fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Barbara Nowacka o informacji prokuratury na temat ekshumacji: Epatowanie obrzydlistwem

Fotorzepa, Robert Gardziński
- Wiadomo było, że okaże się, iż będą fragmenty innych zwłok, bo każdy, kto cokolwiek przeczytał o Smoleńsku wie, w jakim stanie były te ciała i jak wygląda miejsce katastrofy lotniczej. I w związku z pośpiechem mogliśmy się tego spodziewać - mówiła w TVN24 Barbara Nowacka, córka ofiary katastrofy smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej, która komentowała informację prokuratury na temat wyników ekshumacji ciał ofiar katastrofy.

Nowacka przekonywała w TVN24, że rodziny ofiar "wiedziały, że był bałagan", który - jej zdaniem - musiał doprowadzić do tego, że w trumnach "będą fragmenty innych zwłok". - Podejrzewam, że my wiedzieliśmy to bardziej niż ktokolwiek inny, bo obserwowaliśmy z bliska, w jaki sposób wszystko w Polsce funkcjonowało - zaznaczyła.

Informacje przekazywane obecnie przez prokuraturę Nowacka nazywa "epatowaniem obrzydlistwem". - Już się nie pamięta o naszych bliskich, pamięta się o ich kawałkach ciał. I to naprawdę boli - stwierdziła.

Nowacka mówiła też, że tuż po katastrofie "nie wszyscy chcieli", by otwierać trumny ofiar przed pogrzebami, bo "atmosfera była taka, że wszyscy chcieli, bez względu na poglądy, żeby odbyły się pogrzeby".

Nowacka ubolewała też, że obecnie Polaków spotyka "epatowanie turpizmem".

- Ja już nie mogę słuchać o tym roztkliwianiu się nad bólem rodzin, to jest ból całego społeczeństwa - podsumowała.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA