Linie lotnicze i lotniska

Small Planet zwija biznes i szuka inwestora

Filip Frydrykiewicz
Potwierdziły się informacje, że polska spółka Small Planet zamierza ograniczyć działalność, a przede wszystkim maksymalnie ściąć koszty. Szuka inwestora bez którego prawdopodobnie się nie utrzyma

Polska linia czarterowa Small Planet Airlines ogłosiła, że rozpoczęła proces restrukturyzacji polegający między innymi na "przyspieszonym postępowaniu układowym" z wierzycielami. Celem restrukturyzacji jest zmniejszenie liczby samolotów i wyszukanie inwestorów, którzy wyłożą pieniądze na dalszą działalność.

- Na razie w postępowaniu układowym udało nam się zamrozić zadłużenie - wyjaśnia Tomasz Ostojski. Wierzycielami linii lotniczej są leasingodawcy, pasażerowie, którym przewoźnik jest winien odszkodowania za spóźnienie lotów i służby lotniskowe.

Small Planet Airlines to jedna z dwóch największych czarterowych linii lotniczych w Polsce, obok Enter Aira. W tym roku w lecie dysponowała 12 samolotami. Ale dwa z nich zepsuły się jeszcze na początku sezonu. Wywołało to serię perturbacji i pociągnęło duże koszty, szczególnie odszkodowań, jakie musi teraz wypłacić pasażerom przewoźnik.

Po ogłoszeniu niewypłacalności niemieckiej spółki należącej do grupy Small Planet, zaniepokojeni leasingodawcy wymówili polskiemu przewoźnikowi umowy. Firma musiała oddać maszyny. Została jej tylko jedna w zwykłym leasingu i druga w wet-leasingu, czyli wynajęta razem z załogą. Taki stan przewoźnik chciałby utrzymać w lecie przyszłego roku.

Czytaj: "Niemiecki Small Planet niewypłacalny" i "Niemieckie biura na zimę zostają ze Small Planet".

Jakie są atuty przewoźnika? - Small Planet Airlines Poland ma certyfikat przewoźnika lotniczego (AOC) w Polsce, wieloletnie doświadczenie w pracy dla największych polskich touroperatorów, prawie 100 doświadczonych pilotów i 300 członków personelu pokładowego, którzy pracowali z nami w tym sezonie letnim - mówi cytowany w komunikacie firmy, kierujący nią członek zarządu Bartosz Czajka. - Uważam, że jest to atrakcyjna inwestycja po zrestrukturyzowaniu działalności. Oprócz wykwalifikowanego personelu mamy również cenne sloty na warszawskim lotnisku Chopina i bardzo poszukiwane sloty wakacyjne na greckich wyspach, takich jak Zakintos, Rodos i Heraklion na Krecie - dodaje.

- Sloty w Grecji to bardzo cenna rzecz, bo trudno je uzyskać. Nie chcielibyśmy ich utracić - mówi Ostojski. To sugeruje, że właśnie na te trzy wyspy Small Planet będzie latał w lecie 2019 roku.

Jak przyznaje Ostojski, w trudnej sytuacji w jakiej znalazła się linia lotnicza, będzie musiała ona zrezygnować z części kontraktów z biurami podróży, jakie miała podpisane wcześniej, na więcej niż jeden sezon. Będzie też musiała zwolnić część pilotów i personelu pokładowego. - Postaramy się zapewnić im pracę w ramach naszej grupy, ale już wiemy, że nie uda się zatrzymać wszystkich.

W komunikacie czytamy, że restrukturyzacja została zaplanowana jako "integralna część zmian w Small Planet Group". Zarazem, przewoźnik zapewnia, że polska spółka jest niezależną firmą, więc zmiany wewnątrz niej nie będą miały wpływu na loty obsługiwane przez litewska spółkę Small Planet Airlines Litwa. Ta druga będzie kontynuowała loty z Wilna i zagranicznych baz zgodnie z planem. Również kambodżańska firma, działająca pod marką Small Planet Airlines, będzie kontynuować swoją zwykłą działalność.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL