Komercyjne

Zrównoważony zysk dla ekologii, ekonomii i jakości życia

Fotorzepa/ Filip Frydrykiewicz
Zurych, Singapur i Sztokholm to najbardziej zrównoważone pod względem rozwoju miasta na świecie.

Tak wynika z najnowszego raportu holenderskiej firmy Arcadis za rok 2016. Metropolie oceniano pod kątem trzech najważniejszych dla zrównoważonego rozwoju czynników: ekologii, jakości życia i ekonomii. W czołówce najlepiej rozwiniętych regionów świata jest Europa, aż 16 z 20 najbardziej zrównoważonych miejsc wskazanych w globalnym rankingu to miasta europejskie. Warszawa zajęła w tej klasyfikacji wysokie 37. miejsce, wyprzedzając m.in. Tokio, Lizbonę czy Los Angeles.

– Najbardziej zrównoważone miasto świata, szwajcarski Zurych, mimo doskonałych wyników w kategoriach ekologii i ekonomii zajmuje dopiero 27. miejsce pod kątem jakości życia. To pokazuje, jak trudne jest utrzymanie balansu między trzema czynnikami równowagi – komentuje wyniki raportu Monika Rajska-Wolińska, partner zarządzający w Colliers International, członkini kapituły konkursu „Twórcy przestrzeni". – Na jakość życia składa się m.in. ograniczenie nierówności zarobkowych, bezpieczeństwo i eliminowanie przestępczości, czas wolny, wydłużenie długości życia i optymalne obniżenie kosztów utrzymania – dodaje.

– Trzeba pamiętać, że zrównoważony rozwój musi być opłacalny finansowo – twierdzi Rajska-Wolińska. – Rozwój zakłada zysk, oczywiście zysk zrównoważony, czyli taki, który dba o środowisko i odpowiada na potrzeby społeczne, zarówno aktualnych, jak i przyszłych pokoleń – tłumaczy. Troskę o środowisko rozumie się dziś jako ograniczenie zużycia energii, ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, minimalizację zanieczyszczenia powietrza czy maksymalizację wskaźników recyklingu. – Dopiero zrównoważenie zysku, ekologii i jakości życia pozwala na ocenę poziomu rozwoju miasta – podsumowuje Rajska-Wolińska.

Aktywna rola miast

– Zurych i Sztokholm nie były zniszczone przez wojnę. Po wojnie mogły się swobodnie rozwijać, bez takiego historycznego bagażu jak Polska. Nic dziwnego, że dzisiaj są wzorem dla innych miast, które pragną zrównoważonego rozwoju – mówi Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich, organizacji zrzeszającej ponad 300 polskich samorządów. – Jestem optymistą, jeśli chodzi o przyszłość. Od 10 lat widać u nas wyraźny postęp w realizowaniu założeń zrównoważonego rozwoju. Sukcesy odnoszą nie tylko Warszawa, Kraków czy Poznań, ale także Rzeszów, Rybnik, Gołdap, Wyszków – wymienia Porawski.

– Niewielki Wyszków stanowi wręcz modelowy przykład, jak samorząd może aktywnie działać na rynku nieruchomości, stymulując rozwój danego obszaru – uważa Porawski. Już w latach 90. to mazowieckie miasteczko zaczęło sprzedawać należące do niego mało atrakcyjne nieruchomości: na peryferiach, gorzej skomunikowane, ze słabą infrastrukturą. W zamian kupowano atrakcyjne nieruchomości w centrum Wyszkowa. Dzięki udanym transakcjom i decyzjom takim jak stworzenie specjalnych stref ekonomicznych z dobrą infrastrukturą i sprawną komunikacją udało się przyciągnąć wielu inwestorów i stworzyć niemal tysiąc nowych miejsc pracy.

Owoce dla wszystkich

– Zrównoważony rozwój to nie tylko działania proekologiczne, ale również takie, które realizują interes różnych grup społecznych, także tych najmniej uprzywilejowanych – przypomina Grzegorz Wolszczak, operations officer w Banku Światowym, członek kapituły konkursu „Twórcy przestrzeni".

– W Banku Światowym jesteśmy przekonani, że rozwój gospodarczy tylko wtedy może być stabilny i długotrwały, gdy wszystkie grupy społeczne mogą z owoców tego rozwoju korzystać. Aby było to możliwe, potrzebne są właściwe interwencje państwa na rzecz lepszej edukacji, powszechnej służby zdrowia czy nowoczesnej infrastruktury, zarówno transportowej, jak i teleinformatycznej – dodaje Wolszczak.

Zwraca uwagę, że sektor nieruchomości komercyjnych jest obecnie bardziej zaawansowany w zrównoważonym rozwoju niż sektor nieruchomości mieszkaniowych. Segmentem, który wymaga szczególnej uwagi są domy jednorodzinne. – Połączenie przestarzałych pieców na węgiel ze słabą termoizolacją domów w wielu polskich miejscowościach jest źródłem smogu. Problem ten dotyczy zarówno bogatszych, jak i mniej zamożnych gospodarstw domowych. Dlatego współpracujemy z władzami w tym zakresie, co – jak mamy nadzieję – przyczyni się do poprawy jakości powietrza – relacjonuje Wolszczak.

Zadanie na lata

Z roku na rok rośnie jakość nieruchomości użyteczności publicznej w Polsce. Nowe szkoły, centra kultury czy aquaparki budowane są w zgodzie z najwyższymi europejskimi standardami i zwykle mają certyfikaty ekologiczne. – Dobre parametry budynków i zachowanie standardów cechują inwestycje powstające po 2004 roku – ocenia Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich. – Mamy jednak wciąż wiele obiektów użyteczności publicznej z zeszłej epoki. Ich rewitalizacja, podnoszenie standardu ekologicznego oraz podwyższanie komfortu to zadanie na kolejne lata. Tylko dbając o wszystkie rodzaje nieruchomości, osiągniemy upragniony zrównoważony rozwój – podsumowuje. ©?

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL