fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Inspektorzy pracy sprawdzą umowy cywilnoprawne

123RF
W przyszłym roku Państwowa Inspekcja Pracy skupi się na firmach budowlanych i pozornie przenoszących pracowników. Na celowniku inspektorów będą także zlecenia i dzieła zastępujące etaty.

Na wtorkowym posiedzeniu Rady Ochrony Pracy Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy, przedstawiła plan prac kontrolerów na przyszły rok.

W 2016 r. Państwowa Inspekcja Pracy planuje przeprowadzić 80 tys. kontroli.

– To plan minimum – zapewniła Hickiewicz. – Szykujemy się do zmian w przepisach, choćby dotyczących nowych zasad zatrudniania na umowach o pracę na czas określony. Wejdą w życie z początkiem przyszłego roku. Będziemy się też skupiać na tym, jak przedsiębiorcy nawiązują i rozwiązują umowy z zatrudnionymi, ze szczególnym uwzględnieniem kontraktów cywilnoprawnych.

Co ważne, w przyszłym roku przybędzie w PIP ponad 60 nowych inspektorów, którzy zasilą grupę prawie 1,6 tys. kontrolerów. Inspekcja dostała dodatkowe środki na ten cel, przeprowadziła więc w tym roku dodatkowy nabór nowych inspektorów.

Jak zapewnia Iwona Hickiewicz, przedsiębiorcy łamiący prawo nie mają co liczyć na taryfę ulgową.

Jan Rulewski, senator PO, członek ROP, dopytywał w czasie posiedzenia, dlaczego w przyszłym roku inspekcja nie planuje szczególnych kontroli w firmach ochroniarskich, w których obecnie bardzo często dochodzi do naciągania, wręcz łamania prawa.

Z odpowiedzi wynika, że PIP nie zapomina o tej branży. W tym roku trwają intensywne kontrole w takich firmach. Poza tym zatrudnieni w nich ochroniarze bardzo często skarżą się do PIP na warunki swojej pracy. W przyszłym roku z pewnością inspektorzy będą więc kontrolować także takie firmy. Co roku ponad 1/3 kontroli odbywa się wskutek zawiadomienia inspekcji przez zatrudnionych niezadowolonych z warunków pracy.

Zdaniem szefowej PIP w przyszłym roku inspektorom przydałyby się zmiany w obecnie obowiązujących przepisach.

– Potrzebna jest zmiana, która wprowadzi obowiązek zawarcia umowy o pracę na piśmie przed rozpoczęciem pierwszej dniówki, a nie, jak jest obecnie, na jej zakończenie. Dochodzi przez to do wielu nadużyć – zauważa Iwona Hickiewicz. – Liczymy też na zmiany w zasadach zatrudniania pracowników tymczasowych i uszczelnienie obecnie obowiązujących przepisów. Bardzo ważne będzie także wprowadzenie postulowanego przez rząd minimalnego wynagrodzenia godzinowego.

Problemem może jednak się okazać egzekwowanie przepisu o stawce minimalnej godzinowej. Przedsiębiorcy zatrudniający na umowach-zleceniach nie mają bowiem obecnie obowiązku ewidencjonowania czasu pracy zleceniobiorców. Może się więc okazać, że będzie tu dochodziło do wielu nadużyć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA