fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

Trump odkłada decyzję w sprawie ceł na import samochodów

Protesty przeciwko planom zamknięcia pięciu fabryk przez koncern GM podczas targów motoryzacyjnych w Detroit w styczniu 2019 r.
fot. Anthony Lanzilote/Bloomberg
Ceł na samochody sprowadzane do USA na razie nie będzie. Prezydent USA Donald Trump odłożył o 180 dni decyzję, której spodziewano się 18 maja. Nie znaczy to jednak, że amerykańska administracja rezygnuje z wyhamowania napływu aut z innych rynków do USA.

Ich import – według raportu sekretarza handlu przedstawionego w połowie lutego – może stanowić zagrożenie dla amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego, a w konsekwencji – także bezpieczeństwa narodowego. Zaleca on więc ograniczenie importu. Rozważana wysokość stawek celnych to 25 proc. – Wzrost importu samochodów i części samochodowych w ciągu ostatnich trzech dekad dał zagranicznym producentom przewagę konkurencyjną nad producentami amerykańskimi – stwierdza raport.

Przeznaczona do zamknięcia fabryka General Motors w Warren w stanie Michigan / fot. Anthony Lanzilote/Bloomberg

Potwierdzeniem ma być topniejący udział amerykańskich producentów w krajowym rynku samochodowym. Spadł on z 67 proc. (10,5 mln sztuk wyprodukowanych i sprzedanych w Stanach Zjednoczonych) w 1985 r. do 22 proc. (3,7 mln sztuk wyprodukowanych i sprzedanych w Stanach Zjednoczonych) w 2017 r. W tym samym okresie wielkość importu wzrosła prawie dwukrotnie, z 4,6 mln sztuk do 8,3 mln sztuk. W 2017 r. Stany Zjednoczone importowały samochody o wartości ponad 191 miliardów dolarów. W raporcie przedstawionym Trumpowi stwierdzono, że innowacyjność amerykańskich firm z branży samochodowej słabnie, bo przez zmniejszenie sprzedaży maleją nakłady na badania i rozwój. Tymczasem są one niezbędne dla utrzymania w przemyśle motoryzacyjnym przewagi technologicznej, która stanowi niezbędny element obrony narodowej.

Sekretarz poinformował mnie, że samochody i niektóre części samochodowe są przywożone do Stanów Zjednoczonych w ilościach, jakie mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych. Jeśli amerykański przemysł motoryzacyjny będzie się dalej kurczył, osłabi to zdolność Stanów Zjednoczonych do rozwijania zaawansowanych technologicznie produktów, niezbędnych dla utrzymania przewagi technologicznej i wymagań obronnych – stwierdził Trump w wydanym w piątek oświadczeniu.

Na placach dealerów w USA na chętnych czeka 4 mln samochodów

Amerykański prezydent już wcześniej zapowiadał cła na samochody. Wiosną 2018 roku groził nimi Unii Europejskiej, która chciała działań odwetowych w reakcji na zapowiedziane przez Trumpa wprowadzenie ceł na import stali i aluminium. Trump zarzucił jednocześnie UE, że blokuje sprzedaż amerykańskich samochodów w Europie. – To wielka nierówność w handlu – pisał na Twitterze. Cła najmocniej uderzyłyby w producentów w Niemczech, ale rykoszetem oberwaliby także polscy eksporterzy części dostarczanych do niemieckich fabryk aut. W ub. roku Niemcy miały największy, 32-procentowy udział w całości eksportu polskiej branży motoryzacyjnej.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA