fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Wolf Erlbruch laureatem nagrody im. Astrid Lindgren

Wolf Erlbruch (fot. Stefan Tell)
materiały prasowe
W poniedziałek nagrodę im. Astrid Lindgren odebrał Wolf Erlbruch, niemiecki ilustrator i autor książek dla dzieci. W trakcie ceremonii w filharmonii sztokholmskiej wyróżnienie w wysokości pięciu milionów koron szwedzkich laureatowi wręczyła następczyni tronu, księżniczka Wiktoria.

Wolf Erlbruch zilustrował ponad 50 książek dla dzieci różnych autorów i wydał ponad dziesięć własnych. Uważany jest za jednego z najbardziej wybitnych ilustratorów w Niemczech i jest profesorem projektowania graficznego w szkole wyższej w Wuppertalu oraz na Uniwersytecie Sztuki w Essen. Wcześniej pracował w reklamie, a także jako ilustrator pism „Stern” i „Esquire”. Jego styl to kombinacja różnych technik; rysunku kredą, kolażu, asamblażu i akwareli. Dużo eksperymentuje i do każdego opowiadania znajduje nowe środki ekspresji, wciąż doskonaląc swój styl.

Tegoroczny laureat mówi, że „najważniejsze, kiedy się pisze lub ilustruje książki dla dzieci, jest szczerość własnych uczuć i opowiadanie o sobie”. Zadebiutował jako ilustrator w 1985 roku książką Jamesa Aggreya. Tłumaczy, że podjął się tego, by pokazać swojemu wówczas nowo narodzonemu synowi, że jego tata był w stanie stworzyć książkę dla dzieci.

W wielu jego pracach odnaleźć można motywy autobiograficzne. W publikacji powstałej we współpracy z Wernerem Holzwarthem; „O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę”, kret nosi okrągłe okulary, dokładnie takie, jakie ma autor. Właśnie o swojej fascynacji tym atrybutem, a także zwierzętami, wspominał w odczycie w sztokholmskim Kulturhuset Stadsteatern.

Książka o małym krecie jest najbardziej popularną pozycją tego pisarza w Szwecji. Zaś „Leonard” to tytuł jednej z jego książek i jednocześnie imię syna artysty. Leonard boi się psów, a tata wynajduje sprytny i zaskakujący sposób na okiełznanie strachu syna w formie książki.

Podobnie jak inni laureaci nagrody im. Astrid Lindgren niemiecki pisarz nie stroni od tematów filozoficznych, mrocznych i trudnych. W książce „Gęś, śmierć i tulipan”, która ukazała się w Polsce (podobnie jak inne pozycje nakładem wydawnictwa Hokus- Pokus w tłumaczeniu Łukasza Żebrowskiego), Elbruch stawia egzystencjalne pytania o sens życia, nieuniknioną obecność śmierci.

To opowiadanie jest współczesną wersja średniowiecznego motywu tańca śmierci, gdzie ludzie niezależnie od wieku i pozycji społecznej, wcześniej czy później muszą stanąć oko w oko ze śmiercią. I jak to często w książkach Elbrucha bywa, postaciami jego opowiadań są zwierzęta. Minidramat skierowany jest zarówno do najmłodszych jak i dorosłych czytelników, a autor inspiruje do refleksji i dialogu dzieci z rodzicami, co zawsze jest jego intencją.

Poniedziałkowa ceremonia uwieńczyła ponadtygodniowy pobyt laureata w Szwecji, w czasie którego Wolf Erlbruch wygłosił odczyt w Kulturhuset Stadsteatern, uczestniczył w warsztatach i spotykał się z uczniami szkół, w tym także szkoły niemieckiej, założonej w 1612 roku, jednej z najstarszych placówek nauki języka niemieckiego za granicą. Tradycyjnie też, jak każdy zdobywca tych największych laurów dla literatury dziecięcej i młodzieżowej na świecie, odwiedził ośrodek kultury w Vimmerby Näs, powstały tam, gdzie urodziła się i dorastała Astrid Lndgren.

Do nagrody  jej imienia w 2017 roku nominowano 226 kandydatów z 60 krajów. Z Polski na liście pretendentów znalazła się po raz kolejny „Cała Polska czyta dzieciom” — kampania społeczna, rozpoczęta w 2001 roku przez Fundację „ABCXXI — Cała Polska czyta dzieciom”.

W ubiegłym roku laury otrzymała amerykańska pisarka Meg Rosoff. Nagroda im. Astrid Lindgren została ustanowiona przez szwedzki rząd w 2002 roku i może być przyznawana pisarzom, ilustratorom i narratorom oraz promotorom czytania, którzy tworzą i działają w duchu tej znakomitej szwedzkiej pisarki.

—Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA