fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Rosja dołącza do wojny w Syrii

AFP
To może być największa zagraniczna interwencja Rosji od niedawnej wojny z Gruzją.

Według izraelskich mediów tysiące rosyjskich pilotów i żołnierzy wsparcia w najbliższych dniach zacznie przybywać do Syrii. Mają zająć jedną z dużych baz lotniczych pod Damaszkiem.

Według nieoficjalnych danych Rosjanie mają rozpocząć naloty na siły rebeliantów walczących z reżimem Baszara el-Assada. Operacja ma przypominać wsparcie, jakiego rządowi w Iraku udzielają Amerykanie w walkach przeciwko Państwu Islamskiemu.

Wśród lądujących pod Damaszkiem rosyjskich żołnierzy są piloci, technicy, instruktorzy, doradcy, eksperci od logistyki i wywiadu, a także siły specjalne, które będą ochraniać bazę.

Choć informacji o rosyjskiej bazie nie potwierdza ani Moskwa, ani Damaszek, nikt temu nie zaprzecza. Wiadomo natomiast, że w ostatnich tygodniach rosyjska dyplomacja była bardzo aktywna na Bliskim Wschodzie - dyplomaci z wielu krajów arabskich odwiedzali Moskwę, był tam także gen. Kasem Sulejmani, dowódca irańskich sił ekspedycyjnych, wspierających reżim Assada. W ostatnich dniach pojawiły się także doniesienia o obecności w Syrii rosyjskiego sprzętu wojskowego, być może z rosyjskimi załogi. Potwierdza to doniesienia o tym, że Moskwa wspiera syryjską armię, szkoląc ją i uzbrajając w nowy sprzęt.

Rosyjska operacja musi być - przynajmniej szczątkowo - koordynowana z zachodnią koalicją. I samoloty sił zachodnich, i Rosji, będą bowiem operować w swoim pobliżu. Brak protestów ze strony Waszyngtonu zdaje się wskazywać, że rosyjska pomoc dla el-Assada jest co najmniej tolerowana przez Zachód.

Źródło: Ynetnews
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA