fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

Państwo będzie mogło śledzić kierowców aut osobowych

Taki scenariusz zakłada Instytut Staszica w związku z rządowymi planami wprowadzenia elektronicznego poboru opłat na autostradach.

W sierpniu Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że w końcu przyszłego roku na państwowych odcinkach autostrad – autostradę A2 na odcinku pomiędzy Strykowem a Koninem oraz autostradę A4 pomiędzy Gliwicami a Wrocławiem – manualny pobór myta będzie zastępowany dwoma sposobami: zakupem biletu autostradowego lub płatnością poprzez aplikację mobilną, podobnie jak ma to miejsce w przypadku samochodów ciężarowych, opartą na danych z satelitarnego systemu GPS. Ministerstwo anulowało zarazem ogłoszony w styczniu tego roku przetarg na pobieranie opłat poprzez system videotollingu – technologii skanującej tablicę rejestracyjną i pobierającej opłatę z konta użytkownika.

Tymczasem według Instytutu Staszica, satelitarny pobór opłat od aut osobowych nie jest wykorzystywany nigdzie na świecie. – Wprowadzenie go dałoby państwu i innym podmiotom wprost nieograniczone możliwości inwigilacji każdego kierowcy korzystającego z płatnej autostrady – alarmuje stanowisko Instytutu. Jego eksperci wskazują, że takich zagrożeń pozwala uniknąć videotolling. Jeśli bowiem w przypadku videotollingu rejestrowany jest tylko wjazd i zjazd pojazdu z płatnej trasy, to system satelitarny umożliwia jego kompleksowe śledzenie. – Nie tylko państwo, urzędnicy, ale i koncern obsługujący system będzie w posiadaniu wrażliwych informacji. To zagrożenie nie tylko dla wolności obywatelskich, ale w przypadku uzyskania dostępu przez podmioty trzecie także potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – ostrzegają eksperci Instytutu. Obawy co do możliwości śledzenia prywatnych samochodów pośrednio może potwierdzać fragment sierpniowego komunikatu resortu finansów: – Z punktu widzenia niektórych użytkowników dróg, zaletą będzie zakup biletu autostradowego, bez konieczności przekazywania danych geolokalizacyjnych i wykorzystywania urządzenia z nadajnikiem GPS.

Od początku lipca 2020 r. za pobór opłat odpowiada Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Według resortu finansów, będzie ona dążyła do odejścia od manualnego poboru opłaty za przejazd autostradą i poboru wszystkich opłat drogowych w jednym systemie – jak to określono – w dłuższym horyzoncie czasu. – Ze względu na umowy z podwykonawcami na obsługę bramek, najwcześniejszy możliwy termin zaprzestania poboru opłaty za przejazd autostradą w sposób manualny to IV kwartał 2021 r. Możliwość rozliczania opłaty za przejazd autostradą dla pojazdów lekkich w Systemie Poboru Opłaty Elektronicznej może zostać uruchomiona wcześniej – poinformował resort.

Obecnie na płatnych autostradach kierowcy opłacają przejazd w różnej wysokości i kilku systemach. To opłaty manualne, gdzie koncesjonariusz ustala wysokość stawek (autostrady A2 Konin – Nowy Tomyśl i A4 Kraków – Katowice); tu opłata sięga 40 gr/km; następnie opłaty manualne, gdzie stawki ustalane są przez GDDKiA, a koncesjonariusz otrzymuje tzw. opłatę za dostępność (A1 Toruń – Gdańsk i A2 Nowy Tomyśl – Świecko); stawka wynosi 20 gr/km, a także opłaty manualne państwowe, gdzie operatorów poboru opłat nadzoruje państwo; stawka to 10 gr/km. Kierowcy mogą dodatkowo korzystać z urządzeń pokładowych – viaAUTO (na państwowych autostradach płatnych) i A4Go (na autostradzie koncesyjnej A4). Dodatkowo na koncesyjnych autostradach A1 i A4 działa aplikacja do videotollingu AutoPay, która będzie wprowadzona także na koncesyjnej autostradzie A2.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA