fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Powrót na etat przed emeryturą także przy umowie terminowej

123RF
Trybunał Konstytucyjny uznał, że osoby zatrudnione na czas określony, którym firma bezprawnie wypowiedziała umowę w okresie ochrony przedemerytalnej, nie mogą być pozbawione możliwości żądania przywrócenia do pracy.

To orzeczenie, ważne dla wielu osób zatrudnionych terminowo, zapadło 11 grudnia 2018 r. (P 133/15; DzU poz. 2377). Trybunał uznał w nim, że pozbawienie pracownika objętego ochroną przedemerytalną, któremu umowę o pracę wypowiedziano z naruszeniem przepisów, prawa żądania przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach, tylko dlatego, że był zatrudniony na podstawie umowy zawartej na czas określony, narusza konstytucyjną zasadę równości.

Ograniczenie roszczeń do odszkodowania w takim przypadku przewiduje art. 50 ust. 3 kodeksu pracy. I to ten przepis, w zakresie, w jakim pozbawia możliwości przywrócenia do pracy zwolnionych w okresie ochrony przedemerytalnej, narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa określoną w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP.

Nierówne prawa

Jak wskazał TK, osoby zatrudnione na czas nieokreślony w razie bezprawnego zwolnienia w czasie, gdy przysługuje im już ochrona przedemerytalna, mogą dochodzić – alternatywnie – przywrócenia do pracy na dotychczasowych warunkach lub odszkodowania (art. 45 k.p.). Takiej możliwości nie mają osoby, które również są pracownikami, tyle tylko, że zatrudnionymi na czas określony. Art. 50 § 3 k.p. pozbawia ich prawa wyboru – mogą żądać wyłącznie odszkodowania.

Takie odszkodowanie przysługuje jednak w wysokości nieprzekraczającej wynagrodzeń. Co więcej, staż pracy takiej osoby zwiększa się tylko o tyle miesięcy, za ile zasądzono jej odszkodowanie. Ochrona „terminowych" pracowników ma zatem charakter pozorny, bo pracodawca – decydując się na rozwiązanie umowy w okresie ochrony przedemerytalnej – ryzykuje jedynie, że zapłaci odszkodowanie, a pracownik może mieć problem z uzyskaniem stażu pracy niezbędnego do przyznania emerytury.

Pytanie sądu

W takiej sytuacji znalazła się pielęgniarka, której sprawa stała się przyczynkiem wydania przez TK tego ważnego orzeczenia. Wątpliwości co do konstytucyjności art. 50 ust. 3 k.p. nabrał Sąd Rejonowy w Koninie, który rozstrzygał odwołanie kobiety.

W okresie ochrony przedemerytalnej, przysługującej pielęgniarce od lutego 2015 r., pracodawca wypowiedział jej warunki pracy i płacy. Ponieważ nie zgodziła się na zmiany, jej umowa – zawarta na czas określony do września 2019 r. – rozwiązała się w czerwcu 2015 r. Pracownica odwołała się jednak od wypowiedzenia. Zażądała uznania go za bezskuteczne, a na wypadek upływu okresu wypowiedzenia wnosiła o przywrócenie poprzednich warunków pracy i płacy. Jako że nie należała do grupy pracowników, którzy są chronieni również wtedy, gdy są zatrudnieni na czas określony (kobiety w ciąży, na urlopie macierzyńskim, chronieni działacze związkowi), sąd zwrócił się do TK z pytaniem, czy pozbawienie jej możliwości żądania przywrócenia do pracy pozostaje w zgodzie z konstytucją.

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego

Jak podkreślał Trybunał, rodzaj umowy nie jest wystarczającym kryterium do różnicowania uprawnień związanych z ochroną przedemerytalną. Za podstawową zasadę prawa pracy ustawodawca uznał nakaz równego traktowania pracowników, który obejmuje również nakaz równego traktowania bez względu na rodzaj umowy o pracę. W świetle art. 183a § 1 k.p. pracownicy powinni być równo traktowani m.in. w zakresie rozwiązywania stosunku pracy, w szczególności bez względu na zróżnicowanie zatrudnienia na czas określony lub nieokreślony. Nie jest spójne z tymi założeniami rozwiązanie przyjęte w art. 50 § 3 k.p., które pozbawia część pracowników będących w wieku przedemerytalnym efektywnej ochrony przed wypowiedzeniem umowy o pracę z naruszeniem zakazów wynikających z ochrony trwałości stosunku pracy oraz warunków pracy i płacy – tylko z tego powodu, że zostali zatrudnieniu na podstawie umów o pracę zawartych na czas określony.

– Wyrok TK kładzie kres dyskryminacji pracowników ze względu na rodzaj umowy o pracę. Trybunał stanowczo zanegował konstytucyjność art. 50 § 3 k.p., który przez lata stawiał pracownika zatrudnionego w oparciu o umowę na czas określony w gorszej pozycji względem tego z umową bezterminową – wskazuje dr Łucja Kobroń-Gąsiorowska, adwokat w BCKG Adwokaci. – Pracownikom w okresie przedemerytalnym, jak pokazuje praktyka zawodowa, zależy wyłącznie na kontynuowaniu zatrudnienia w celu uzyskania uprawnień emerytalnych. Odszkodowanie, do tego w wysokości nie wyższej niż wynagrodzenie za 3 miesiące, nie jest zatem satysfakcjonujące.

dr Patrycja Zawirska radca prawny, partner w Zawirska Gąsior – radcowie prawni i adwokaci

To ważny wyrok nie tylko dla pracowników w okresie ochrony przedemerytalnej zatrudnionych terminowo, ale też dla ich pracodawców, którzy do tej pory w przypadku wadliwego zwolnienia musieli liczyć się jedynie z zapłatą odszkodowania. Orzeczenie TK zaczęło obowiązywać z chwilą jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, tj. 20 grudnia 2018 r. Oznacza to w szczególności, że od tej daty sądy aktualnie rozpatrujące podobne roszczenia pracowników mają obowiązek wziąć je pod uwagę przy orzekaniu. W wielu przypadkach możliwość żądania przywrócenia do pracy będzie jednak iluzoryczna. W szczególności, jeżeli upłynął już czas, na jaki była zawarta terminowa umowa o pracę, np. z uwagi na trwający kilka lat proces sądowy.

To nie pierwszy raz, kiedy TK orzeka o konstytucyjności tego przepisu. Poprzednio rozstrzygał on o prawie żądania przywrócenia do pracy chronionych działaczy związkowych zatrudnionych na czas określony. Wtedy również uznał, że pozbawienie ich tego prawa jest sprzeczne z Konstytucją RP (wyrok z 12 lipca 2010 r., P 4/10).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA