fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

SUV-y wciąż dominują. Kluczowym miesiącem będzie grudzień

Nietrudno zauważyć, że na rynku jest coraz więcej samochodów typu SUV. Klienci doceniają je za wielkość, wygodę wsiadania czy komfort jazdy. Nie są to jednak idealne pojazdy. Mimo ich coraz większej ekspansji na rynkach, są one coraz częściej uważane za zło konieczne.

Pojazdy typu SUV stały się królami rynków. Ich ekspansja w ostatnich latach zaczyna być całkowita. Ich popularność jest tak duża, że wypierają one inne rodzaje aut z rynku. Jednak zanim przejdę do samego meritum sprawy związanej z omówieniem globalnego rynku pojazdów typu SUV warto zwrócić uwagę na ogólną sytuację rynkową. Zaczyna się coraz głośniej mówić, że nadciąga kolejny kryzys gospodarczy. Ostatnie tak duże poruszenie z tym związane było mniej więcej dekadę temu. Tym razem może się okazać, że w naszym małym „kraju-raju” nie uda się po raz kolejny prześlizgnąć, jak ostatnim razem.

Toyota Rav-4.

Choć jeszcze mówi się o początkach kryzysu, to w światowym ujęciu zaczyna być zauważalne spowolnienie. Dobrym tego przykładem jest pierwsze sześć miesięcy tego roku, kiedy to zanotowano spadek o 6,8 proc. sprzedaży nowych pojazdów (44,75 mln sztuk). W tym przypadku duży udział miało spowolnienie w USA i Europie, jak też spadki w Chinach. Sytuacja sprzedażowa mimo to nie jest zła. Jednak rynek oparł się na jednym typie samochodów. Okazuje się, że przez ostatnie 7 lat rynek w górę ciągnęła właśnie sprzedaż aut typu SUV. Pierwsze pół roku było jednak bezlitosne. Spadek dla tego typu pojazdów wyniósł 3,1 proc., a sprzedaż uplasowała się na poziomie 15,06 mln sztuk. Dla porównania w 2018 r. w okresie od stycznia do czerwca, sprzedaż SUVów wyniosła 15,54 mln szt.

Mercedes GLC Coupe.

Ciekawostką jest, że mimo światowych spadków, ekspansja SUVów postępuje. Choć odnotowano spadek ich sprzedaży, to udział globalny wzrósł z 35,9 proc. w pierwszej połowie 2018 roku, do 37,5 proc. w analogicznym okresie tego roku. Okazało się jednak, że paradoksalnie „własny” sukces SUVów okazał się być dla nich zgubny. Dominacja m.in. na rynku Chińskim – gdzie jest to kluczowy segment od 2013 roku – spowodował, że zawahanie związane z trudnością otrzymania kredytów w tamtym zakątku świata, doprowadził do sytuacji, gdzie w pierwszym półroczu sprzedaż w Chinach, tych aut spadła o 15 proc.

Oferta Skody w segmencie SUV na rynek chiński.

To nie koniec. Pomimo coraz lepszych ofert, konsumenci w Chinach niechętnie kupują tyle SUV-ów co wcześniej. Powodów jak zawsze jest parę. Wśród nich można wymienić fakt, iż wielu z nich czeka na nowy pakiet motywacyjny od rządu. Ponadto elektryfikacja zmusza niektórych klientów do odkładania zakupów, ponieważ wielu z nich czeka na wprowadzenie do ofert nowych układów napędowych. Warto też zwrócić uwagę co dzieje się na innych rynkach, w odniesieniu do SUVów. W przeciwieństwie do sytuacji w Chinach rynek tych pojazdów przeżywał w pierwszym półroczu dobre czasy na innych kluczowych rynkach. Popyt w USA-Kanada zwiększył się o 2 proc. (do 4,30 mln sztuk), a wolumen w Europie wyniósł 3,17 mln sztuk, czyli o 6 proc. więcej. SUVy stanowiły ponad 40 proc. całkowitej sprzedaży samochodów osobowych na 19 rynkach. Wśród nich można wymienić wspomniane wcześniej USA (3,85 mln szt.; +2 proc.), Niemcy (576 tys. szt.; +13 proc.), Wielką Brytanię (518 tys. szt.; +8 proc.), Kanadę (444 tys. szt.; +1 proc.), Włochy (438 tys. szt.; +7 proc.), Francję (433 tys. szt.; +3 proc.) czy Hiszpanię (314 tys. szt.; +9 proc.).

Lexus RX.

Przy okazji tego zestawienia warto poruszyć też kwestię, jak wygląda segment SUV na tle pozostałych. Co ciekawe w ujęciu globalnym jest to nieledwie przepaść pomiędzy pierwszym, a drugim miejscem. Segment SUVów dosłownie zdominował świat. W jego władaniu jest aż 34,3 proc. rynku (stan po pierwszym półroczu rynku), mimo odnotowanego spadku w odniesieniu do roku poprzedniego o 3 proc. (najlepiej sprzedającym się autem wśród SUVów jest Toyota RAV 4). Drugi w tym zestawieniu jest segment C z wynikiem 14,7 proc. Tym samym brakuje mu do lidera zaledwie 19,6 proc. Sytuacji nie poprawia fakt, że w porównaniu r/r, klasa kompaktów zanotowała spadek o 11 proc. (warto też dodać, że w tym przypadku najlepiej sprzedającym się autem jest Toyota Corolla).

Aktualna generacja Toyoty Rav-4.

Nie lepiej jest w segmencie B, który uplasował się na trzecim miejscu z wynikiem 11,2 proc. Co gorsza w tym przypadku również zanotowany został dość duży spadek. Wyniósł on 11 proc., czyli tyle samo co w segmencie C (w tym przypadku największym uznaniem w ujęciu światowym cieszy się Volkswagen Polo). Analizując dalej, czwarte miejsce przypadło dla segmentu LCV, który uzyskał 8,6 proc. (spadek o 2 proc.). Następnie jest segment D z wynikiem 7,4 proc. (spadek o 8 proc.) – najpopularniejsze auto to Toyota Camry. MPV natomiast jest wisienką na torcie spadków. Mimo, że wypracował 6,1 proc. udziału w globalnym ujęciu, to uzyskał największy spadek 16 proc. (najpopularniejsze auto to Honda Jazz). Siódma lokata jest również wyjątkowa. Okazuje się, że segment Pickupów (6 proc. udziału) jest jedynym, który w pierwszym półroczu wypracował wzrost. Nie jest on za duży, gdyż wynosi zaledwie 2 proc., ale jednak jest! (najpopularniejszy Pickup to Ford F-150).

Ford F150

W dalszym zestawieniu niczym na polskiej giełdzie są same spadki. Segment A osiągnął udział 5,6 proc. i stratę 7 proc. (w tym przypadku najpopularniejszym modelem jest Suzuki Alto). Dalej z wynikiem 2,6 proc. jest segment E (spadek 12 proc.), którego liderem okazał się być Mercedes Klasy E. Trzy ostatnie pozycje należą do segmentów: Van, Sport oraz F. Odnotowały one odpowiednio 1,8 proc. (spadek 11 proc.), 0,5 proc. (spadek 10 proc.) oraz 0,4 proc. (spadek 6 proc.) udziału w globalnej sprzedaży. Odpowiednio liderami w tych klasach są: Ford Transit, Ford Mustang oraz GM XTS.

Ford Mustang.

Opisując sytuację globalną, na której główne skrzypce odgrywają SUVy, warto zwrócić uwagę, która tak naprawdę grupa ma największy udział. Według udostępnionych danych przez Jato Dynamics, liderem cały czas pozostaje Renault-Nissan-Mitsubishi z udziałem 12 proc. Jednak po piętach depcze mu Grupa Volkswagena, która odnotowała w pierwszym półroczu zwiększenie udziału o 2,5 proc. i posiadała na koniec czerwca 10 proc. udziału w rynku globalnym. Tuż za pierwszą dwójką w pogoni jest Toyota, która również wypracowała zysk w postaci 1,2 proc. Trzecią lokatę zapewnił jej udział na poziomie 9,7 proc. Z winkiem gorszym o 0,7 proc. za japońską marką, znalazła się grupa Hyundai-Kia (zysk 1 proc.). Następnie jest GM ze spadkiem 0,9 proc. i udziałem 7,8 proc., Honda ze zwiększeniem udziału o 0,2 proc. (6,3 proc.) oraz FCA ze stratą 0,3 proc. (udział 6,1 proc.). W tej stawce kolejnymi są: Ford (spadek 0,4 proc.; udział 5,2 proc.), PSA (wzrost o 0,1 proc.; udział 4,0 proc.), Geely (spadek 0,1 proc.; udział3,9 proc.), Grupa BMW (wzrost o 0,8 proc.; udział 3,5 proc.). Warto też zwrócić uwagę na spadki Mazdy oraz Daimlera, które wyniosły 0,2 proc. i mają taki sam udział w rynku na poziomie 2,4 proc.

Nissan Juke.

Sytuacja rynkowa jest coraz bardziej nie pewna. Zobaczymy, czy spadki utrzymają się również w drugiej połowie roku. Może się okazać, że kluczowym miesiącem będzie w tym przypadku grudzień. Jeżeli klienci masowo ruszą na wyprzedaże to jest szansa, że jeszcze w tym roku uda się wypracować zbliżony wynik do zeszłorocznego. Jednak nie ma się co oszukiwać, kryzys idzie i raczej mało kto zaczyna widzieć to pozytywnie.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA