fbTrack
REKLAMA

Kultura

Czego nie wiesz o… Lalce Bolesława Prusa?

Czasem wydaje się, że szkolne lektury istnieją od zawsze, w niezmienionej formie i niejako z natury pozbawione są potencjału wzbudzania takich emocji jakie towarzyszą współczesnym bestsellerom. Tymczasem losy największych dzieł polskiej literatury nigdy nie są oczywiste. Oto parę ciekawostek na temat Lalki Bolesława Prusa (a właściwie Aleksandra Głowackiego), o których być może nie słyszeliście w szkole.

Prawie jak Netflix

Zanim powieść została pięknie wydana w formie imponujących ksiąg, Prus publikował Lalkę w postaci gazetowego serialu na łamach warszawskiego „Kuriera”. Pierwszy odcinek ukazał się 29 września 1887 roku, a ostatni w maju 1889 roku. Fani losów Wokulskiego, Łęckiej i Rzeckiego musieli jednak wykazać się dużą cierpliwością. Prus często wyjeżdżał, więc odcinki publikowano bardzo nieregularnie. Istniało nawet ryzyko, że historia się urwie. Autor, zanim zasłynął z Lalki, był bardzo poczytnym felietonistą i przenikliwym komentatorem codziennego, warszawskiego życia. Nic dziwnego, że po „Kuriera” z nową historią Prusa sięgano bardzo chętnie.

Co jest z tym tytułem nie tak?

To pytanie spędzało sen z powiek czytelnikom i krytykom literackim współczesnym Prusowi. Jeśli na lekcji polskiego masz wyjaśnić znaczenie powieściowego tytułu, to cóż… Od dwóch wieków znawcy nie zajęli oficjalnego stanowiska. Inwencja twórcza jest więc mile widziana! A co o tytule mówił sam Prus? Historię planował opatrzyć tytułem Trzy pokolenia. Miał on zwrócić uwagę na kluczowe postaci, czyli Rzeckiego, Wokulskiego i Ochockiego – trzech idealistów o różnych pomysłach na przyszłość świata. Autor zmienił jednak zdanie. Tłumaczył to w następujący sposób: „W powieści Lalka znajduje się rozdział poświęcony procesowi o kradzież lalki (…). Otóż taki proces miał miejsce w Wiedniu. A ponieważ fakt ten wywołał w moim umyśle skrystalizowanie się, sklejenie się całej powieści, więc przez wdzięczność użyłem wyrazu „Lalka” za tytuł”. Wyjaśnienie banalnie proste! Ale na szczęście nie wyczerpuje bogactwa skojarzeń i interpretacji.

Lalka ciągle żywa

Bohaterowie Prusowej powieści żyją nie tylko na jej kartkach. Czytelnicy zadbali, aby w pewien sposób wyszli oni na ulice Warszawy. Na jednej z kamienic przybito ciekawą tablicę pamiątkową. Głosi ona: „W tym domu mieszkał w latach 1878-79 Stanisław Wokulski, postać powołana do życia przez Bolesława Prusa w powieści pt. Lalka. Uczestnik powstania 1863, były zesłaniec syberyjski, były kupiec i obywatel m.st. Warszawy. Filantrop i uczony, urodzony w roku 1832”.

Od 2012 roku można w Warszawie odbyć spacer śladami powieściowych bohaterów. Idziemy m.in. przez Krakowskie Przedmieście (tam stał sklep Wokulskiego), przez Stare Miasto i oczywiście przechodzimy koło Teatru Wielkiego, w którym 24 marca 1877 roku Wokulski po raz pierwszy ujrzał ukochaną Łęcką. Literacki szlak prowadzi w sumie przez 25 miejsc związanych z Lalką.

Powieść Prusa została przetłumaczona na 23 języki (m.in. japoński, chiński, niderlandzki i esperanto). To sprawia, że kariera Lalki jest porównywalna do sukcesu największych światowych klasyków literatury, np. Pani Bovary Flauberta czy Anny Kareniny Tołstoja.

Materiał Promocyjny

 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA