fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kongres Obywatelski

Wspólnotowe przywództwo

Fotorzepa, Robert Gardziński
Bardzo często świat społeczny postrzegamy przez pryzmat liderów. Organizacje pozarządowe, akcje społeczne czy działania polityczne są silnie spersonalizowane, złączone z konkretnymi nazwiskami.

Wiemy, że sposoby kierowania nie biorą się znikąd, lecz zależą od kultury społecznej, która w Polsce jest przede wszystkim indywidualistyczna. Perspektywę tę przyjęły także nasze instytucje, dlatego możemy mówić wręcz o zjawisku instytucjonalnego indywidualizmu.

Tymczasem w cieniu dominującego nurtu narasta społeczne marzenie o przyjaznej wspólnocie, w której mówimy sobie „dzień dobry", odczuwamy solidarność w codziennym życiu, czujemy się bezpiecznie i możemy liczyć na wsparcie sąsiada. Nie chodzi tutaj o wspólnotę opresyjną, opartą na silnych hierarchicznych relacjach, lecz o otwartą, demokratyczną grupę, do której przystąpienie ma charakter dobrowolny. Jej fundamentem są wspólne wartości, nie zaś pochodzenie społeczne. Do takiej ewolucji potrzeb i oczekiwań, ale też wzorców działania, dostosować się powinno – i tak się powoli dzieje – także przywództwo.

Mamy potrzebę nowego odczytania idei „małej ojczyzny", która w dotychczasowej formule wydaje się już mocno wyeksploatowana. Ożywić ją może twórcze wykorzystywanie różnorodnych form innowacji demokratycznych, takich jak coraz popularniejsze inicjatywy lokalne czy budżety obywatelskie. Jednocześnie w życiu publicznym ujawniły się przejawy nowej „architektury uczestnictwa" o charakterze społecznościowym. Architektura ta opiera się na – płynącej ze środowiska internetowego – idei prosumenta, który nie tylko konsumuje, ale i „produkuje" społeczną wartość dodaną.

Społeczeństwo prosumenckie to szansa uwolnienia potencjału każdego obywatela, a w szerszym wymiarze – możliwość aktywizacji grup i zbiorowości, przy jednoczesnym „nastrojeniu" ich na wzajemną pomoc oraz gotowość do wspólnego rozwiązywania problemów. Przykładami tak rozumianego społecznościowego zarządzania mogą być ruchy finansowania społecznościowego (crowdfunding) czy kooperatyw spożywczych.

Inspiracje płynące z tych dwóch nurtów sprzyjają wytworzeniu innowacyjnej społecznościowej samoorganizacji w sferze publicznej, a także stopniowemu kształtowaniu się przywództwa wspólnotowego. Na fundamencie doświadczeń związanych z partnerstwami lokalnymi, forami mieszkańców czy ruchami miejskimi tworzy się wspólnotowa przestrzeń publiczna. Część działających w niej przedsięwzięć instytucjonalizuje się „po staremu", odtwarzając dobrze znane mechanizmy hierarchiczne. Inne zaczynają funkcjonować „po nowemu" – w duchu wspólnotowym – stawiając nie na procedury, ale na zaangażowanie i bliskie relacje pomiędzy ludźmi. Poruszanie się w tym gąszczu relacji i zarządzanie nimi wymaga nowego typu przywództwa. Wymaga odejścia od tradycyjnego, autorytarnego kierowania, opartego na strukturach hierarchicznych, i zastąpienia go nowym modelem przewodzenia wspólnotowego i społecznościowego. Charakterystyczne dla niego są płaskie, demokratyczne struktury, wspólnota wartości i wzorcotwórczy przykład lidera. Tylko takie podejście pozwoli skutecznie animować i organizować działania oddolne, nie zabijając w nich obywatelskiego ducha, jednocześnie pozwalając na osiąganie zakładanych celów.

Autor jest pedagogiem społecznym, animatorem i wykładowcą akademickim, prezesem Stowarzyszenia Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA