fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Niemcy zaostrzają przepisy, ale nie zamykają kraju

AFP
Władze Niemiec podjęły decyzję o ograniczeniu liczby uczestników zgromadzeń i wprowadzeniu grzywien dla obywateli, którzy nie przestrzegają przepisów wprowadzonych w celu ograniczenia liczby zakażeń koronawirusem.

Kanclerz Angela Merkel chce za wszelką chcę uniknąć ponownego zamykania całego kraju. Mówiła o tym po spotkaniu z przywódcami 16 krajów związkowych. Utrzymanie gospodarki ma być dla władz priorytetem.

Merkel ostrzegła, że przy zachowaniu obecnej tendencji, może dojść do ponad 19 tysięcy zakażeń dziennie.

We wtorek w Niemczech odnotowano 2089 nowych zakażeń. Od początku epidemii testy wykazały 287 421 zakażeń, zmarło 9 471 osób.

- Wiele się nauczyliśmy i dobrze przetrwaliśmy lato, ale wiemy, że przed nami trudniejszy okres - jesień i zima - a stopniowy wzrost, w niektórych obszarach znaczny wzrost zakażeń, jest powodem do niepokoju - powiedziała Merkel.

Zgodnie z nowymi przepisami prywatne spotkania będą ograniczone do 25 uczestników, a publiczne do 50. Będzie to dotyczyło obszarów, gdzie w ciągu siedmiu dni wskaźnik zakażeń wynosi 35 na 100 tys. mieszkańców.

Jeśli wskaźnik podniesie się do 50 na 100 tys. mieszkańców, ograniczenia będą odpowiednie do 10 osób i 25 osób.

- Chcemy działać regionalnie, konkretnie i celowo, a nie zamykać ponownie cały kraj - trzeba temu za wszelką cenę zapobiec - mówiła Merkel.

Kanclerz przekazała, że innymi priorytetami są szkoły i przedszkola, które mają pozostać otwarte. Osoby, które podadzą fałszywe dane do restauracji, zostaną ukarane grzywną w wysokości 50 euro, a w zimie zostaną podjęte działania mające na celu poprawę wentylacji w budynkach.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA