fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

B737 MAX czasowo uziemione

Bloomberg
Boeing zawiesił tymczasowo loty nowych samolotów B737 MAX z powodu możliwej wady produkcyjnej w silnikach, co może zagrozić handlowemu debiutowi najlepiej sprzedającego się modelu tego koncernu.

Boeing stwierdził, że podczas inspekcji wykryto wadę jakości dysków turbiny niskociśnieniowej dostarczonych przez jednego z podwykonawców, ale nie wpłynęło to na próbne loty nowego samolotu. Rzecznik Doug Alder oświadczył, że decyzję o wstrzymaniu lotów podjęto kierując się nadmiarem ostrożności, bo samolot zakończył testowe loty przed terminem.

Koncern i producent silników LEAP, spółka j. v. General Electric i Safrana, CFM Int'l starają się rozwiązać problem przed dostawą pierwszej maszyny w maju.

- Problemy silnika LEAP nie są związane z jego koncepcją, to nie jest problem projektowy, tu chodzi o jakość produkcji — oświadczył prezes Snecma, Olivier Andries, działu silników grupy Safran. — Dojdzie do okresowych zakłóceń w logistyce, ale mamy nadzieję, że zostaną rozwiązane w ciągu kilku tygodni — dodał.

Poinformował, że wersja silnika LEAP-1A używanego przez Airbusa nie ma tych problemów. Boeing używa wersji nazywanej LEAP-1B. Andries zapewnił, że CFM zrobi maksimum, aby zbliżyć się jak tylko możliwe do wyprodukowania w tym roku 500 silników LEAP.

Safran przetransportuje część silników, które już dostarczył Boeingowi do fabryki we Francji, dokona ich inspekcji i zwróci koncernowi. Sprawdzanie potrwa po tygodniu na silnik, Francuzi zorganizują u siebie pracowników, aby można było sprawdzać po kilka sztuk jednocześnie — powiedział Andries. Nie chciał wymienić nazwy producenta elementów złej jakości, ale poinformował, że zastępczy dostawca zgodził się zwiększyć ich produkcję.

Rzecznik GE Aviation, Rick Kennedy poinformował, że ok. 30 silników produkcji CFM zostanie sprawdzonych w zakładach w USA i Francji. Tymczasem będzie trwać produkcja z wykorzystaniem dysków od innych dostawców.

Andries dodał, że Boeing zamierza w dalszym ciągu dotrzymać majowego terminu dostawy pierwszych samolotów. Uziemienie B737 zwiększyło jednak zaniepokojenie dotyczące napięcia. w jakim funkcjonują dostawcy Boeinga i Airbusa, bo obaj producenci przygotowują nowe modele i zwiększają zarazem tempo montowania maszyn wąskokadłubowych do rekordowego poziomu.

Boeing liczy na gładką premierę wersji MAX, samolotu zapewniającego największą część zysków. Pierwsze sztuki mają być wydane w maju malezyjskiej Malindo Air i Norwegianowi, w lipcu Southwestern Airlines, a cztery w tym roku, od III kwartału — American Airlines. Amerykanie zgromadzili zamówienia na 3714 takich samolotów, ale w dalszym ciągu ustępują liczbie 5054 A320neo Airbusa.

Silniki LEAP-1B do MAX-ów sprawdzano wielokrotnie podczas ponad 2 tys. godzin próbnych lotów wersji MAX 8, które zakończyły się w I kwartale, Silniki poddano kolejnym 3 tysiącom godzin symulowanych lotów, zakończonych w kwietniu, a samolot uzyskał certyfikat na długie loty nad oceanem — poinformował rzecznik Alder.

Airbus kontynuuje próbne loty samolotów z rodziny A320neo z silnikami LEAP-1A. Europejczycy mają z kolei problemy z silnikami GTF produkcji Pratta&Whitneya, więc wydali dotąd klientom więcej samolotów z silnikami CFM. Spółką amerykańsko-francuska dostarcza też silniki do chińskiego odrzutowca C919 produkcji COMAC, który kilak dni temu wykonał pierwszy lot.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA