fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Hawaje: Sąd zgodził się na budowę gigantycznego teleskopu na świętej górze

tmt.org
Hawajski Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję o pozwoleniu na budowę gigantycznego teleskopu na górze, którą rdzenni mieszkańcy Hawajów, pochodzenia polinezyjskiego, uważają za świętą.

Przeciwnicy budowy na najwyższej górze Hawajów Mauna Kea twierdzą, że 30-metrowy teleskop zbezcześci świętą ziemię na wyspie Big Island. Zwolennicy uważają natomiast, że zapewni to najmłodszemu z 50 stanów USA rozwój edukacji i wzrost ekonomiczny.

Przeciwnicy i zwolennicy czekali na orzeczenie Sądu Najwyższego, które miało zdecydować, czy projekt zostanie zrealizowany na Hawajach, czy zostanie przeniesiony w rezerwowe miejsce - na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie. Druga z tych lokalizacji jest jednak mniej polecana przez naukowców.

Plany dotyczące projektu powstały już w 2009 roku, kiedy naukowcy wybrali Mauna Kea po trwających pięć lat poszukiwaniach idealnego miejsca na Ziemi do budowy obiektu, który - zdaniem astronomów - "prawdopodobnie zrewolucjonizuje nasze rozumienie wszechświata".


fot. tmt.org

Choć projekt stopniowo zyskiwał wszystkie niezbędne pozwolenia na budowę, wkrótce przeciwko teleskopowi pojawiły się protesty, z czasem dzieląc hawajską społeczność. Ostatecznie budowa została wstrzymana w kwietniu 2015 roku po aresztowaniu 31 osób blokujących pracę. Próba wznowienia prac kilka miesięcy później zakończyła się kolejnymi aresztowaniami i wycofaniem się z placu budowy robotników, którzy nieustannie spotykali się z aktami sabotażu ze strony miejscowych.

Naukowcy wybrali akurat tę górę, ponieważ jej szczyt nad chmurami zapewnia czysty widok nieba, przy bardzo niewielkim zanieczyszczeniu powietrza i światła.

Teleskop pozwoli astronomom "cofnąć się" o 13 miliardów lat, aby odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące powstania wszechświata - zachwala strona internetowa projektu. "Dzięki TMT (Thirty Meter Telescope) astronomowie będą mogli odkryć i poznać szczegółowo planety krążące wokół gwiazd innych niż Słońce. Powstanie możliwość zbadania tych planet pod kątem poszukiwania pozaziemskiego życia - byłoby to jedno z najważniejszych odkryć wszech czasów" - zachwalają autorzy projektu.

Przeciwnicy budowy poszli wstąpili na ścieżkę sądową, a w grudniu 2015 r. Sąd Najwyższy unieważnił pozwolenia na inwestycje, stwierdzając, że proces ich zatwierdzania był wadliwy. Oznaczało to, że o wszystkie niezbędne dokumenty trzeba się starać od początku.

Po pełnym emocjonalnych wystąpień procesie, który trwał 44 dni, sędzia, który przewodniczył postępowaniu, zalecił udzielenie zezwolenia na budowę, pod warunkiem, że robotnicy będą uczestniczyć w obowiązkowych szkoleniach z zakresu kultury i zasobów naturalnych. Dodatkowo "w możliwie największym stopniu" zatrudnieni przy budowie mają być lokalni mieszkańcy.

Za budowę teleskopu odpowiada grupa uniwersytetów z Kalifornii i Kanady, razem z partnerami z Chin, Indii i Japonii. Zwierciadło instrumentu ma mieć średnicę prawie 30 metrów - trzy razy większą, niż największy obecnie istniejący teleskop w zakresie światła widzialnego.

Źródło: rp.pl/ Fox News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA