fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Tu i teraz

James Bond przesiądzie się do elektrycznego Astona Martina

Jak donosi brytyjska gazeta „Guardian”, agent 007 James Bond w jego kolejnej przygodzie przesiądzie się na służbowy samochód o napędzie elektrycznym.

W 2020 roku w kinach pojawią się po raz 25 przygody Jamesa Bonda. 007, jak przystało na porządnego, brytyjskiego agenta będzie jeździł Astonem Martinem. Bohater Iana Fleminga w filmie o roboczym tytule „Shatterhand” usiądzie jednak za kierownicą auta o napędzie elektrycznym. Z przecieków wynika, że Bond będzie poruszał się Astonem Martinem RapideE, którego brytyjska marka chce wyprodukować w limitowanej ilości 155 egzemplarzy.

Aston Martin RapideE ma być następnym autem służbowym Bonda.

W rolę Bonda wcieli się Daniel Craig, ale nie wiemy czy będzie mógł używać swojego ukochanego Aston Martina DB5 z 1964 roku, gdy nie będzie pod ręką prądu ładowania. Podobno zmianę na samochód elektryczny zainicjował reżyser Cary Joji Fukunaga, który jest uważany za działacza na rzecz środowiska. Zdjęcia do 25-tej przygody z Bondem rozpoczną się w kwietniu 2019 roku. Nowy film pojawi się w kinach latem 2020 roku.

Pierwsi klienci otrzymają RapideE w czwartym kwartale 2019 roku. Elektryczny Aston Martin będzie mieć moc 610 KM i zasięg do do 320 km. Liczba wyprodukowanych 155 egzemplarzy ma odpowiadać prędkości maksymalnej – 155 mil na godzinę, czyli 248 km/h. Cena ma wahać się w okolicy 275 000 euro.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA