fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zakaz handlu w niedziele: czy rząd wycofuje się z pomysłu

123RF
Czy rząd wycofa się ?z pomysłu zamykania sklepów w niedziele? ?Biznes twierdzi, że tracą ?na nim małe sklepy, które ?te przepisy miały chronić.

Sejm nie uchwali na tym posiedzeniu zaostrzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zażądał od posłów PiS oceny skutków tej regulacji. Oznacza to wstrzymanie prac nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta.

Czytaj także: Coraz szerszy zakaz handlu w niedziele

– Mam nadzieję, że ta ocena będzie gotowa przed najbliższym posiedzeniem Sejmu w przyszłym tygodniu, tak by nowelizacja mogła wejść do porządku obrad – mówi Janusz Śniadek, poseł PiS, sejmowy sprawozdawca zmian. – Szczególnie że zmieniamy niewielki wycinek przepisów, aby m.in. uciąć nieuczciwą konkurencję i zakończyć możliwość udawania placówek pocztowych przez sklepy sieci Żabka.

Zupełnie inaczej sytuację ocenia biznes, który cieszy się z wstrzymania prac nad nowelizacją szkodliwych ich zdaniem przepisów.

– W przyszłym tygodniu jest ostatnie posiedzenie Sejmu w tym roku. Jeśli ocena nie zostanie przygotowana na czas, prace nad nowelizacją zostaną odłożone do przyszłego roku – mówi Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan. – Moim zdaniem oznacza to, że nasze argumenty w końcu trafiły tam, gdzie powinny. Nowelizacja jest bowiem przedwczesna. Od stycznia ograniczenie handlu obejmie trzecią niedzielę w miesiącu. Mam nadzieję, że to nie strategiczny odwrót i za kilka dni nastąpi ponowny atak. Ta ustawa jest kluczowa dla handlu i okazało się, że odbiła się negatywnie na obrotach małych sklepów, które miała chronić. Rząd powinien wycofać się z tych zmian. W to miejsce proponujemy specustawę dającą prawo do dwóch wolnych niedziel w miesiącu wszystkim pracownikom w handlu, niezależnie od podstawy ich zatrudnienia.

Jeszcze nie zdążyłem przystosować swojej działalności do zmian, jakie nastąpiły dziewięć miesięcy temu, a już za chwilę będę musiał dostosować się do kolejnej modyfikacji przepisów – powiedział w Sejmie Paweł Tracz, właściciel małego rodzinnego sklepu. – Ustawa miała być wsparciem dla małych przedsiębiorców, tymczasem ostatnio mamo 20–30 proc. mniej klientów, bo uciekli do wielkich sieci.

W środę rano sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw deregulacji przyjęła pozytywne stanowisko do nowelizacji znacząco zaostrzającej przepisy ograniczające handel w niedziele i święta.

Tuż po zakończeniu posiedzenia komisji odbyło się posiedzenie Prezydium Sejmu, na którym zdecydowano o zdjęciu z porządku obrad wszystkich projektów zmian w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele i święta.

Nowela autorstwa posłów PiS przewiduje uszczelnienie obecnie obowiązujących w tym zakresie przepisów. Chodzi w nich przede wszystkim o wykluczenie możliwości otwarcia sklepu spożywczego w niedzielę jako placówki pocztowej. Po zmianach w przepisach będzie jasno określone, że będą to mogły robić wyłącznie podmioty przewidziane w prawie pocztowym, które w przeważającym zakresie prowadzą usługi pocztowe. Okazało się jednak, że taka treść przepisów może ograniczyć taką możliwość wyłącznie do placówek Poczty Polskiej, a to już mogłoby stanowić niedozwoloną pomoc państwa dla tej państwowej spółki.

Miałyby też zmienić się przepisy dotyczące przeważającej działalności, która pozwala na otwarcie sklepu w niedzielę. Z projektu wynika, że z listy uprawnionych (których działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych) zniknęłaby sprzedaż tytoniu. Ze względu na liczne nadużycia w tym zakresie to, czy taka działalność przedsiębiorcy ma przeważający charakter, będzie musiało wynikać z wpisu do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej prowadzonego przez GUS.

Wyjaśnione zostaną też przepisy dotyczące udzielania pomocy przedsiębiorcy w dniu wolnym od pracy. Nowela przewiduje wyraźnie, że nieodpłatną pomoc będzie mógł świadczyć małżonek, dzieci własne, małżonka, przysposobione, rodzice, macocha i ojczym przedsiębiorcy. W trakcie prac nad projektem mogą się pojawić kolejne poprawki.

– Ustawodawca nie zapewnił tymi przepisami podstawowego celu, jakim miało być więcej wolnego dla zatrudnionych w handlu – stwierdził Karol Stec z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Muszą bowiem dłużej pracować w soboty. Zmieniły się także warunki konkurencji w handlu. Przyspieszyła konsolidacja rynku, której beneficjentem są stacje benzynowe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA