fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Szułdrzyński: Ile PiS zapłaci za decyzje prezesa?

Twitter/Jarosław Makowski
Po zabójstwie Pawła Adamowicza wielu polityków obozu rządzącego ogarnęło przerażenie. Zdali sobie sprawę z wielkiego ładunku emocjonalnego związanego z tak tragicznym wydarzeniem, które może odmienić bieg wydarzeń politycznych.

Od razu podjęto więc decyzję, by ze strony obozu rządzącego nie pojawił się żaden gest, który można by uznać za konfrontacyjny wobec opozycji. Premier wysłał po żonę prezydenta Gdańska samolot do Londynu i udał się wraz z całym rządem na mszę św. w warszawskiej archikatedrze w intencji prezydenta Adamowicza, którą odprawił kard. Kazimierz Nycz, który wszak nie jest ulubieńcem Prawa i Sprawiedliwości. Na komisarza powołał najbliższą współpracowniczkę tragicznie zmarłego polityka. Władze partii zdecydowały też o tym, by nie wystawiać kontrkandydata wobec niej w wyborach, które będą się musiały wkrótce odbyć. Premier zapowiedział też udział w zaplanowanych na sobotę uroczystościach pogrzebowych.

Ale kłam tej strategii zadały co najmniej dwa posunięcia. Pierwsze z nich to poniedziałkowe „Wiadomości" w TVP, które w swoim stylu zmieniły się w 20-minutowy seans nienawiści do opozycji. Drugie to nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na począ...

REKLAMA
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA