fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Linie lotnicze i lotniska

Szef PPL do dymisji?

materiały prasowe
Minister infrastruktury ma rozważać dymisję Michała Kaczmarzyka, dyrektora Państwowych Portów Lotniczych i Lotniska Chopina. Na razie szef lotniska rozwiązał umowę z firmą ochroniarską Konsalnet

Powodem ewentualnego odwołania szefa PPL według Radia Zet mają być wyniki kontroli, jakie zostały przeprowadzone w warszawskim porcie. Z nieoficjalnych informacji rozgłośni wynika, że kontrolerom udało się przemycić na warszawskim lotnisku atrapy broni. Ponadto na teren portu miała wjechać ciężarówka bez odpowiedniej przepustki.

Na pytanie „Rzeczpospolitej" o możliwość odwołania szefa PPL i zmiany firmy odpowiedzialnej za kontrolowanie bezpieczeństwa biuro prasowe Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa odpowiedziało: „Resort Infrastruktury i Budownictwa zna wyniki kontroli, przeprowadzonej przez Urząd Lotnictwa Cywilnego w Porcie Lotniczym im. Chopina w Warszawie. Stosowne działania zostały podjęte natychmiast po wykryciu nieprawidłowości. Wydane zostało także zalecenie natychmiastowej poprawy zabezpieczeń stosowanych na lotnisku".

Tymczasem lotnisko zaprzecza tym doniesieniom. "Oświadczamy, że Lotnisko Chopina spełnia wszelkie wymagania dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa portu lotniczego, co zostało potwierdzone przez szereg kontroli, jakie regularnie prowadzą uprawnione urzędy i samo Lotnisko" - napisał rzecznik prasowy lotniska Chopina w Warszawie Przemysław Przybylski.

Według niego, lotnisko Chopina jest "jednym z najbezpieczniejszych lotnisk na świecie" i "drugim lotniskiem w Europie pod względem wykorzystywanej liczby urządzeń i systemów ochrony pasażerów i statków powietrznych".

"(...) Nieprawdą jest, że kiedykolwiek na Lotnisko Chopina wniesiona została atrapa broni. Nieprawdą jest również, że kiedykolwiek na teren lotniska wjechał pojazd na podstawie sfałszowanej przepustki".

Audyt przeprowadzony w grudniu przez ULC, nie wykazał nieprawidłowości. Jednocześnie, zgodnie z planem nadzoru Komisji Europejskiej, przeprowadzane są inspekcje, a ostatnia ocena była satysfakcjonująca. "ULC w 2015 r. kilkukrotnie prowadził działania kontrolne, zgodnie z obowiązującym prawem, w Porcie Lotniczym im. F. Chopina w Warszawie, związane z wykonywaniem tzw. <<testów ochrony>>, polegających na próbach wnoszenia do stref zastrzeżonych portu przedmiotów niebezpiecznych w postaci atrap urządzeń wybuchowych oraz przedmiotów o ostrych zakończeniach. Wykonywano również testy sprawdzające poziom kontroli dostępu do stref zastrzeżonych, polegające na próbach wejścia do tych stref na podstawie niewłaściwych, bądź przeterminowanych dokumentów. Ostatnia kontrola Urzędu Lotnictwa Cywilnego odbyła się w grudniu 2015 r. Podczas kontroli nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości" - czytamy w przysłanej „Rzeczpospolitej" odpowiedzi resortu zarządzającego PPL.

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk zapowiedział zmiany w prawie lotniczym, "aby firmy zewnętrzne nie wykonywały zadań związanych z ochroną lotnisk". - Będziemy dążyć, by służby ochrony lotniska były organizowane przez właścicieli portów lotniczych. Rozważamy również stworzenie Służby Ochrony Lotnisk - powiedział.

Michał Kaczmarzyk jest dyrektorem naczelnym PPL i Lotniska im. Chopina od 7 lutego 2014 roku. Podczas swojej kadencji zrestrukturyzował, wbrew protestom części załogi, system zatrudnienia i płac. Zlikwidował m.in. 36-miesięczne odprawy dla pracowników, którzy odchodzą po przepracowaniu w firmie 10 lat, a z firmy odeszło ponad 700 osób z 2100 zatrudnionych za jego poprzednika.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA