fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Awantura w kadrze koszykarzy: wojna na oświadczenia

Stock Adobe
Nic już nie zostało z atmosfery sukcesu koszykarzy w mistrzostwach świata. Kapitan Adam Waczyński zrezygnował z gry w kadrze i wydał oświadczenie, w którym ujawnia konflikt z prezesem PZKosz. Swoimi oświadczeniami odpowiedzieli selekcjoner oraz prezes Radosław Piesiewicz.

Lont pod bombą tlił się od początku stycznia. W plebiscycie "Przeglądu Sportowego" reprezentacja koszykarzy została wybrana Drużyną Roku i trudno się temu dziwić, bo odniosła wielki sukces zajmując ósme miejsce w mistrzostwach świata w Chinach. Na gali zabrakło jednak kapitana Adama Waczyńskiego, a prezes Piesiewicz oraz przemawiający w imieniu zawodników Mateusz Ponitka nie wymienili nieobecnych koszykarzy (oprócz Waczyńskiego także Aleksandra Balcerowskiego, Dominika Olejniczaka i AJ Slaughtera). Wypomniał im to Marcin Gortat, który także był na gali i odebrał nagrodę Serce dla Sportu.

Swoją opinię na Twitterze wyraził też Waczyński. Potem sprawa przycichła do momentu ogłoszenia listy powołanych na lutowe mecze eliminacji EuroBasketu z Izraelem i Hiszpanią.

Na liście Mike'a Taylora zabrakło m.in. Ponitki (kontuzja), ale też Waczyńskiego, o którym selekcjoner powiedział, że "postanowił odpocząć". I w tym momencie ruszyła lawina oświadczeń. We wtorek wieczorem kapitan reprezentacji i jeden z najlepszych polskich zawodników w ostatnich latach wydał oświadczenie, w którym zaprzeczył tłumaczeniu selekcjonera oraz ujawnił złe relacje z prezesem Piesiewiczem. "Boli mnie, że zostałem tak potraktowany i z tego powodu wystawiono moją osobę na krytykę. W rezultacie czuję się zmuszony, aby zająć stanowisko (...) Dla wielu osób ze świata koszykarskiego tajemnicą nie jest, że nieoficjalnie padły słowa o tym, że nie ma miejsca dla Adama Waczyńskiego w kadrze narodowej. Padło tych słów dużo więcej, bardzo przykrych. Niemalże nie pojechałbym na mistrzostwa świata. Musiałbym porzucić nasze wspólne marzenia, ale zagryzłem zęby, gdyż bardzo długo pracowaliśmy na ten sukces."

Ujawnił, że próbowano mu odebrać opaskę kapitana oraz przytoczył sytuacje, w których czuł się celowo pomijany przez władze związku m.in. podczas konferencji prasowej, promującej książkę "Mundial pod koszem", wydanej przy wsparciu PZKosz czy przy okazji gali "PS", na którą został zaproszony SMS-em, gdy inni zawodnicy zostali potraktowani jego zdaniem, dużo bardziej profesjonalnie. Napisał o "niechęci" prezesa Piesiewicza i zasugerował, że może się brać z jego przyjaźni z Marcinem Gortatem, który od lat jest krytykiem władz polskiego basketu. Zawodnik poinformował Taylora, że na chwilę obecną nie jest w stanie grać w kadrze.

W środę na stronie PZKosz odpowiedział Waczyńskiemu selekcjoner. "Jako trener reprezentacji Polski jestem rozczarowany oświadczeniem Adama, oczekuję więcej od kapitana. Wolałbym, żeby zamiast publikować oświadczenie, wybrał prostsze rozwiązanie i osobiście skontaktował się z Prezesem Radosławem Piesiewiczem. Zawodnicy i trenerzy nie mają żadnego konfliktu z Adamem. Wierzę, że to sytuacja, z którą Adam najlepiej poradzi sobie indywidualnie. Zresztą, długo rozmawiałem z Adamem na ten temat i zachęcałem do rozmowy z prezesem PZKosz, aby znaleźć porozumienie. (...) Z powodu braku rozwiązania tego niepotrzebnego konfliktu, postawiłem w tym okienku reprezentacyjnym na skupioną atmosferę wewnątrz drużyny, pomijając Adama. Zachęcamy Adama do rozwiązania swoich problemów z Polskim Związkiem Koszykówki."

To jeszcze dolało oliwy do ognia, bo trener kadry wprost przyznał, że między kapitanem a prezesem związku istnieje konflikt oraz, że wcześniejsze tłumaczenia o konieczności odpoczynku koszykarza były medialną zasłoną. Wziął też na siebie odpowiedzialność za powołania zaprzeczając, by wpływ na nie miały władze związku.

W środę wieczorem swoje oświadczenie wydał jeszcze Radosław Piesiewicz, które pojawiło się na stronie PZKosz. Zaprzeczył próbom wpływania na powołania zawodników. Zaprzeczył, by Waczyński był pomijany przez związek w działaniach promocyjnych, a także ujawnił kulisy wysyłania zaproszeń na Galę Mistrzów Sportu. Druga część oświadczenia to list otwarty do Waczyńskiego, który jeszcze podgrzewa atmosferę. Można tam przeczytać m.in. "(...) To Ty przecież od jakiegoś czasu lansujesz tezę, że wszystko, co związane z naszą kadrą, jest do poprawy. To przecież Ty kreujesz rzekome problemy związane z zabezpieczeniem interesów zawodników Kadry. To Ty chciałeś wybierać miasta, w których organizowane są zgrupowania reprezentacji Polski i modele samochodów, które Sponsor Reprezentacji przekazał kadrowiczom jako nagrody za awans do Mistrzostw Świata. To w Twoim imieniu jako kapitana Reprezentacji Polski Związek Zawodowy Koszykarzy wysyłał korespondencję do reprezentantów Polski w powyższych kwestiach, która pod hasłem dbałości o ich interesy przyczynia się do antagonizowania środowiska koszykarskiego."

W całej sprawie padło już wiele słów, końca konfliktu nie widać, a mecze eliminacyjne coraz bliżej. W czwartek 20 lutego Polacy zagrają w Arenie Gliwice z Izraelem, a trzy dni później w Saragossie z Hiszpanią.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA