochodzić przymusowo zwrotu tych środków – jak sugerują zagadnienia przygotowane przez portal mojeppk.pl?

Wypłata środków z PPK na pokrycie wkładu własnego służy sfinansowaniu częścią własnego kapitału zakupu nieruchomości. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych zakłada, że z wnioskiem o wypłatę można zgłosić się uczestnik przed 45. rokiem życia. Ogranicza to znacząco atrakcyjność rozwiązania przy PPK, w którym wartość oszczędność rośnie z biegiem lat oraz regularnych wpłat. Takie rozwiązanie jest jednak logiczną konsekwencją przyjętego przez ustawodawcę modelu, w którym wypłata środków na wkład własny nie jest faktyczną wypłatą, ale formą „pożyczki”. Cudzysłów jest tutaj adekwatny, gdyż kwestia kwalifikacji takiej czynności jest … problematyczna. Z jednej strony uczestnik dokonując wypłaty zawiera umowę z instytucją finansową, wobec której zobowiązuje się zwrócić środki (art. 98 ust. 1 ustawy o PPK).

Z drugiej strony to nie jest kapitał instytucji finansowej. Ekonomiczne są to środki zgromadzone przez samego uczestnika. W tym kontekście zatem jest to pożyczka od samego siebie. Zwrot takiej pożyczki do funduszu PPK powinien nastąpić między 5 a 15 rokiem od daty wypłaty, co oznacza że uczestnik może zakończyć okres „spłacania” sobie środków na rachunek PPK wraz z osiągnięciem 60. roku życia, a zatem do momentu, od którego będzie mógł te środki wypłacić bez konsekwencji podatkowych.

Podatek w przypadku nieterminowej spłaty środków przez uczestnika

Ustawa o PPK milczy w kwestii szczegółów w przypadku nieterminowej spłaty środków. Pewne jest, że brak terminowej spłaty zaistnieją skutki podatkowej dla uczestnika – konieczność zapłaty podatku od zysków kapitałowych. Art. 30a ust. 1 pkt. 11a) PDOF przewiduje zryczałtowany 19% podatek od dochodu uczestnika PPK, w zakresie „w jakim uczestnik nie dokonał zwrotu wypłaconych środków w terminie wynikającym z umowy zawartej z wybraną instytucją finansową”. Treść przepis (wsparta także art. 30a ust. 12 PDOF) wskazuje, że chodzi o kwoty, które nie zostały spłacone w terminie określony w umowie. Zakładając, że uczestnik i instytucja finansowa przyjęli ratalny harmonogram spłat, to zobowiązanie podatkowe będzie powstało co do danej części wypłaconych środków tj. w zakresie w jakim upłynął termin ich ponownej wpłat. W praktyce takie rozwiązanie będzie komplikować rozliczenie podatkowe, a także może się zdarzyć sytuacja, w której dla części kwot (spłaconych w terminie) zobowiązanie podatkowe nie powstanie.

Czy instytucja finansowa może pozwać uczestnika?

Wątpliwości wywołuje kwestia możliwego przymusowego dochodzenia spłat przez instytucję finansową. Czy funduszu PPK powinien pozywać swoich uczestników i przed sądem domagać się wpłacenia środków do funduszu? W zagadnieniach prawnych przygotowanych przez oficjalny portal mojeppk.pl można znaleźć stwierdzenie, że instytucja finansowa powinna „monitorować spłaty rat oraz jest zobowiązania do podejmowania działań mających na celu dochodzenie zwrotu przez uczestnika wypłaconych środków”.

Takie stanowisko jest kontrowersyjne. Po pierwsze – patrząc od strony cywilnoprawnego podziału uprawnień i obowiązków, zobowiązanie (do spłaty) spoczywa po stronie uczestnika. Z niewykonaniem tego obowiązku wiążą się konsekwencje podatkowe. Instytucja finansowa jest wierzycielem, a zatem ma uprawnienie umożliwiające dochodzenie wykonania zobowiązania. Stwierdzenie, że instytucja finansowa jest zobowiązana – tj. ma obowiązek podjąć działania, nie ma żadnej podstawy. Wobec kogo miałoby istnieć zobowiązanie do przymusowego dochodzenia zwrotu środków? Wobec dłużnika (uczestnika)?

Idąc dalej za tym stanowiskiem oznaczać ono może, że instytucja finansowa jako wierzyciel musi dochodzić spełnienia świadczenia, a zatem dochodzić przymusowego przekazania środków przez uczestnika z powrotem na PPK. Takie podejście nie ma ekonomicznego sensu. Środki na rachunku PPK są własnością uczestnika zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy o PPK, zaś samo uczestnictwo w PPK ma dobrowolny charakter (art. 23 ust. 1 ustawy). Byłby to w zasadzie jedyny znany ustawie przypadek, w którym można byłoby zmusić uczestnika do powierzenia swoich środków do PPK. Co więcej, takie działanie wydaje się nieracjonalne, skoro z każdą chwilą uczestnik mógłby powierzone wycofać poprzez dyspozycję zwrotu. Także te, które sąd w wyroku miałby nakazać mu wpłacić.

Dobrowolny charakter PPK prowadzi zatem do zgoła odmiennego wniosku. W przypadku nieterminowej spłaty instytucja finansowa nie może zmusić uczestnika PPK do ponownego powierzenia swoich środków, co oczywiście nie przeczy możliwości dochodzenia odszkodowania za powstałe w tej sposób szkody (utracone wynagrodzenie).

Czy spóźniona spłata środków pozwoli uniknąć podatku?

Wydaje się, że także ustawodawca zasugerował takie właśnie stanowisko poprzez określenie konsekwencji podatkowych nieterminowej spłaty. Podlegający opodatkowaniu dochód uczestnika – zgodnie z art. 30a ust. 12 PDOF – powstaje następnego dnia po upływie terminu. Konsekwencji podatkowych nie cofa zatem także spóźniona spłata.

Gdyby przyjąć, że mimo to uczestnik miałby spłacić środki na swój rachunek PPK doszłoby do sytuacji, w której jego środki PPK będą i tak opodatkowane podatkiem od zysków kapitałowych. Taka sytuacja rodziłaby zatem pytania czy np. w przypadku ich późniejszego zwrotu powstawałoby podwójne opodatkowanie (zwrot także jest opodatkowany).

Źródło: pieniadze.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA