fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Sąd Lekarski Wojskowej Izby Lekarskiej: były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz naruszył zasady kodeksu etyki lekarskiej

Bartosz Arłukowicz
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Wypowiadając się publicznie o lekarzach rodzinnych, były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz naruszył zasady kodeksu etyki lekarskiej - uznał Sąd Lekarski Wojskowej Izby Lekarskiej.

Chodzi o wypowiedzi byłego ministra z 5 i 6 stycznia 2015 r. Sąd Lekarski Wojskowej Izby Lekarskiej uznał, że ówczesny szef resortu nie dochował należytej staranności w formułowaniu opinii o działalności zawodowej grupy lekarzy rodzinnych w Polsce, publicznie ich dyskredytując. Według sądu, naruszył tym art. 1 ust. 3 kodeksu etyki lekarskiej, co stanowi przewinienie zawodowe określone w art. 53 ustawy o izbach lekarskich.

Czytaj także: Lekarze bez kar za złe wystawienie recepty

Sąd zgodził się z wnioskiem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), który uznał, że tymi wypowiedziami w mediach były minister „naruszył godność zawodu lekarza poprzez przedstawienie negatywnego wizerunku lekarzy podważający zaufanie do tego zawodu.

W orzeczeniu z 31 maja 2019 r. Sąd Lekarski Wojskowej Izby Lekarskiej uznał byłego ministra zdrowia za winnego i orzekł karę upomnienia.

Orzeczenie nie jest prawomocne. Były minister może się od niego odwołać w terminie 14 dni.

Na przełomie grudnia 2014 r. i stycznia 2015 r. ówczesny wiceminister zdrowia Bartosz Arłukowicz prowadził twarde negocjacje z medykami z Porozumienia Zielonogórskiego, reprezentującego lekarzy ppodstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Lekarze domagali się podwyżki tzw. stawki kapitacyjnej, jaką lekarz POZ dostaje za każdego zapisanego do niego pacjenta. Minister nie chciał zgodzić się na proponowaną przez nich kwotę, lekarze zagrozili, że od 1 stycznia zamkną gabinety i chorzy nie będą mieli gdzie się leczyć. Ostatecznie po 1 stycznia nieczynnych było kilkanaście procent gabinetów lekarzy POZ. Dla ich pacjentów resort zdrowia przygotował alternatywne formy opieki – pomoc w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Jak informował 9 stycznia 2015 r. sam minister, z „planu B” skorzystało 10,3 tys. osób.

Minister porozumiał się z lekarzami 7 stycznia, po kilkunastogodzinnych negocjacjach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA