fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pracodawca musi ostrożnie wypowiadać się w sprawie mniejszości seksualnych

Adobe Stock
Publiczna deklaracja niezatrudniania mniejszości seksualnych jest rodzajem dyskryminacji. Nawet jeśli pracodawca nie prowadzi aktualnie żadnych rekrutacji.

Tak wynika z wypowiedzi Rzecznika Generalnego (dalej: Rzecznik) przy Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w opinii z 31 października 2019 r. w sprawie NH przeciwko Associazione Avvocatura per i diritti LGBTI — Rete Lenford (sprawa nr C-507/18).

Mocne słowa w audycji radiowej

Starszy prawnik z jednej z włoskich kancelarii w trakcie audycji radiowej stwierdził, że nie zatrudniłby w swojej kancelarii osób przynależących do mniejszości seksualnych i nie chciałby korzystać z ich usług. Kancelaria, w której prawnik działa, nie prowadziła w tym czasie żadnego naboru, więc wypowiedź miała wymiar hipotetyczny.

Czytaj też: Firmy zamknięte na osoby LGBT

Na taką sytuację zareagowało stowarzyszenie zajmujące się ochroną praw osób LGBT (Associazione Avvocatura per i diritti LGBTI – Rete Lenford), które uznało, że prawnik dopuścił się dyskryminacji związanej z zatrudnieniem. W efekcie stowarzyszenie zażądało od niego publikacji przeprosin w gazecie ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA