fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

Nie żyje Niki Lauda

W wieku 70 lat zmarł trzykrotny mistrz świata Formuły 1 Niki Lauda – poinformowały agencje, powołując się na źródła rodzinne. Austriak przebywał w ostatnim czasie w prywatnej, szwajcarskiej klinice, gdzie trafił z powodu problemów z nerkami.

Niki Lauda rozpoczął karierę w Formule 1 w 1972 roku. Trzy lata później zdobył pierwszy tytuł mistrza świata. W 1976 roku na niemieckim torze Nurburgring uległ groźnemu wypadkowi. Jego Ferrari spłonęło, a on sam uległ bardzo mocnym poparzeniom i miał uszkodzone płuca. Wydawało się, że kariera sportowa Austriaka dobiegnie końca. Lauda wrócił na tor już po sześciu tygodniach i do końca sezonu toczył zaciętą walkę o tytuł mistrza świata. Przegrał jednym punktem, ale mimo to wzbudził ogólny podziw. Po drugie mistrzostwo sięgnął rok później. Trzeci tytuł zdobył w 1984 roku. Od czasu dramatycznych chwil na Nurburgringu nosił czapkę z daszkiem, która choć trochę zakrywała jego blizny na twarzy i głowie.

Niki Lauda w ostatnim czasie pracował teamie F1 Mercedesa, gdzie pełnił funkcję dyrektora. Przeszedł dwa przeszczepy nerek – w 1997 i 2005 roku. Rok temu zachorował na ostre zapalenie płuc, które zakończyło się przeszczepem organu. W grudniu Lauda zaczął zmagać się z ciężką grypą, którą wyleczył na początku bieżącego roku. Miał 70 lat.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA