fbTrack
REKLAMA

Kultura

W głowie Olgi Tokarczuk

Olga Tokarczuk to jedna z najwybitniejszych współczesnych pisarek. Poprzez swoją twórczość porusza sumienia, podważa zastany porządek, wprowadza niepokój. Każdego z czytelników zachęca do spojrzenia sobie samemu w twarz i powiedzenia - "sprawdzam". A co otrzymamy, gdy “sprawdzimy” samą Olgę Tokarczuk? Jaki świat wyłania się z powieści autorki?

Przesłanie autorki

Twórczość Tokarczuk stanowi uzewnętrznienie jej przekonań. Autorka zwraca w niej uwagę na konieczność pozostania czujnym na otaczającą nas niesprawiedliwość, podkreślając, że szczególną grupą ryzyka stanowią ci, którzy sami jej nie doświadczają. Umiejętność tę nazywa "zmysłem Conrada", który powinien być kompasem w ludzkim życiu. 

Poczucie oczywistości pewnych stanów rzeczy przyrównuje z kolei do choroby, dla której remedium stanowi literatura. Tokarczuk dostrzega w jej kreowaniu misję, która może zmieniać oblicze świata, wybudzając go z marazmu, ignorancji, milczącego przyzwolenia. Imponderabilia te stanowią przewodni element jej twórczości. 

Wspomniana obojętność na los drugiej istoty stanowi też, zdaniem Tokarczuk, źródło lęku. Dlatego współodczuwanie i rozbudzanie swojej wrażliwości, stanowiące o istocie człowieczeństwa, pozwala poczuć się bezpieczniej w świecie.  

Forma w służbie treści

Forma kreacji literackich Tokarczuk również jest nieprzypadkowa. Dla przykładu "Bieguni" to sieć złożona z wielu opowieści i zdarzeń, odbywających się w różnym miejscu i czasie, przeplatana dygresjami i anegdotami. Trudno tam o linearną akcję - w sekwencyjności nie znajdziemy prawdy, bo świat tak nie wygląda. Nie tak powinno wyglądać też jego poznanie. To rzeczy z pozoru ulotne, nieistotne, znajdujące się między wierszami tworzą sens. 

Sama autorka powiedziała kiedyś: "Uważam, że każdy powinien doświadczyć tego cudownego stanu niewinności, stanu sprzed rozumienia, sprzed objęcia świata rozumem i sieciami powiązań, relacji, skojarzeń, które to sieci trzymają nasze doświadczanie świata w ryzach i dają nam iluzję tego, że świat jest czymś w miarę stałym, rządzonym przez niezmienne i powtarzalne prawa, że można mu zaufać".

Podobnie "Bieguni" wymykają się formie, stanowiąc swego rodzaju konstelację znaczeń. To właśnie ona jest punktem wyjścia do powzięcia prób odnalezienia właściwego sensu. 

"Bieguni"

Wspomniana powieść "Bieguni" to również manifest autorki. To opowieść o poznaniu, pełna refleksji o świecie i o kondycji współczesnego człowieka. Narrator zaznacza w niej "płytkość swoich korzeni" - to ruch stanowi źródło jego wszelkiej energii. Dlatego też znajduje się on w nieustannej podróży, poszukując "innego pielgrzyma". 

Ów "inny pielgrzym" to ktoś wyjątkowy, ktoś, kto wymyka się przyjętym normom. To, co piękne jest bowiem dalekie od powszechnie przyjętej doskonałości, która w oczach narratora rysuje się niezwykle smutno. Opisuje ją gorzkimi słowami: "Przyszpilić świat za pomocą kodów kreskowych, każdej rzeczy dać etykietę, niech będzie wiadomo, co to za towar i ile kosztuje." 

Światem tym, z pozoru uporządkowanym i takim, do którego łatwo się przyzwyczaić, rządzi antychryst. Zapuszczający korzenie skazują się na zagładę. Jedynym ratunkiem pozostaje zaś ruch, który uświęca ciało. 

Materiał Promocyjny 

REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA