fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Podwyżki płac minimalnych w służbie zdrowia zbyt niskie - twierdzą związkowcy

Fotolia.com/rp.pl
Za żenującą i upokarzającą uznali związkowcy rządową propozycję podwyżek płac minimalnych w zawodach medycznych. Ustawa przeszła jednak do drugiego czytania.

Projekt nie spełnia w pełni oczekiwań parterów społecznych, ale jest wyjściem im naprzeciw – przekonywała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas pierwszego czytania w sejmowej Komisji Zdrowia. Rządowy projekt ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych zatrudnionych w podmiotach leczniczych przewiduje, że docelowa wysokość najniższego wynagrodzenia zasadniczego miałaby zostać osiągnięta dopiero po upływie okresu przejściowego, czyli do końca 2021 r. Docelowo lekarz ze specjalizacją miałby zarabiać 1,27 średniej krajowej z 2015 r. (5,1 tys. zł), bez specjalizacji – 1,05 (4,2 tys. zł), pielęgniarka i położna ze specjalizacją – 0,73 (2,9 tys. zł), bez specjalizacji oraz fizjoterapeuci ze średnim wykształceniem – 0,64 (2,5 tys. zł). Do tych kwot miałoby się dochodzić stopniowo, a wysokość podwyżek w danym roku mieliby określać dyrektorzy placówek zatrudniających biały personel. Porozumienie Rezydentów wyliczyło, że w przypadku lekarzy robiących specjalizację wynosiłaby ona zaledwie kilkadziesiąt złotych rocznie.

Projekt krytykowali przedstawiciele związków zawodowych: – Wskaźniki są żenująco niskie, a forma dochodzenia do nich skazuje wielu z nas na długoterminową wegetację – mówiła Iwona Kozłowska, przewodnicząca Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

Maria Ochman, szefowa sekretariatu służby zdrowia NSZZ Solidarność, apelowała o systemowe rozwiązanie kwestii podwyżek w ochronie zdrowia: – Ta ustawa nie może mieć charakteru incydentalnego. Apeluję, byśmy nie obarczali dyrektorów szpitali i pracowników kolejnym konfliktem. Mieli dosyć problemów w związku z rozporządzeniem ministra Zembali (podwyżki dla pielęgniarek 4x400 zł – przyp. red.) i konfliktowanie personelu sięgnęło zenitu.

Jednocześnie SKN zdecydowało, że projekt rządowy nie będzie procedowany jednocześnie z obywatelskim, złożonym w Sejmie w połowie maja przez Porozumienie Zawodów Medycznych. Projekt białego personelu zakładał znacznie wyższe kwoty – minimum trzykrotność średniej krajowej brutto (dziś ok. 12 tys. zł) dla lekarzy specjalistów, dwukrotność (ok. 8 tys. zł) dla pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją, farmaceutów ze specjalizacją i lekarzy-rezydentów oraz jedną średnią krajową (ok. 4 tys. zł) dla lekarzy stażystów.

etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA