fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Logistyka

Unia chce przejąć polski biznes - niekorzystny projekt o koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych

Fotolia.com
Podatki i składki zapłacą tam, gdzie ich pracownicy spędzają najwięcej czasu – to zamach na małe polskie firmy.

W środę przedstawiciele polskiego rządu wstrzymali się od głosowania nad zmianami w rozporządzeniu o koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych. Nowelą zajmuje się obecnie COREPER, czyli Komitet Stałych Przedstawicieli przy Radzie UE. Zaproponowane zmiany przewidują m.in. bardzo niekorzystny dla polskich firm mechanizm ustalania prawa właściwego dla podmiotów działających w kilku państwach UE. W ten sposób funkcjonuje nawet kilkadziesiąt tysięcy polskich spółek, które delegują do Niemiec, Francji, Belgii, Włoch czy Holandii setki tysięcy polskich pracowników. Po zmianach może się okazać, że z zapłatą składek i podatków będą musiały się przenieść do innego państwa UE.

Czytaj też:

Niebezpieczne zapisy

– Zmiany przewidujące badanie, ile czasu zatrudnieni przepracowali w danym państwie, i obowiązek zapłaty składek i podatków tam, gdzie tej aktywności było najwięcej, są bardzo niebezpieczne dla małych polskich firm, szczególnie przewoźników drogowych – zauważa Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska. – Jestem przekonany, że taka regulacja da podstawę do nękania polskich firm działających w innych państwach UE i doprowadzi do ścigania naszych przedsiębiorców w trybie karnym czy karnoskarbowym. Jeśli po czasie okaże się, że firma powinna płacić podatki i składki we Francji, to wprowadzenie tych regulacji może oznaczać, że zagraniczne służby będą ścigać polskich przedsiębiorców wszelkimi dostępnymi metodami.

Na razie głosowanie w sprawie zmian zostało przełożone na piątek. Do tego czasu będą trwały negocjacje nad złagodzeniem zapisów niekorzystnych dla polskich przedsiębiorców. Gdyby udało się osiągnąć porozumienie, zmiany mogłyby zostać przegłosowane w Parlamencie Europejskim już w przyszłym tygodniu.

Wyrównać szanse

– Odpowiedzią na te problemy może być Europejski Urząd ds. Pracy, które tworzenie może się zakończyć już w najbliższym czasie – komentuje Iwona Kasprzyk-Sowa, doradca w Parlamencie Europejskim. – Powinien on wyrównać szanse polskich przedsiębiorców w konfrontacji z zagranicznymi kontrolerami. Tak by np. francuscy inspektorzy nie nadużywali przepisów do nękania polskich przewoźników czy firm delegujących tam pracowników, a uprawnienia polskich przedsiębiorców były tam respektowane.

Tymi zmianami eurodeputowani zajmą się jednak dopiero w drugiej połowie kwietnia. Nowe regulacje powołujące unijną inspekcję pracy mogą wejść w życie jeszcze przed wakacjami.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

dr Marek Benio, współzałożyciel Inicjatywy Mobilności Pracy

Projekt zmian w koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych przewiduje wiele korzystnych dla polskich firm rozwiązań, dotyczących np. utrzymania 24-miesięcznego okresu kontynuowania ubezpieczenia w państwie wysyłającym czy uzależniania zakazu zastępowania od okresu świadczenia usługi. Jednocześnie zawiera niebezpieczny katalog kryteriów ustalania siedziby pracodawcy osoby pracującej w kilku państwach. Bo jak rozstrzygnąć, gdzie powinny być płacone składki, gdy największe przychody firma ma we Francji, najwięcej jej pracowników wykonuje swoje obowiązki w Niemczech, a główne biuro i księgowość są w Polsce? Taka firma po zmianach może mieć spore kłopoty. Nie powinno się uchwalać przepisów, o których z góry wiadomo, że będą prowadzić do sporów sądowych. Nie powinny one być akceptowane na szczeblu UE.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA