fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

Dotacje do aut elektrycznych okazały się klapą

Wprowadzone pod koniec czerwca dotacje do samochodów elektrycznych miały pobudzić rynek sprzedaży i promować elektromobilność. Niestety źle wymyślony system dopłat spotkał się ze znikomym zainteresowaniem. Trzy projekty „Zielony samochód”, „Koliber” i „eVAN” zakończyły się klapą.

Dtacje na samochód elektryczny z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) można było ubiegać się od 26 czerwca do 31 lipca. Do dyspozycji były trzy programy: „Zielony samochód”, „Koliber” oraz „eVAN”. Łącznie przeznaczono na ten cel 150 mln zł.

Zielony Samochód
Pierwszy programów – Zielony samochód – był przeznaczony dla odbiorców prywatnych. Maksymalnie można było ubiegać się o 18 750 zł lub do 15 proc. kosztów kwalifikowanych (budżet wynosił 37,5 mln zł). Poza tym górny limit cenowy auta objętego wsparciem ustalono na poziom 125 tys. zł brutto, co w dużej mierze ograniczało wybór dostępnych aut. Mimo to zakładano, że wsparciem objętych zostanie 2000 pojazdów.

Skoda-Citigo IV.

Koliber
Drugi program „Koliber”, przeznaczony był dla taksówkarzy, którzy chcieli zakupić lub wyleasingować nowy pojazd elektryczny, kategorii M1 oraz zakup lub montaż punktu ładowania o mocy do 22 kW. Dofinansowanie, o którym mowa było udzielane w formie dotacji lub pożyczek. Można było maksymalnie uzyskać do 20 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 25 tys. zł – w przypadku dotacji oraz do 100 proc. kosztów kwalifikowanych – pożyczka (budżet programu wynosił 40 mln zł). Obostrzeniem była kwota kwalifikowana zakupu lub leasingu wraz z kosztem zakupu i montażu jednego punktu ładowania. Nie mogła ona przekroczyć 150 tys. zł brutto. Jeżeli beneficjent (mikro-, mali i średni przedsiębiorcy) nie chciał zakupić ładowarki, to wtedy kwota 150 tys. zł brutto stanowiła maksymalną cenę zakupu auta. Liczba samochodów objętych dofinansowaniem wynosiła 1000 sztuk.

eVAN
Trzeci program uruchomionym przez rząd to „eVAN”, również przeznaczony dla przedsiębiorców. Budżet programu ustalono na 70 mln zł, a maksymalna dotacja przy zakupie lub leasingu elektrycznego vana wynosiła do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 70 000 zł oraz do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, lecz nie więcej niż 5 tys. zł na nabycie punktu ładowania o mocy do 22kW.

Volkswagen e-Crafter.

Po ponad miesiącu zakończył się czas na składanie wniosków o dofinansowanie. W przypadku osób prywatnych – „Zielony samochód” – złożono łącznie 261 wniosków na łączną kwotę 4 567 845,12 zł. Z programu eVAN skorzystało 68 przedsiębiorców, a ich wnioski były na kwotę 4 603 970 zł. Z koli do programu „Koliber” zarejestrowano 1 wniosek na kwotę 25 tys. zł. Takimi danymi operował IBRM Samar na godzinę 15, dnia 31 lipca 2020 roku. Zapewne ostateczny wynik nie będzie się dużo różnił do tych przedstawionych.

Biorąc pod uwagę przedstawione liczby, wniosek nasuwa się tylko jeden – dotacje okazały się klapą. W szczególności dotyczy to programu „Koliber”, który został wykorzystany dosłownie w 0,0625 proc. (jeden zgłoszony wniosek). Po podsumowaniu trzech programów okazuje się, że z kwoty 150 mln zł wykorzystano jedynie w 6,1312 proc. z nich.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA