Lokaty i inwestycje

Stawki nie zachwycają, ale na wyższe nie ma co liczyć

Fotorzepa/Marta Bogacz
Stawki dla depozytów miesięcznych oraz obligacji skarbowych sprzedawanych w lipcu.

Najwyżej oprocentowaną lokatę miesięczną znajdziemy w ofercie Eurobanku. Odsetki od niej wynoszą 3,5 proc. w skali roku. Lokata jest przeznaczona dla nowych użytkowników aplikacji mobilnej. Można ją założyć tylko w ciągu siedmiu dni od aktywowania aplikacji. Bank przyjmuje kwoty od 200 zł do 10 tys. zł.

W Idea Banku nowi klienci, którzy wcześniej nie deponowali tam oszczędności, mogą liczyć na 3 proc. rocznie. Minimalna kwota lokaty wynosi 500 zł, maksymalna 10 tys. zł.

Plus Bank proponuje depozyt miesięczny z oprocentowaniem 1,4 proc. w skali roku. Lokatę może założyć każdy. Ograniczeniem jest tylko minimalny wkład w wysokości 1 tys. zł.

Znacznie spadło oprocentowanie lokat miesięcznych w PKO BP i Inteligo. W maju klienci mogli zakładać depozyty ze stawkami 1,75 proc. rocznie, obecnie proponowane odsetki to tylko 0,7 proc.

Średnie oprocentowanie dziesięciu najlepszych lokat miesięcznych wynosi teraz 1,4 proc. w skali roku. Natomiast przeciętna na rynku stawka dla takiego terminu sięga zaledwie 0,82 proc.

Kto chce ulokować pieniądze na dłużej, może kupić w PKO BP (ewentualnie w serwisie internetowym czy przez telefon) obligacje oszczędnościowe. W lipcu rozpoczęła się sprzedaż kolejnej emisji. Oprocentowanie jest takie same jak w poprzednich miesiącach. Standardowe papiery skarbowe zapewniają odsetki od 2,1 do 2,7 proc. w skali roku. Na więcej – 2,8 oraz 3,2 proc. – mogą liczyć ci, którzy otrzymują świadczenie z programu Rodzina 500+ i chcą je ulokować.

Spośród wszystkich dostępnych papierów oszczędnościowych tylko dwulatki mają oprocentowanie stałe. Stawka dla trzylatek, uzależniona od WIBOR, zostanie ponownie wyliczona za sześć miesięcy. Natomiast oprocentowanie pozostałych obligacji jest ustalane co roku.

Stawka dla czterolatek, dziesięciolatek oraz obu rodzajów papierów rodzinnych – obowiązująca w kolejnych latach – jest wyliczana na podstawie wskaźnika inflacji, do którego dodaje się stałą marżę. Wynosi ona od 1,25 proc. (czterolatki) do 2 proc. (rodzinne 12-latki). Oznacza to, że zarobek inwestora (brutto) o tyle przewyższy inflację z ostatnich 12 miesięcy przed wyliczaniem stawki.

Kto nie chce trzymać obligacji przez wiele lat, aż do wykupu przez Ministerstwo Finansów, może w dowolnym czasie przedstawić je (wszystkie lub część) do przedterminowego wykupu. Operacja taka kosztuje 0,70 zł lub 2 zł (dotyczy dziesięciolatek i dwulastolatek) za każdy papier.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL