fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Aleksander Balcerowski zgłosi się do draftu NBA. Naprawdę duży talent

AFP
Aleksander Balcerowski zamierza zgłosić się do draftu NBA. Być może już niedługo doczekamy się kolejnego Polaka w najlepszej lidze świata. Jeśli ktoś jest bardzo wysoki i umie rzucać z dystansu, to od razu wzbudza zainteresowanie.

Polski środkowy (może też grać na pozycji silnego skrzydłowego) potwierdził takie zamiary w rozmowie z Polską Agencją Prasową i dodał, że decyzja była starannie przemyślana. Balcerowski zgłosił się do draftu już w 2019 roku, ale wtedy chodziło tylko o rozpoznanie zainteresowania klubów. Teraz widocznie otoczenie zawodnika uznało, że jest najlepszy moment na dostanie się do NBA tą drogą.

Polak ma za sobą całkiem udany sezon w Herbalife Gran Canaria, na parkietach hiszpańskiej ACB miał okazję zagrać przeciwko Pau Gasolowi, a ostatnio został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem rozgrywek EuroCup. Wystąpił w 15 meczach tych rozgrywek, zdobywając średnio 6,5 punktu i 3,7 zbiórki. Dwa razy rzucił nawet po 12 punktów – w półfinale przeciw Monaco i w Top 16 w spotkaniu z czarnogórskim Mornar Bar. Wcześniej z Polaków takie wyróżnienie dostał Mateusz Ponitka (obecnie w euroligowym Zenicie Sankt Peterburg) oraz tak znakomici koszykarze jak: Victor Claver, Donatas Motiejunas, Jonas Valanciunas czy Kristaps Porzingis (wszyscy byli lub są zawodnikami klubów NBA).

Balcerowski wywalczył też sobie pewne miejsce w reprezentacji Polski. Jeszcze na mistrzostwa świata do Chin pojechał bardziej jako "melodia przyszłości", ale w ostatnich meczach był podstawowym zawodnikiem i pokazał się ze znakomitej strony.

Nic dziwnego, że Balcerowski wzbudza spore zainteresowanie w koszykarskim świecie. Nieczęsto zdarza się taka kombinacja warunków fizycznych (216 cm wzrostu), mobilności i umiejętności rzucania z dystansu. Skojarzenia z dużo sławniejszymi Dirkiem Nowitzkim czy Porzingisem są do pewnego stopnia uprawnione. Jeździł na zgrupowania młodzieżowych reprezentacji Polski i na obóz NBA Global Camp, organizowany dla młodych, utalentowanych zawodników spoza USA.

Koszykówkę ma w genach po tacie Marcinie, który przed wypadkiem był zawodnikiem Górnika Wałbrzych, a potem przez wiele lat reprezentował Polskę w koszykówce na wózkach i mamie. Już w wieku kilkunastu lat przeniósł się z rodzinnego domu do Hiszpanii. Pytały o niego Real Madryt i Sewilla, ale ostatecznie wybór padł na klub z Wysp Kanaryjskich.

Balcerowski zadebiutował w hiszpańskiej lidze ACB mając niewiele ponad 17 lat i nie od razu stał się ważną postacią drużyny. Bywało, że grał dużo mniej niż obecnie (w poprzednim sezonie ledwie 13 minut w pierwszej drużynie), a przełomowy okazał się dopiero ostatni sezon – trener Porfi Fisaca odważnie postawił na polskiego środkowego i nie zawiódł się. Może pomogła też obecność w drużynie klubowej rozgrywającego AJ Slaughtera, z którym znają się z reprezentacji Polski? Na szczęście Balcerowskiemu w powrocie do dobrej formy nie przeszkodziło też zakażenie koronawirusem, chociaż musiał spędzić potem cztery tygodnie w domu.

Polak zachowuje jednak spokój, bo do NBA niełatwo się dostać. O szansach plotkuje się głównie na Twitterze, więc konsekwentnie nie ma tam konta, żeby nie zajmować sobie głowy. Jeśli jakiś klub wskaże na niego w drafcie, to stanie się czwartym Polakiem, który w ten sposób trafi do NBA, po Cezarym Trybańskim, Macieju Lampe i Marcinie Gortacie. W 2003 roku Milwaukee Bucks wybrali też z 35. numerem Szymona Szewczyka, ale on nigdy na parkietach najlepszej ligi świata nie wystąpił. Draft w tym roku, ze względu na przesunięcie sezonu, zaplanowano na 29 lipca. Oby to nie przeszkodziło Polakowi w występie w Kownie w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk, który zacznie się 29 czerwca i potrwa do 4 lipca.

Balcerowski ma dopiero 20 lat i cała kariera koszykarska przed nim. Nawet, jeśli żaden klub NBA go nie wskaże teraz, to Polak może trafić za ocean później, dzięki dobrym występom w Europie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA