fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Ostrożny klient banku odzyska to, co ukradł z konta haker - wyrok Sądu Najwyszego

Adobe Stock
W razie internetowej kradzieży pieniędzy klient może zażądać od banku odszkodowania za straty wynikające z dziurawych zabezpieczeń – zdecydował SN.

Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego ucieszy klientów banków korzystających z bankowości internetowej. Wynika z niego, że choć to nie bank ukradł pieniądze, będzie musiał je zwrócić, chyba że dowiedzie, iż to klient wykazał się rażącą niestaranność. Mówiąc prościej, musi udowodnić posiadaczowi rachunku, że to on zlecił przelew skutkujący utratą pieniędzy.

Ofiarą hakerskiego ataku padła mieszkanka Dolnego Śląska, która w 2013 r. rozszerzyła umowę rachunku bankowego na korzystanie z bankowości elektronicznej. Dostała od banku identyfikator i token. 5 maja 2015 r., gdy próbowała się zalogować, wyświetliła się informacja, że strona jest w przebudowie. Później podjęła kolejne próby, też nieskuteczne. Tymczasem tego samego dnia nieustalona osoba, wykorzystując jej logowania, zleciła przelew 60,9 tys. zł na rachunek jakiejś firmy, z którego następnego dnia znów nieustalona osoba podjęła pieniądze. Klientka się zorientowała, że nie ma pieniędzy. Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące grupy opróżniającej konta z pieniędzy i transferującej je na Ukrainę, ale sprawcy wciąż nie ma.

Sąd rejonowy nie dopatrzył się zaniedbań banku, przeciwnie, wytknął klientce brak staranności. I tak sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.

– Do utraty pieniędzy doszło wskutek popełnienia przestępstwa przez obcą osobę, która skorzystała z niewłaściwego zabezpieczenia usługi bankowej – wskazał w uzasadnieniu wyroku sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski. – Bank powinien opracować takie instrumenty i procedury płatnicze, by do włamań nie dochodziło.

– Przed bankowością elektroniczną nie uciekniemy, ale nie da się ukryć, że trwa wyścig banków wprowadzających nowe zabezpieczenia przed przestępcami – mówi z kolei Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich. – Problemem jest też to, że niektórzy klienci nie radzą sobie w internecie.

– Obowiązkiem banku jest zabezpieczenie transakcji przed przestępcami i nie mogą przerzucać tego ryzyka na klienta – ocenia adwokat Zbigniew Krüger. I dodaje, że dlatego wyrok SN jest słuszny.

– Prawo nie może faworyzować banków. Klient ma zainstalować odpowiednie zabezpieczenia, a bank zapewnić bezpieczne funkcjonowanie swojej platformy – podkreśla radca prawny Rafał Kufieta.

Procesy dotyczące nieautoryzowanych transakcji płatniczych są coraz częstsze.

– Wynika to ze wzrostu liczby transakcji elektronicznych i rozwoju przestępczości – mówi Bartosz Wyżykowski, radca prawny w biurze rzecznika finansowego.

sygnatura akt: V CSK 141/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA