fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Za kierownicą

Test Audi Q5: W poszukiwaniu fenomenu lidera

Popularność to ciężkie brzemię do udźwignięcia. Jest to w szczególności odczuwalne, gdy nie ma oczywistych powodów, aby ten tytuł piastować z dumą i godnością. Dlatego podjąłem próbę zrozumienia fenomenu Audi Q5, które w porównaniu do konkurencji z segmentu, jak też innych aut tej marki, nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, a mimo to z nimi wygrywa chociażby wynikami sprzedaży.

Audi Q5 2.0 TDI.

Przy każdym teście samochodu zastanawiam się jakie jest jego przeznaczenie oraz dla kogo de facto jest dedykowany. W przypadku Audi Q5 jest to nie łatwe pytanie, gdyż tak na prawdę nie wiem kto tym samochodem chciałby jeździć. Co więcej, ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie co powoduje, że jego sprzedaż jest praktycznie najlepsza w Europie?

Rynek SUV-ów nadal kwitnie. Praktycznie każdy producent ma, lub bardziej – musi mieć po kilka modeli z tego segmentu aut w swojej gamie. Za sprawą SUV-ów umierają inne klasy aut. Taka sytuacja nie dzieje się jednak bez przyczyny. Wpływ na to mają klienci. Europejczycy dosłownie pokochali SUV-y. Takie jak Audi Q5. Jest już kilka ładnych lat na rynku (od 2008 roku) i od pierwszych tygodni pojawienia się w ofercie, klienci się w nim zakochali. Q5 nie wyróżnia się znacząco kształtem, nie ma ostrych jak brzytwa przetłoczeń, a w zderzaku tylnym zamiast końcówek wydechów są plastikowe wstawki. Wnętrze też szcególnie nie jest finezyjne. Jak przystało na markę z Ingolstad wszystko jest poukładane, przemyślane, przełączniki ulokowano tam, gdzie powinny być.

Mówiąc o wnętrzu nie zapomnimy też o wygodzie i komforcie. Fotele, mimo że w testowej wersji nie posiadały regulacji odcinka lędźwiowego, są wygodne i nie pozostawiają nic do życzenia, ale przy tej cenie auta niektóre rzeczy – jak właśnie regulacja odcinka lędźwiowego – powinny być standardem. Przestrzeni dookoła też jest wystarczająco dużo. Ba, nawet bagażnik ma ponad 400 litrów objętości, co spokojnie wystarczy dla przeciętnej rodziny.

Czy więc wyróżnia się Audi Q5? Jest to samochód, który daje dokładnie to czego oczekuje użytkownik o nieco większych wymaganiach: komfortu, precyzji prowadzenia, dobrego wykończenia, dopracowanej jednostki napędowej oraz chyba to co najważniejsze w tym samochodzie, poczucia bezpieczeństwa i faktu, że nie zawiedzie nas aż do celu podróży. Po dotarciu bez większego zmęczenia się z niego wysiada i zapomina o jeździe. Można powiedzieć, że Audi Q5 jak członek rodziny, który stara się być niezauważalny. Szczególnie dobry wyadje się opcja z 2-litrowym dieslem pod maską o mocy 190 KM. Jest to idealne zestawienie dla osób ceniących sobie małe zużycie paliwa oraz odpowiednią dynamikę. W połączeniu z 7-biegową, automatyczną skrzynią biegów jest to niemęczący i komfortowy zestaw.

Okazuje się, że Audi Q5 to w dużej mierze ulubieniec pań. Choć nie jest to motoryzacyjny Casanova czy Belmondo, to widać ma to coś, czego w pierwszej chwili dostrzec nie potrafiłem. Dlatego też zapytałem parę Pań o ich opinie. Okazuje się, że większość z nich stwierdziła: „jest duży i mały zarazem”, „ma to coś co po prostu się czuje” i najczęściej powtarzane „jeżdżąc nim ma się wrażenie jakby spotykało się z przyjacielem”.

Tym samym jest to jednoznaczne potwierdzenie, że ten samochód ma coś w sobie i to niezależnie od ceny, która o dziwo nie jest niska. Co więcej, w wyposażeniu seryjnym nie otrzymujemy kamery cofania, skórzanej tapicerki czy wielu rzeczy, które posiadają konkurenci bez dodatkowej dopłaty. Egzemplarz testowy był skonfigurowany na bagatela 267 770 zł z czego wyposażenie dodatkowe wyceniono na 68 470 zł.

Tak naprawdę jest to samochód, który mimo swoich zalet ma też pewną wadę. Wadę, którą jest fakt, że mamy do czynienia trochę jakby z żoną modną i będziemy ją kochać nad życie, ale przy tym zostawimy majątek i serce na tacy. W podzięce po 36 miesiącach utrzyma 62 proc. wartości – według Info-Experta, więc gdy przyjdzie moment rozstania będzie można stwierdzić, że nie są to aż tak stracone pieniądze, biorąc pod uwagę wiele rozwiązań finansowych dostępnych na rynku.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA