fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

LOGISTYKA Prawo

6 lat za przemyt narkotyków

Fot. GDDKiA
Przewoźnicy mają problem z przemytem narkotyków z Hiszpanii. Tracą ciężarówki, a kierowcy trafiają do więzień.

Znalezienie narkotyków w przewożonym ładunku oznacza zajętą przez policję ciężarówkę, kierowcę w areszcie i wielomiesięczną, kosztowną dla przedsiębiorcy obronę przed oskarżeniem o przemyt. Chodzi o przewozy z Hiszpanii. – Jest problem z narkotykami, tak jak wcześniej był z przemytem papierosów – przyznaje działający we Francji mecenas Władysław Lis.

Obowiązki kierowcy

Podaje przykład transportu 32 palet pomarańczy. W jednej z palet francuska policja znalazła narkotyki. Kierowca nie ma możliwości sprawdzenia co znajduje się w paletach i nie odpowiada za to, co w nich się znajduje. Kierowca odpowiada tylko za aspekt zewnętrzny i liczbę palet lub innych jednostek ładunku. – Zdarzyło się, że nawet pięknie zapakowane maszyny miały narkotyki – przypomina Lis.

Są wypadki, gdy kierowca nie ma najmniejszego pojęcia że wiezie trefny towar. – Konwencja CMR jednoznacznie określa obowiązki kierowcy w czasie załadunku oraz jaka odpowiedzialność na niego spada. Kierowca musi sprawdzić ładunek (rodzaj oraz ilość towaru) z listem przewozowym. Jeżeli nie ma uwag, to znaczy że przyjął do wiadomości zapisy listu przewozowego i wszystko się zgadza. Jeśli coś jest nie tak, kierowca powinien wpisać adnotację na każdym z trzech oryginałów CMR oraz na kopi listu – opisuje radca prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Tadeusz Wilk.

Zaznacza, że zdarza się, że kierowca otrzymuje od załadowcy polecenie podstawienia samochodu pod rampę i otrzymuje zakaz wejścia do magazynu. – W takiej sytuacji kierowca nie jest w stanie powiedzieć co mu załadowano. Takie zachowanie wymaga wpisu do listu przewozowego. Wystarczy zdanie „Załadowano samochód bez mojej obecności” – wyjaśnia Wilk.

Liczy się każdy szczegół

Jeżeli kierowca zaniedba tych czynności, ma kłopot. – Musi dokonywać cudów, aby udowodnić swoją niewinność – przyznaje mecenas. Podkreśla, że CMR musi być bez zarzutu, podobnie jak zlecenie na przewóz, informacja skąd bierze towar, kiedy i ile.

Ułatwieniem w dowiedzeniu niewinności kierowcy są także na pozór szczegóły. Kierowca nie może mieć wielu aparatów telefonicznych. Policja uważa, że jeden z nich służy do kontaktu z przestępcami. – Podejrzane są ładunki na telefon. Cały proces odbioru przesyłki musi być na piśmie. Jeśli kierowca nie potrafi wskazać magazynu, to jest przegrany, podobnie, gdy magazyn wygląda na podejrzany, jest w jakimś nieciekawym miejscu – zaznacza mecenas Lis.

Zaznacza, że odbieranie towaru (nawet 2-3 palet) przy drodze, jest przesłanką do ukarania. Trzy lata więzienia to minimum, zazwyczaj kierowcy, którym prokurator dowiódł winę spędzają 5-6 lat w więzieniu – opisuje prawnik.

Przypomina, że podczas śledztwa kontakt z kierowcą jest niemożliwy. Procesy są przeprowadzane w 48 godzin i w takich przypadkach konieczny jest szybki kontakt z adwokatem. Wyjątkowo udaje się uzyskać odroczenie na miesiąc.

Sprawy o przemyt postępują błyskawicznie i sąd często konfiskuje samochód i ładunek. Często władze nie czekają na argumenty oskarżonego, tylko sprzedają samochód. – Dlatego należy unikać podejrzeń o kłopoty finansowe. Z automatu przesyłane są pytania do polskiej policji czy firma nie popadła w kłopoty finansowe – ostrzega mecenas.

Źródło: logistyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA