Konferencja klimatyczna Paryż 2015

Umowa paryska przyjęta

Bloomberg
Delegaci ze 195 krajów przyjęli porozumienie wypracowane podczas Konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu (COP21) .
- Paryskie porozumienie zostało przyjęte - oświadczył w sobotę wieczorem przewodniczący COP21, szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius. Wybuchły gromkie oklaski, później Fabius stuknął zielonym młoteczkiem.
 
Globalna umowa ma mieć charakter wiążący. Celem jest powstrzymanie globalnego ocieplenia znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza. By to osiągnąć, kraje miałyby dążyć do zrównoważenia emisji gazów cieplarnianych z ich usuwaniem w drugiej połowie wieku.
 
W długim terminie kraje będą też wspólnie dążyć do obniżenie wzrostu temperatury na poziomie 1,5 stopnia Celsjusza. Jak czytamy w projekcie skuteczne wdrażanie umowy ma zagwarantować wysiłek wszystkich stron porozumienia, który będzie podlegał okresowej weryfikacji.
 
Deklarowane w kolejnych latach krajowe wkłady będą stanowić postęp wobec poprzednich wkładów i odzwierciedlą „najwyższy możliwy poziom ambicji”, biorąc pod uwagę „wspólną, ale zróżnicowaną odpowiedzialność i odpowiednie możliwości” w świetle krajowych uwarunkowań.
 
Uznano, że to kraje rozwinięte powinny przodować w wyznaczaniu sobie ogólnokrajowych celów redukcji emisji. Strony mają komunikować swoje narodowe wkłady co 5 lat.
Co 5 lat mają się też odbywać globalne podsumowania wysiłków, pierwsze ma się odbyć w 2023 roku.
 
- Z naszego punktu widzenia projekt umowy wydaje się w porządku – powiedział nam Tomasz Chruszczow,  główny polski negocjator z Ministerstwa Środowiska.
 
- Kompromis w sprawie globalnego porozumienia może doprowadzić do rozwiązania pata inwestycyjnego w energetyce w Polsce – podkreśla Joanna Maćkowiak-Pandera, szefowa Forum Analiz Energetycznych. Jej zdaniem dla naszego kraju, oznacza to utrzymanie do 2030 r. celu redukcji 40 proc. na poziomie unijnym.
 
 
- Nadal trzeba przemyśleć jak prowadzić transformację energetyczną na poziomie krajowym, aby modernizacja stała się kołem zamachowym dla polskiej gospodarki – dodała Maćkowiak-Pandera wskazując na dostępne narzędzia w postaci funduszy europejskich. 
 
Zdaniem ekologów treść porozumienia nie przynosi przełomu. Greenpeace uważa, że wynegocjowane porozumienie jest krokiem w dobrym kierunku, jednak zabrakło mocnych zapisów dotyczących finansowych zobowiązań krajów rozwiniętych wobec krajów rozwijających się. Ponadto już teraz wiadomo, że cele przyjęte przez poszczególne kraje to za mało, aby powstrzymać wzrost temperatury na poziomie 1,5°C, więc konieczny będzie dalszy dialog i cykliczne korygowanie tych celów na bardziej ambitne.
 
- Pociąg w stronę czystej i bezpiecznej przyszłości ruszył. Na jego pokładzie są zarówno najwięksi emitenci, tacy jak i Chiny czy Stany Zjednoczone, jak i wiele krajów rozwijających się, np. Etiopia czy Kostaryka, które stawiają na odnawialne źródła energii - powiedział Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.
 
Ekolodzy oczekują, że rząd doprowadzi do transformacji sektora energetycznego tak, by podnosić efektywność energetyczną i rozwijać odnawialne źródła energii.
 
Konferencja klimatyczna w Paryżu COP21 wstępnie miała zakończyć się w piątek. Potem przedłużono ją jednak do soboty, 12 grudnia.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL