fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Za kierownicą

Suzuki Swift CVT: Idealny do miasta

Suzuki niedawno zmodernizowało Swifta. Pojawiły się nowe kolory, techniczny update układu miękkiej hybrydy oraz gadżety dbające o większe bezpieczeństwo podczas jazdy. Nową opcją jest również automatyczna skrzynia biegów. I taki właśnie model testujemy.

Do tej pory takiego wyboru nie było, bo Swift oferowany był wyłącznie z ręczną skrzynią biegów o pięciu przełożeniach. Teraz jedną z nowinek w zmodernizowanym miejskim Suzuki jest przekładnia CVT. To bezstopniowa skrzynia, która sama w sobie ma nieść wiele zalet – poprawiają komfort jazdy w mieście, pomaga oszczędniej obchodzić się ze zużyciem paliwa. Skrzynie bezstopniowe swego czasu nie występowały zbyt często, jednak teraz stały się bardziej popularne i są niemal we wszystkich modelach z napędem hybrydowym. Od technicznej strony CVT (ang. Continously Variable Transmission) posiada zamiast klasycznych kół zębatych stalowy pas lub łańcuch, który porusza się między dwiema parami kół stożkowych. Koła zamocowane są na dwóch wałkach, które zbliżają się do siebie lub oddalają. Pomysł był takie żeby skrzynia miała tylko jedno przełożenie główne, które zmienia się płynnie bez przerzucania na kolejny bieg. W starszych modelach aut, w których ta przekładnia była użyta brzmiało to podobnie do tramwaju, który ruszył z przystanku. Dźwięk przyspieszenia był ciągły, jednostajny i rósł wraz z prędkością auta lub siłą wciśnięcia pedału gazu. Teraz to się zmieniło. Nowoczesne skrzynie CVT mają wirtualne przełożenia, które niwelują monotonne wycie silnika.

Suzuki Swift / Fot. Iven Bambot

To, że w pojawił się wybór pomiędzy dwoma typami przekładni jest bardzo dobrą informacją. Chętni na CVT na pewno się znajdą. Za kierownicą Swifta najczęściej widać młode lub starsze osoby, a to akurat dwie skrajne grupy wiekowe, które z chęcią skorzystają z dobrodziejstwa braku sprzęgła. Poza tym w ruchu miejskim z automatyczną skrzynią biegów po prostu jeździ się wygodniej. Faktem jest, że bezstopniowa skrzynia w Suzuki mogłaby reagować nieco szybciej na gaz, ale tak naprawdę to jej jedyna wada. Nie trzeba też się martwić o zużycie paliwa bo to oscyluje w nieco poniżej 5 l/100 km. CVT dostępne jest wyłącznie z silnikiem 1,2 litra o mocy 83 KM w wersjach wyposażenia Premium i Premium Plus. Kosztuje dodatkowe 5 tys. złotych, ale kto zamierza swoim Swiftem sporo jeździć w mieście powinien mocno zastanowić się nad tym dodatkiem.

Fot. Iven Bambot

Z innych nowości warto wymienić nowe kolory nadwozia. Dwukolorowy wariant Orange Pearl Metallic w połączeniu ze srebrnym dachem wygląda bardzo korzystnie. Pewien mały człowiek, który ma co najwyżej cztery lata przechodząc obok testowego Swifta zatrzymał się, popatrzył na swojego tatę i powiedział – zobacz samochód w kolorze słońca i księżyca. I coś w tym jest.

Fot. Iven Bambot

Układ napędowy wykorzystuje technologię miękkiej hybrydy. Koncepcja tego rozwiązania jest taka, że zintegrowany generator rozruchowy działa jak silnik elektryczny i wspomaga np. pracę systemu start-stop, który działa bardziej płynnie. W zmodernizowanych Swiftach zwiększono pojemność akumulatora litowo-jonowego z trzech do dziesięciu amperogodzin. Ma to też przyczynić się do mniejszego zużycia paliwa. Trudno jednak stwierdzić czy to dzięki temu rozwiązaniu Swift spala pięć litrów na setkę, czy też przez niską masę własną, która wynosi jedyne 925 kg. To ogromna zalete tego modelu. W połączenie z precyzyjnym układem kierowniczym i zawieszeniem, które pozwoli nam szybciej pokonywać zakręty, a przy okazji pozostaje komfortowe, tym autem jeździ się miło i bardzo zwinnie. Jako jedno z niewielu samochodów na rynku Suzuki Swift nie walczy z nadwagą i to przekłada się na bardzo dobre właściwości jezdne. Poczujecie to już po przejechaniu pierwszego zakrętu.

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

We wnętrzu nic nie razi, ani nie przeszkadza. Miejsca jest wystarczająco, fotele są wygodne, a wykończenie (mimo, że w niektórych miejscach tworzywa są twarde) jest na wysokim poziomie. Nic tu nie trzeszczy ani nie skrzypi. Swift jest swego rodzaju odetchnieniem w pogoni za nowoczesnością, do której na siłę pędzi konkurencja. W Suzuki niczego nie musisz szukać czy się czegokolwiek domyślać. Jeśli chcesz deaktywować któryś z systemów (np. start/stop czy alarm przekroczenia linii pasa ruchu) wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk. Do każdej funkcji jest przypisany jest osobny klawisz i nic nie jest tu schowane w menu ciekłokrystalicznego ekranu.

Fot. Iven Bambot

Suzuki Swift z przekładnią CVT ma jak najbardziej sens. Bardzo dobrze, że Japończycy zdecydowali się na zaoferowanie automatycznej skrzyni biegów do tego modelu. Ma to sens dla wszystkich tych, którzy będą używać Swfita głównie w mieście. Ważne jest to, że auto nic nie straciło ze swoich właściwości jezdnych czy dynamiki prowadzenia. Również o spalanie nie trzeba się martwić, a przy okazji nowej palety kolorów Suzuki przyciąga również uwagę najmłodszych.

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Fot. Iven Bambot

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA