fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Linie lotnicze i lotniska

Ruchliwe niebo nad Ameryką Łacińską

Pixabay
Według najnowszej prognozy Airbusa do 2034 roku Ameryka Łacińska będzie potrzebować 2540 nowych samolotów pasażerskich i transportowych

Liczba ta będzie obejmować 1990 samolotów wąsko- i 550 szerokokadłubowych, takich jak A330, A350 XWB i A380, wartych około 330 miliardów dolarów. Zapotrzebowanie to oznacza, że floty pasażerskie i transportowe eksploatowane przez regionalne linie lotnicze zwiększą się w ciągu następnych 20 lat ponad dwukrotnie, do niemal 3 tysięcy samolotów. Dziś 53 procent samolotów w Ameryce Łacińskiej stanowią airbusy w służbie czołowych przewoźników regionu.

Zdaniem Airbusa ruch lotniczy w Ameryce Łacińskiej będzie rósł w ciągu następnych 20 lat o 4,7 procent rocznie, czyli szybciej od światowej średniej (4,6 procent). Motorem tego wzrostu są przewoźnicy mający siedzibę w regionie, którzy rozwijają się w tempie 5 procent rocznie, co oznacza, że należą oni do czołowej światowej trójki najszybciej rosnących grup linii lotniczych.

Jednym z głównych czynników tego wzrostu jest według analizy Airbusa urbanizacja. Ameryka Łacińska jest jednym z najbardziej zurbanizowanych regionów świata, ustępującym jedynie Ameryce Północnej -  w miastach mieszka około 80 procent populacji. Ciągły rozwój gospodarczy również przełoży się na wzrost ruchu w regionie: według GMF w ciągu następnych 20 lat produkt brutto Ameryki Łacińskiej będzie rósł o 3,6 procent rocznie, powyżej światowej średniej światowej (3,2 procent). Do wzrostu ruchu przyczynią się również pasażerowie, którzy w 2034 roku będą latać dwukrotnie częściej niż teraz.

Obecnie przewozy dalekodystansowe są zdaniem Airbusa dla przewoźników z Ameryki Łacińskiej dobrą okazją do odzyskania udziałów w rynku. Dziś czołowe linie europejskie i północnoamerykańskie obsługują większość dalekodystansowego ruchu do regionu z regionu (odpowiednio 83 i 75 procent). W rzeczywistości według GMF do 2034 roku przepływy ruchu między Ameryką Południową a Europą Zachodnią oraz Ameryką Południową a Stanami Zjednoczonymi staną się jednymi z największych międzynarodowych przepływów ruchu na świecie.

Podobnie rynek przewozów wewnątrzregionalnych i krajowych w Ameryce Łacińskiej ma ogromny potencjał wzrostu, zważywszy że ruch ma się niemal potroić w ciągu następnych 20 lat, rosnąc w tempie 5,3 procent rocznie. Pasażerowie w Ameryce Północnej i Europie mogą liczyć na przynajmniej jeden lot dziennie między 20 największymi miastami w swoim regionie, ale w Ameryce Łacińskiej ta liczba jest mniejsza. Tylko 43 procent największych miast regionu jest połączonych jednym codziennym lotem; loty do pozostałych miast odbywają się rzadziej niż co tydzień albo w ogóle.

Jak zauważa Airbus w ciągu ostatnich 15 lat znacznie rozwinęły się regionalne linie niskokosztowe (LCC). W 2003 roku obsługiwały zaledwie 10 procent ruchu lotniczego w Ameryce Łacińskiej, a dziś jest to już niemal 40 procent. Poprzednio były skoncentrowane wyłącznie w Brazylii i Meksyku, lecz dziś model LCC pojawił się także na innych kluczowych rynkach, takich jak Kolumbia i Chile.

Obecnie w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach lata ponad 600 airbusów, a regionalni przewoźnicy oczekują na realizację ponad 400 kolejnych zamówień. Od 1990 roku Airbus zdobył 63 procent zamówień netto w regionie, a w ciągu ostatnich 10 lat potroił swoją eksploatowaną flotę.

Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA