Kosmos

Tajemniczy sygnał z kosmosu. Czy to sygnał od odległych cywilizacji?

AdobeStock
Astronomowie z australijskiego Square Kilometre Array Pathfinder (ASKAP) CSIRO w Murchison Radio-Astronomy Observatory ogłosili odkrycie nowych znanych szybkich rozbłysków radiowych - tajemniczych i rzadko wykrywanych impulsów energii z kosmosu. Odkrycia zespołu australijskich naukowców zostały opisane w czasopiśmie Nature. Analizy obejmują najbliższe i najjaśniejsze szybkie wybuchy „radiowe”, jakie kiedykolwiek wykryto.

Szybkie błyski radiowe (FRB - Fast radio burst lub extragalactic fast radio transient) to pochodzące spoza naszej galaktyki krótkie, jasne impulsy emisji radiowej z odległych źródeł.

 

Zdarzenia te mają czas trwania rzędu milisekund i wykazują charakterystyczne rozproszenie pulsarów radiowych. Emitują tyle energii w ciągu jednej milisekundy, ile Słońce emituje w ciągu 10 000 lat, ale fizyczne zjawisko, które je powoduje, jest nieznane.

Istnieją różne hipotezy na temat tych tajemniczych impulsów. Niektórzy naukowcy uważają, że są to sygnały z silnie namagnesowanych gwiazd neutronowych, wysadzanych strumieniami gazu krążących w pobliżu supermasywnych czarnych dziur. Są też opinie, że właściwości wybuchu wskazują na wysokorozwiniętą technologię opracowaną przez zaawansowaną cywilizację.
Znamienne, że w ciągu ostatniej dekady odnotowano jedynie 34 szybkie wybuchy radiowe. Jednak w ostatnim roku była ich prawdziwa eksplozja.

- Znaleźliśmy 20 szybkich impulsów radiowych w ciągu roku. To znaczy, że prawie podwoiliśmy liczbę wykrytych w obserwatoriach na całym świecie tego typu impulsów, odkąd odkryto je w 2007 r." - powiedział dr Ryan Shannon, astronom z Uniwersytetu Technologicznego Swinburne i OzGrav ARC Center of Excellence - Korzystając z nowej technologii radioteleskopu ASKAP, udowodniliśmy również, że szybkie wybuchy radiowe dochodzą z drugiej strony wszechświata, a nie z naszej własnej galaktycznej okolicy.

Szybkie fale radiowe podróżują przez miliardy lat świetlnych i czasami przechodzą przez chmury gazu.

Za każdym razem, gdy tak się dzieje, różne długości fal, które tworzą impuls, są spowalniane o różne wartości.

- Ostatecznie wybuch docierają do Ziemi z różną rozpiętością długości fal i w różnych czasie. Przypomina to pływaków, którzy wystartowali w tym samy czasie, ale docierają do mety w różnych czasie. - wyjaśnia dr Jean-Pierre Macquart z węzła Uniwersytetu Curtin w Międzynarodowym Centrum Badań Astronomii Radiowej - Czas nadejścia różnych długości fal mówi nam, jak wiele materiału przebiła podczas swojej podróży." 
Szybkie rozbłyski radiowe pochodzą z daleka, można więc ich użyć do wykrycia całej brakującej materii znajdującej się w przestrzeni między galaktykami - co jest naprawdę ekscytującym odkryciem.

- Teraz wiemy, że szybkie rozbłyski radiowe pochodzą z około połowy Wszechświata, ale wciąż nie wiemy, co je powoduje, ani od których galaktyk pochodzą - mówi dr Shannon.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL