fbTrack

Kadry

Gertruda Uścińska: każdy zainteresowany dostanie SMS z informacją o wystawionym zwolnieniu lekarskim

Gertruda Uścińska
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Każdy zainteresowany dostanie SMS z informacją o wystawionym zwolnieniu – mówi prezes ZUS, Prof. Getruda Uścińska.

Jak ZUS jest przygotowany do przyjmowania zwolnień lekarskich wyłącznie drogą elektroniczną?

Gertruda Uścińska: Bardzo dobrze. Tylko w poniedziałek odebraliśmy 100 tysięcy zwolnień lekarskich wystawionych w formie elektronicznej. W szczycie system rejestrował 15 zwolnień lekarskich na sekundę.

A jak do wdrożenia nowego systemu przygotowani są lekarze?

Od czasu wprowadzenia możliwości wystawiania elektronicznych zwolnień lekarskich, czyli od stycznia 2016 r., ZUS wykonał ogromną pracę, aby ten system upowszechnić. W grudniu 2017 r. przygotowaliśmy i udostępniliśmy bezpłatny certyfikat do elektronicznego podpisywania zwolnień, z którego korzysta obecnie ponad 90 tys. lekarzy. Jesienią 2018 r. wprowadzono przepisy umożliwiające wydatną pomoc asystentów medycznych w procesie wystawiania zwolnień przez lekarzy. Przeszkoliliśmy już 40 tys. lekarzy, jak korzystać z nowego systemu. Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył 50 mln zł na dofinansowanie zakupu sprzętu komputerowego dla placówek medycznych. Dzięki tym i wielu innym działaniom lawinowo rośnie liczba lekarzy wystawiających elektronicznie zwolnienia chorobowe. W tej chwili już 58 proc lekarzy uprawnionych do wystawiania zwolnień robi to elektronicznie. Dzięki temu coraz mniej zwolnień lekarskich jest wystawianych na papierze. Statystyki z ostatnich dni wskazują, że na prawie 560 tys. zaświadczeń, jakie wpłynęły do ZUS od 20 do 26 listopada 2018 r. jedynie 98 tys. zostało nadesłanych pocztą. Wszystkie pozostałe zostały wystawione i przekazane do ZUS elektronicznie.

Wielu lekarzy sprzeciwia się jednak całkowitej rezygnacji z papierowych zwolnień lekarskich. Mówią o tym, że zmusza się ich do ponoszenia kosztów zakupu sprzętu elektronicznego i oprogramowania niezbędnego do obsługi nowego systemu, że są miejsca gdzie nie ma Internetu, a do tego jest wielu lekarzy, którzy nie obsługują komputera. Co będzie, jeśli te brakujące 40 proc. lekarzy nie przestawi się na nowy system? A nowe przepisy nie przewidują żadnej sankcji dla lekarzy za jego kontestowanie.

Podczas licznych szkoleń, warsztatów i spotkań z lekarzami pytaliśmy tych, którzy nie przeszli na e-ZLA o powód. Trzy czwarte z nich deklarowało, że czeka na wejście w życie obowiązku prawnego. To była duża próba ankietowanych. Jesteśmy spokojni o zdecydowaną większość lekarzy. Jeśli jednak zdarzą się przypadki, o jakich mówi Pan Redaktor, zapewniam, że zrobimy wszystko, aby zminimalizować negatywne skutki tego typu działań na sytuację ubezpieczonych, czyli pacjentów. Natomiast przypadki nierespektowania powszechnie obowiązujących przepisów co do treści i formy wystawiania zwolnień lekarskich będą analizowane indywidualnie, zgodnie z normalną procedurą przewidzianą w ustawie zasiłkowej. Kierujemy się zawsze dobrem ubezpieczonych.

Część argumentów lekarzy jest jednak całkiem słuszna. Ciągle są bowiem miejsca w Polsce, w których nie ma dostępu do Internetu, może się przydarzyć awaria prądu albo komputera. Co wtedy?

Problemy techniczne, brak prądu, zasięgu sieci, zdarzają się nawet w najlepiej zinformatyzowanych miejscach na świecie i nie stanowią same z siebie argumentu przeciwko e-zwolnieniom. Zwłaszcza, że przepisy pozwalają w takich przypadkach na wystawianie zwolnień na papierze. Wystarczy wydrukować i odłożyć sobie zawczasu pewną liczbę specjalnych, pustych formularzy. Wystawione w ten sposób zwolnienie należy jednak wprowadzić do elektronicznego systemu w ciągu trzech dni.

A co z pacjentami? System jest tak skonstruowany, że informacja o wystawionym elektronicznie zwolnieniu lotem błyskawicy trafia do ZUS i pracodawcy ubezpieczonego. On sam nie dostaje jednak żadnego potwierdzenia wystawionego zwolnienia. Przy papierowych drukach, które trzeba było dostarczyć pracodawcy, zatrudniony mógł chociaż sprawdzić, na jaki okres dostał zwolnienie.

Każdy pacjent może poprosić o papierowe potwierdzenie wystawionego zwolnienia lekarskiego. W takiej sytuacji lekarz ma obowiązek je wydrukować i mu je wręczyć.

A jeśli ktoś zapomni poprosić o wydruk, albo lekarzowi popsuje się drukarka?

Każdy ubezpieczony, który ma profil na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, otrzyma SMS z powiadomieniem o wystawionym elektronicznie zwolnieniu lekarskim, w tym również o okresie, na jaki zostało wystawione. Tę specjalnie przygotowaną przez Zakład usługę trzeba jednak najpierw włączyć. Można to zrobić samodzielnie na swoim profilu na PUE ZUS. Może też w tym pomóc konsultant Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS.

Czy po wprowadzeniu wyłącznie elektronicznych zwolnień lekarskich przybędzie kontroli osób przebywających na chorobowym?

Nie przewiduję zwiększonej liczby kontroli ubezpieczonych korzystających ze zwolnienia. Wprowadzając e-ZLA nie zwiększamy przecież liczby lekarzy orzeczników ZUS. Liczę jednak, że kontrole będą lepiej ukierunkowane. Trafniejsze kontrole to między innymi oszczędność czasu ubezpieczonych, którzy prawidłowo wykorzystują zwolnienia lekarskie, a także lepiej wydatkowane składki chorobowe, pochodzące od nas wszystkich, ubezpieczonych. Trzeba jednak pamiętać, że do kontroli pracownika przebywającego na zwolnieniu lekarskim mają prawo także pracodawcy zatrudniający powyżej 20 osób. Nie można z góry określić, jak zachowają się ci pracodawcy.

- rozmawiał Mateusz Rzemek

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL