fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

"To było jak wybuch bomby". Eksplozja w Christchurch

P. Stalder (English user page) / P. Stalder (deutsche Benutzerseite) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)]
W piątek w Christchurch w Nowej Zelandii doszło do eksplozji, w wyniku której doszło do pożaru jednego z domów a kilka osób zostało rannych. Prawdopodobną przyczyną eksplozji był wybuch gazu.

Jednak piątkowa eksplozja - jak informuje Reuters - prawdopodobnie nie była wynikiem świadomego działania.

Straż pożarna została wezwana na miejsce eksplozji o 10:15 rano. Już wtedy informowano, że prawdopodobnie doszło do wybuchu gazu.

W gaszeniu pożaru brały udział cztery wozy strażackie.

W oświadczeniu wydanym przez policję czytamy, że w wyniku eksplozji pewna liczba osób została rannych. Media informują o sześciu osobach, które trafiły do szpitala.

Policja ewakuowała mieszkańców z okolicznych budynków i zamknęła drogi w pobliżu miejsca eksplozji.

Pracownik hotelu w Christchurch w rozmowie z "New Zealand Herald" powiedział, że w momencie eksplozji ściany pobliskich budynków zatrzęsły się. - To było więcej niż trzęsienie ziemi, to było jak wybuch bomby - mówił.

Policja nie poinformowała jak dotąd oficjalnie o przyczynie eksplozji.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA