fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekkoatletyka

Mistrzostwa Europy w Toruniu. Michał Haratyk rozwiąże worek

Michał Haratyk
Michał Haratyk
AFP
Michał Haratyk poczuł dobre emocje i bez problemu awansował do finału konkursu pchnięcia kulą. Miotacz z Kiczyc może otworzyć polski worek z medalami.

Organizatorzy halowych mistrzostw Europy zaplanowali na piątek pięć finałów. Cały dzień o medale rywalizują pięcioboistki Adrianna Sułek i Paulina Ligarska, a wieczorem do walki o podium wkroczą biegający na 1500 metrów Marcin Lewandowski i Michał Rozmys oraz Haratyk.

- Przed startem nie czułem się zbyt pewnie, ale kiedy wszedłem do koła, od razu poczułem pozytywny stres - mówi Haratyk, który jest tej zimy zdecydowanym europejskich list, a podczas porannych eliminacji pchnął kulę poza granicę dwudziestego pierwszego metra już w drugiej próbie.

Awans do południowych półfinałów biegu na 400 metrów wywalczyli Kajetan Duszyński (46.94) i Justyna Święty-Ersetic (52.06). Dobry poranek miał też Adrian Świderski, który zajął czwarte miejsce w eliminacjach trójskoku (16.45 m). Wyprzedzili go tylko faworyci.

Joanna Jóźwik (2:05.19) bieg eliminacyjny na 800 metrów wygrała z takim luzem, że kilka metrów przed metą jeszcze zwolniła i spojrzała na tablicę wyników. Awans wywalczyły też Angelika Cichocka (2:04.06) oraz Anna Wielgosz (2:02.79), dzięki czemu w półfinałach zobaczymy trzy Polki.

Rywalizację w Toruniu na eliminacjach zakończyli kulomiot Jakub Szyszkowski (20.12 m) oraz specjalizujące się w biegu na 1500 metrów Klaudia Kazimierska (4:18.24) i Martyna Galant (4:12.08), która na piątym okrążeniu potknęła się o nogi rywalki. Początek sesji popołudniowej o 19:00.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA