fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

LOGISTYKA Prawo

Niezbędne nowe zasady wynagrodzenia kierowców

Branżę transportu drogowego czeka prawdziwa rewolucja. Diety i dodatki nie będą wliczane do wynagrodzeń.

Za niecałe półtora roku zacznie obowiązywać delegowanie kierowców w kabotażu oraz w przewozach cross-trade (przerzuty pomiędzy innymi krajami niż siedziba firmy, np. transport wykonywany przez polską firmę na trasie z  Niemiec do Francji). Wyłączony z delegowania będzie natomiast tranzyt oraz przewozy bilateralne (przewozy z Polski lub do Polski).

Bez diet i dodatków

W związku z tą zmianą część przewoźników wykonujących przewozy z Polski lub do Polski będzie miało do czynienia ze znacznie mniejszą liczbą formalności niż dotychczas, natomiast znacznie więcej utrudnień będzie czekać firmy wykonujące przerzuty oraz kabotaże.

Czytaj więcej w: Pakiet Mobilności to bubel

Inelo, które jest właścicielem rozliczającej czas pracy kierowców firmy OCRK podkreśla, że kierowcy zostaną objęci nie tylko miejscową płacą minimalną, ale także pełnymi układami zbiorowymi wynikającymi z przepisów lokalnych wraz ze wszystkimi zapisanymi w nich dodatkami. – Nie tylko zwiększy to koszty wynagrodzeń, ale przede wszystkim wiąże się ze znacznym skomplikowaniem i trudnością rozliczenia. Zmieni się także możliwość zaliczania diet i ryczałtów za noclegi, ponieważ w dyrektywie jest zapis, że jakiekolwiek kwoty dodatków związanych z podróżą służbową nie mogą być zaliczane do płacy minimalnej. To jest powodem dyskusji o zmianie przepisów i modelu wynagradzania kierowców w Polsce – podkreśla ekspert Inelo Mateusz Włoch.

Dyrektor generalny i wiceprezes Raben Transport Paweł Trębicki podkreśla, że na polskim rynku jednym z większych wyzwań będzie przegląd zasad wynagradzania kierowców. – W skrajnym przypadku może okazać się, że pracodawca będzie musiał wynagrodzić kierowcę na trasach kabotażowych według zasad zagranicznych i dodatkowo polskich – ostrzega dyr. Raben Transport.

Bez pewności

Pakiet Mobilności wymusi zmianę zasad wynagradzania kierowców. Choć zacznie obwiązywać za niecałe 1,5 roku nadal nie ma jasności jak przepisy interpretować. – Brak jest przepisów wykonawczych. Jak obliczać stawki kierowców w kabotażu np. w Niemczech? Jak ma polskie przedsiębiorstwo obliczyć wynagrodzenie na trasie Hamburg – Monachium, skoro stawki między tymi regionami są różne? – pyta dyr. Trębicki.

Brakuje także wytycznych oraz informacji o układach zbiorowych obowiązujących powszechnie w konkretnych państwach. Powoduje to, że oprócz przewidywanego znacznego zwiększenia kosztów delegowania dochodzi jeszcze niepewność, w jaki sposób prawidłowo ustalać wynagrodzenie.

Trębicki przyznaje, że Pakiet Mobilności osiągnie zamierzone skutki. – Zniechęca do pozostania na zachodnioeuropejskim rynku. Tylko czy zrodzi się alternatywa wobec zagranicznych przewoźników? Nie ma zdolności przewozowych, nie ma kierowców. Czy to nie skończy się polskim przewoźnikiem na niemieckim rynku, albo niemieckim przewoźnikiem z polskim kierowcą? – zastanawia się Trębicki.

Źródło: logistyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA