fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kalejdoskop kultury

Olśnić, zadziwić, a nawet zdenerwować

Jan Tarasin, „Narodziny przedmiotów II”, 1997, olej na płótnie, z kolekcji PKO Banku Polskiego
Materiały prasowe/MNW, Adam Gut Adam Gut
Największe muzea i galerie w Polsce ujawniają plany. Wazowie, Wajda, Abramović, królewskie klejnoty, wielcy klasycy i utalentowani młodzi... Nie zabraknie kontrowersyjnych ekspozycji.
Artystyczny rok 2019 zapoczątkowało Muzeum Narodowe w Krakowie, otwierając wystawę „Wyspiański. Nieznany", poszerzającą gigantyczną monografię „Wyspiański", która bije rekordy powodzenia. W 2018 r. ekspozycję tę zwiedziło ponad 200 tys. widzów. Na potrzeby ekspozycji „Wyspiański. Nieznany" zbudowano wspaniałą, secesyjną bibliotekę, którą wypełnił księgozbiór artysty i dramaturga, liczący blisko 600 pozycji, zakupionych przez muzeum w 1910 r. od jego żony Teodory Teofili. Prawie wszystkie książki są podpisane jego ręką. W wielu znajdują się ołówkowe szkice Wyspiańskiego lub dedykacje współczesnych poetów i pisarzy. Jest także komplet pierwodruków dramatów Wyspiańskiego, m.in. „Legendy", „Warszawianki", „Powrotu Odysa".
Można też obejrzeć niepokazywane dotąd pastele, np. „Autoportret artysty", zakupiony przez muzeum w ubiegłym roku. Dodajmy, że w polskich zbiorach mamy wraz z nim 11 autoportretów Wyspiańskiego. Wystawa potrwa do 5 maja.

Moore w lutym, Wajda od kwietnia

Muzeum Narodowe w Krakowie trzyma mocno ster sztuki i zapowiada jeszcze co najmniej kilka ekscytujących wydarzeń. Od 21 lutego zobaczymy „Moc Natury. Henry Moore w Polsce" (potrwa do 30 czerwca). Będzie to ostatni etap podróży ekspozycji w Polsce, po Orońsku i Wrocławiu. 23 prace, pochodzące z kolekcji Henry Moore Foundation, reprezentują wszystkie najważniejsze wątki twórczości brytyjskiego rzeźbiarza, giganta sztuki XX wieku.
Z wielkim rozmachem muzeum przygotowuje multimedialną wystawę, dedykowaną Andrzejowi Wajdzie, zmarłemu w 2016 r. reżyserowi, twórcy polskiej szkoły filmowej i legendarnych spektakli teatralnych. Ekspozycja „Wajda" (5.04 – 8.09) odwoła się do jego scenariuszy, szkiców, rysunków, notatek, projektów scenografii, fragmentów filmów fabularnych i dokumentów, pozwalając wniknąć w głąb wyobraźni mistrza. Jesienią warto odwiedzić Kamienicę Szołayskich, jeden z oddziałów MNK, podczas wystawy „Pierwsza Grupa Krakowska" (26.09 – 5.01.2020 r.). Złoży się na nią ponad 300 prac awangardowych artystów należących do Grupy w latach 30. XX w., m.in. Aleksandra (Saszy) Blondera, Marii Jaremy, Jonasza Sterna.

Dwa razy stulecie

W Muzeum Narodowym w Warszawie (MNW) można do 17 marca zobaczyć jedną z najlepszych wystaw ubiegłorocznych „Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918". Jej kurator i poprzedni dyrektor MNK Piotr Rypson pokazuje polską drogę do wolności na szerokim tle europejskim na początku XX wieku. Wystawa przedstawia wiele znanych i nieznanych dzieł sztuki, od „Hamleta polskiego" Malczewskiego do futurystycznie dynamicznej „Szarży" Jerzego Hulewicza i portretów Józefa Piłsudskiego, po współczesny artystyczny komentarz Piotra Uklańskiego i Przemysława Trusta Truścińskiego. Muzeum zapowiada nadchodzące wydarzenia. Na wystawie „Sztuka to wartość" (kwiecień–czerwiec) po raz pierwszy zaprezentuje kolekcję PKO Banku Polskiego. Składają się na nią dzieła wybitnych współczesnych polskich twórców różnych pokoleń, powstałe w latach 90., m.in. Stefana Gierowskiego, Jacka Sempolińskiego, Jana Tarasina, Łukasza Korolkiewicza, Edwarda Dwurnika, Zofii Kulik, Ryszarda Grzyba, Jarosława Modzelewskiego, Włodzimierza Pawlaka, Krzysztofa Bednarskiego, wybrane przez Andę Rottenberg. Ekspozycja uświetni obchody stulecia pierwszego polskiego banku; dziś mecenasa artystycznych przedsięwzięć MNW.

Starożytne cywilizacje

Spektakularnym wydarzeniem z pewnością stanie się otwarcie Galerii Sztuki Starożytnej w zupełnie nowej aranżacji po remoncie (ostatni kwartał 2019 r.). Zabytki w niej zgromadzone poprowadzą nas przez starożytny Egipt, Bliski Wschód do Grecji i Rzymu, pokazując więzi łączące cywilizacje i ich wpływ na czasy nowożytne. MNW przygotowuje się do wielkiej wystawy sztuki Korei (październik–styczeń), powstającej we współpracy z Koreańskim Muzeum Narodowym w Seulu z okazji 30-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między obydwoma krajami. Znajdą się na niej zabytki od czasów prehistorycznych do schyłku panowania dynastii Joseon (rządziła w latach 1392–1897): buddyjskie rzeźby, malarstwo zwojowe, kunsztowna ceramika, wyszukane tkaniny, wyroby z metalu, laki i kamienia, fascynujące bogactwem dalekowschodniej tradycji. A w końcu roku MNW zaprezentuje ponad setkę prac Ignacego Łopieńskiego, znakomitego grafika przełomu XIX i XX wieku z okazji 155. rocznicy jego urodzin. Będą to grafiki i szkice powstałe w czasie studiów artysty w akademii monachijskiej oraz podczas podróży do Paryża i Bretanii.

Nie tylko królewski ślub Zygmunta III

W stolicy Zamek Królewski ogłosił Rok Zamkowy, zwany także Rokiem Wazowskim, przypominając, że w 2019 r. mija 400 lat od ukończenia przebudowy monarszej rezydencji na zlecenie Zygmunta III. Znany nam architektoniczny kształt budowli z monumentalną fasadą od strony placu Zamkowego i Wieżą Zegarową pochodzi właśnie z czasów Wazów. W programie rocznicowym znajdą się cztery wystawy. Już 5 lutego w Bibliotece Królewskiej otwarta zostanie pierwsza z nich: „Rolka sztokholmska" (czynna do 10 marca), prezentująca wyjątkowy skarb kolekcji zamkowej. Chodzi o 15-metrowy, unikatowy XVII-wieczny fryz (akwarela i gwasz) anonimowego artysty. Jedyne takie dzieło sztuki w Polsce i jedno z niewielu w Europie! Rolka sztokholmska przedstawia uroczysty wjazd do Krakowa orszaku ślubnego króla Zygmunta III i arcyksiężniczki Konstancji Austriaczki 4 grudnia 1605 roku i portretuje blisko 600 jego uczestników. W galerii postaci znalazła się także skrzydlata husaria – symbol ówczesnego oręża polskiego – nad którą dumnie łopoczą proporce. Na Zamek Królewski dzieło trafiło w 1974 roku jako dar ówczesnego premiera Szwecji Olofa Palmego. Następna rocznicowa wystawa „Rządzić i olśniewać" (16.05 – 4.08) roztoczy blask XVI/XVII-wiecznych klejnotów, m.in. należących do ostatnich Jagiellonów i królów z dynastii Wazów, a dziś rozproszonych w różnych zagranicznych kolekcjach. Przypomną one o randze monarszego patronatu artystycznego, jak i roli kosztowności w ceremoniale i kreowaniu polityki dynastycznej. Z kolei ekspozycja „Poczet królów Polski. Wizerunki władców na medalach i monetach" (10.09 – 13.10) obejmie czasy od Bolesława Chrobrego. Szczególnie wyeksponowana zostanie epoka Wazów, gdy sztuka medalierska w Polsce i Europie stała na niezwykle wysokim poziomie. A na zakończenie obchodów wielki pokaz „Świat polskich Wazów. Przestrzeń – ludzie – sztuka" (październik–styczeń), który przybliży czasy panowania trzech władców z dynastii Wazów: Zygmunta III, Władysława IV i Jana Kazimierza. Obiekty ze zbiorów polskich, hiszpańskich, szwedzkich, włoskich, francuskich i rosyjskich opowiedzą o codziennym życiu dworu, wspaniałych ceremoniach, polityce władców i pokażą rozwój sztuki.

Poznań świętuje z Bambrami

Muzeum Narodowe w Poznaniu (MNP)przypomina, że w 2019 r. mija 300 lat od przybycia Bambrów do Wielkopolski. Bambrzy to osadnicy przybyli z okolic niemieckiego Bambergu na zaproszenie władz Poznania na początku XVIII wieku, gdy w Wielkopolsce brakowało rąk do pracy. Była to ludność rolnicza, która zamieszkała w ówczesnych wsiach, m.in. Jeżycach, Winiarach, Ratajach, Wildzie, Górczynie, które dziś są dzielnicami miasta. Bambrowie szybko się spolonizowali, wtapiając w wielkopolskie społeczeństwo. Rok Bamberski w Poznaniu obejmuje wiele wydarzeń, organizowanych przez Towarzystwo Bambrów Poznańskich i inne instytucje. MNP zaprasza na wystawę „Bambrzy" (8.06 – 27.10) do swego oddziału w Muzeum Etnograficznym. Opowie ona o niezwykle barwnych tradycjach tej społeczności widocznych w widowiskowych strojach i obrzędach oraz o jej sąsiedzkich relacjach. Muzeum Etnograficzne chlubi się niezwykle bogatą kolekcja bamberską, liczącą blisko 500 obiektów.

Wrocław – Łódź – Szczecin

Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprosi na wystawę wybitnego niemieckiego ekspresjonisty Ottona Muellera (9.04 – 30.06) ze słynnej grupy Die Brücke, przygotowaną we współpracy z Nationalgalerie w Berlinie oraz Fundacją Alexandra i Renaty Camaro. Ekspozycja „Malarz. Mentor. Mag Otto Mueller" mówi także o wpływie malarza na środowisko artystyczne, skupione wokół Państwowej Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu, w której Mueller nauczał przez dekadę w latach 20. XX wieku. Wystawa przyjeżdża do Wrocławia prosto z Hamburger Bahnhof w Berlinie. W prezentacjach sztuki współczesnej muzea i galerie stosują przeróżne strategie, aby zainteresować widza. Muzeum Sztuki w Łodzi opracowało na rok 2019 projekt pod tytułem „Prototypy", który obejmie trzy pokazy. Zaproszeni artyści wybiorą na nie dzieła z kolekcji muzeum, które staną się dla nich inspiracją do poszukiwań rozwiązań istotnych problemów społecznych i politycznych. Projekt w siedzibie ms1 przy ul. Więckowskiego 36 będą realizować: Dom Mody Limanka (22.02 – 21.04), grupa artystów: Konrad Smoleński, Michał Libera, Barbara Kinga-Majewska (5.04 – 5.05) oraz Carolina Caycedo (od 13.09 do stycznia). Pomysł na szeroką prezentację prac wielu artystów ma też Muzeum Sztuki Współczesnej, oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie. Na wystawie „Zooestetyka" (kwiecień–wrzesień) pokaże prace kilkudziesięciu twórców, których tematem są zwierzęta. Wysta- wa dzielić się będzie na części: „Archetypy i symbole", „Bestiarium", „Z pamiętnika zoologa", „Upodmiotowiona obecność".

Ekstremalne emocje

Ze zdwojoną energią ruszyły największe galerie, jak warszawska Zachęta i Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. W Zachęcie wystartowały dwie wystawy: „Wysoce nieprawdopodobne, choć nie niemożliwe" (18.01 – 26.04) Hiwy K., irackiego Kurda, który w Europie znalazł się jako uchodźca polityczny. Druga ekspozycja to pokaz fotograficznych obiektów Hanny Rechowicz i Jana Smagi (18.10 – 18.03). Dużej dawki adrenaliny wiosną dostarczą na pewno „Spojrzenia" (17.05 – 30.06) – dziewiąta edycja konkursu dla młodych polskich artystów, organizowanego przez Deutsche Bank i Zachętę. Ujazdowski zaczyna rok od indywidualnych pokazów Wojtka Pustoły (18.01 – 24.03) i Janka Simona (22.02 – 19.05). Do kluczowych projektów zalicza ekspozycję „Plastyczność planet" (15.03 – 22.09), poświęconą refleksji nad globalnymi, gwałtownymi zmianami przyrody oraz wystawę holenderskiego duetu Bik van der Pol (od 25.10). Ale największym hitem o randze międzynarodowej w sztuce współczesnej będzie wystawa Mariny Abramović, którą w marcu otworzy artystka w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. Niezwykła performerka i artystka multimedialna słynie z radykalnej postawy twórczej. Skupia się na rytuałach, emocjach, przekraczaniu granic ciała i psychiki, poddawanym ekstremalnym próbom strachu, bólu, wyczerpania i zagrożenia. W swoich działaniach nawiązuje do istotnych problemów współczesnego świata oraz wpływu jednostki na jego kształt. O jej akcjach krążą legendy, jak o czterodniowym performansie „Bałkański barok", nagrodzonym w 1997 roku Złotym Lwem na Biennale w Wenecji. Artystka podczas tego działania siedziała w galerii pośród 1,5 tys. kości zabitych zwierząt, obierając je z resztek mięsa i czyszcząc ze śladów krwi. Śpiewała przy tym bałkańskie pieśni żałobne, płacząc i lamentując. Krytycy interpretowali performance w kontekście wojny w byłej Jugosławii. A sama artystka mówiła, że to dzieło o procesie zapominania, czyszczenia przeszłości, opowieść o przechodzeniu do porządku dziennego nad okrucieństwami i zbrodniami współczesnej historii.

Patrząc w oczy w milczeniu

Artystka od kilku dekad jest uczestniczką najważniejszych wydarzeń w światowej sztuce. Mieszka i działa kolejno w Niemczech, Holandii, a ostatnio w USA. Marinę Abramović interesują międzyludzkie relacje, a szczególnie związki między artystą i publicznością. Podczas retrospektywnej wystawy w nowojorskim MoMA w 2010 r. przez trzy miesiące codziennie inicjowała kilkugodzinny performance „The Artist is Present". Przez cały ten czas siedziała nieruchomo na krześle. Odwiedzający mogli się przysiąść i patrząc jej w oczy, trwać w milczeniu. Było to niezwykle trudne doświadczenie dla obu stron. Toruńska retrospektywa Abramović, zatytułowana „Do Czysta/The Cleaner" (8.03 – 11.08) obejmie 120 prac – od lat 60. do najnowszych: rysunki, obrazy, rzeźby, obiekty, fotografie, filmy wideo, a także pokazywane na żywo zrekonstruowane akcje performatywne. Wystawa powstała we współpracy CSW z Moderna Museet w Sztokholmie, Muzeum Sztuki Współczesnej Louisiana w Humlebæk i Bundeskunsthalle w Bonn.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA