fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Linie lotnicze i lotniska

Dobre wyniki IAG i świetne perspektywy Levela

123RF
Brytyjska grupa IAG, właściciel British Airways, Iberii, Aer Lingusa i Vuelinga, ogłosił rekordowy bilans I kwartału, zwykle najsłabszego w roku

Grupa wypracowała zysk operacyjny 170 mln euro, o 9,7 procent większy niż rok wcześniej. Analitycy zakładali, że będzie to 140,5 mln euro. Zarazem zmniejszyła obroty o 2,8 procent, do 4,93 mld euro. To też wynik lepszy od oczekiwanego. Wpłynęły na to poprawa tendencji w cenach biletów i zmniejszenie kosztów na skutek działań oszczędnościowych i tańszego paliwa. — To rekordowy wynik I kwartału - przyznał szef IAG Willie Walsh. - Cieszymy się z poprawy jednostkowego przychodu na podróżnego — stwierdził.

IAG obniżyła w ubiegłym roku prognozę wyników z powodu deprecjacji funta szterlinga po referendum na temat Brexitu, w I kwartale straciła 32 mln euro na zamianie swych zysków w walucie brytyjskiej na euro.

W II kwartale IAG spodziewa się pierwszego od 2014 r. wzrostu przychodu na kilometropasażera. Ten wskaźnik dotyczący obrotów w porównaniu z mocami przewozowymi zmalał w I kwartale o 3,1 procent w cenach stałych, ale Walsh jest zadowolony. — Widzimy, że to się poprawia szybciej niż oczekiwaliśmy — mówi. Podobne opinie dotyczące cen i rezerwacji przed sezonem letnim wyraziły wcześniej Lufthansa i Air France.

Od kilku lat ceny biletów spadają, ale ostatnio europejscy przewoźnicy dostrzegają oznaki zmiany tendencji -tempo spadku maleje.

Prezes Walsh poinformował też, że nowo powołana przez IAG tania linia dalekich lotów, Level, doda w 2018 roku w swej europejskiej bazie dwa, trzy samoloty. Level ma z Barcelony latać do obu Ameryk, początkowo dwoma airbusami A330 z załogami Iberii. Rezerwacje na lato okazały się „oszałamiające", zwiększając wiarę w nowe przedsięwzięcie.

- Szukamy dodatkowych samolotów dla Level na 2018 rok. Należy więc spodziewać się dwóch, trzech maszyn więcej we flocie i wejścia do przynajmniej jeszcze jednego miasta europejskiego — powiedział Walsh analitykom.

Walsh uważa, że problemy Alitalii pomogą taniej linii IAG, Vuelingowi, rozwinąć działalność we Włoszech, ale IAG nie jest zainteresowana przejęciem włoskiej linii. — Dostrzegamy pewne możliwości organicznego wzrostu we Włoszech. Zobaczymy, czy przyspieszy to wzrost Vuelinga — stwierdził Walsh.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA