fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MOTO Biznes

GDDKiA: Kontrakty poniżej kosztów? To sumy wykonawców

GDDKiA
Rozwiązane niedawno kontrakty mogą być dokończone z nowymi wykonawcami praktycznie za kwoty pierwotnie skalkulowane przez GDDKiA – przekonuje Tomasz Żuchowski, p.o. generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad.

Na otwarciu autostrady A1 pomiędzy Pyrzowicami a Częstochową premier Mateusz Morawiecki mówił o łączeniu Śląska z Pomorzem, ale ta trasa niczego na razie nie łączy. A w branży drogowej mało kto wierzy, że obwodnica Częstochowy będzie gotowa do końca roku. Chyba że jako przejezdna prowizorka.

Historia pokazuje, że uzyskanie przejezdności, a potem – już po otwarciu trasy –dokańczanie całej inwestycji poza głównym pasem drogowym było częstą praktyką. Podobnie jest z budową Miejsc Obsługi Podróżnych. To już stało się normą.

Fragment nowego odcinka autostrady A1, który sprawia na razie sporo kłopotów / fot. GDDKiA

Czy to normalne?

Trudno powiedzieć. Ale w obecnych czasach wszystko dzieje się zbyt dynamicznie, żeby czekać na budowę MOP-ów, wszystkich rozjazdów, dróg technicznych czy serwisowych. W przeciwnym razie na włączenie de facto gotowej już drogi do ruchu musielibyśmy czekać przynajmniej kolejny rok.

Przecież realizację inwestycji można sensownie zaplanować. Tymczasem mamy kolejny rok, gdy w grudniu oddawane będą nie w pełni dokończone odcinki. Dla poprawienia statystyki.

GDDKiA co do zasady kieruje się tym, by kierowcy mogli w jak najkrótszym czasie pojechać wygodną trasą, bez korków. Czyli uzyskać efekt przejezdności. Przykładem jest S8 na odcinku Przeszkoda–Paszków w stronę Warszawy czy trasa na Białystok. Jest także wiele czynników wpływających na realizację i termin ukończenia inwestycji, na które nikt nie ma wpływu. To chociażby aspekty geologiczne czy warunki atmosferyczne. Do tego dochodzą sprawy techniczne, np. konieczność zmian w konstrukcji obiektów.

Ile jest kontraktów, których realizacja już jest spóźniona? Albo się opóźni?

Nie powiem, które mogą być zagrożone, bo tego rodzaju wieści szybko rozchodzą się po rynku i mogą mieć wpływ na sytuację finansową wykonawców. Kontynuujemy z nimi współpracę tak, by na tyle, na ile to możliwe, tegoroczne plany zrealizować zgodnie z założeniami.

Czy kontrakty poniżej progu rentowności – według branży jest ich niemało – to poważny problem w Programie Budowy Dróg Krajowych?

Mamy dwa elementy: to, co mówi rynek, i to, jaka jest rzeczywistość. Ponad 140 kontraktów realizowanych w ostatnich trzech latach zawarto poniżej cen kosztorysowych. Wykonawcy sami proponowali takie kwoty i udowadniali, że są w stanie wykonać zlecenie za takie pieniądze. Teraz mówią coś innego. Roszczenia wykonawców rozpatrujemy na bieżąco. Tam, gdzie są do tego podstawy kontraktowe, wnioski są uznawane. Nie użyłbym sformułowania, że na rynku nastąpiło jakieś tąpnięcie albo że wszystkim trzeba teraz dosypać pieniędzy. Okazuje się, że kontrakty, które niedawno rozwiązaliśmy, mogą być dokończone z nowymi wykonawcami praktycznie za kwoty pierwotnie skalkulowane przez GDDKiA.

[cała rozmowa wkrótce]

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA